Widok
Mieszkańcy pozwali Eko Dolinę za... smród
Opinie do artykułu: Mieszkańcy pozwali Eko Dolinę za... smród.
Czy smród może naruszyć godność osobistą? - to rozstrzygnie sąd w Gdańsku. Mieszkańcy podgdyńskich Łężyc pozwali tamtejszy zakład utylizacji odpadów Ekodolina, bo twierdzą, że w ich domach panuje odór nie do wytrzymania. - Śmierdzi incydentalnie, a my posiadamy wszelkie pozwolenia na działalność - odpowiadają władze Eko Doliny.Konflikt pomiędzy mieszkańcami Łężyc (gdzie zlokalizowana jest Eko Dolina) oraz Rumi i Gdyni (gdzie także czuć czasami woń z zakładu utylizacji odpadów) trwa od lat. ...
Czy smród może naruszyć godność osobistą? - to rozstrzygnie sąd w Gdańsku. Mieszkańcy podgdyńskich Łężyc pozwali tamtejszy zakład utylizacji odpadów Ekodolina, bo twierdzą, że w ich domach panuje odór nie do wytrzymania. - Śmierdzi incydentalnie, a my posiadamy wszelkie pozwolenia na działalność - odpowiadają władze Eko Doliny.Konflikt pomiędzy mieszkańcami Łężyc (gdzie zlokalizowana jest Eko Dolina) oraz Rumi i Gdyni (gdzie także czuć czasami woń z zakładu utylizacji odpadów) trwa od lat. ...
kupiłem działkę i co?
a ja kupiłem działkę w Łężycach. Nie wiedziałem, że Eko Dolina to zwykłe wysypisko smieci. Poza tym, działo się to wtedy gdy w gmienie Wejherowo mówili, że można się tam bezpiecznie budować. Że Ekodolina to nie jest wysypisko smieci tylko zakłąd, który nie oddziaływuje na środowisko. Gdyby ekodolina miała mniej oszukańczą nazwę moze bym nie kupił.
TO PO CO BYŁO ROBIĆ EKO DOLINE SKORO STANDARTY SA NIŻSZE NŻ NA SZADÓŁKACH,A OPŁATY WYŻSZE!!!!!!!!!!!!!!
"Żyjemy w wolnym kraju. Jeśli coś nie jest zabronione przez prawo bądź normy współżycia społecznego, to jest dozwolone. Dlatego trzeba znaleźć normę, która tego zabrania - podkreślała sędzia Weronika Klawonn."
Szadółki następne !
Mieszkańcy Szadółek i okolic ( zaznaczam że jest to jedna z najbardziej intensywnie rozwijających się części Gdańska ), dlaczego my nie weźmiemy wreszcie sprawy we własne ręce i nie złożymy podobnego pozwu !!! Od kilku lat jesteśmy truci odorem z Szadółek i jest coraz gorzej !!! Tego już nie da się wytrzymać - dosyć tego !!!
a niedługo zaczniecie wieś pozywać, że gnojem śmierdzi.
Ludzie, kupujecie domy na terenach zalewowych i macie pretensje, że powódź, kupujecie mieszkania na wysypisku i narzekacie że śmierdzi, działka na wsi i pretensje, że krowy muczą, kury gdaczą i gnojem śmierdzi. Zaraz jakiś następny kombinator zbuduje sobie chatkę w lesie i pozwie leśniczego, że mu drzewa za bardzo szumią. Weźcie się ludzie i puknijcie ostro w głowę.
kupiło się taniej mieszkanko albo działkę a teraz smierdzi...
Zabawne są protesty osób, które najpierw skusiły się na tańsze nieruchomości w okolicach wysypisk, lotniska itp a teraz lamentują, że im hałas i smród przeszkadzają. Trzeba było się nie pchać! Też bym sobie chętnie kupiła mieszkanko za taka cenę, ale w związku z tym, że zapach jednak by mi przeszkadzał, muszę dorzucić po 1000zł za metr kwadratowy, żeby uniknąć takich niedogodności. Coś za coś moi drodzy!
Jakiś czas temu napisałem, że...
Na Szadółkach wali jak cholera i... prawie mnie ukamienowali na tym forum, że niby nie mam racji.
Ja na to, że ile razy tam jestem, to odór jest nie do wytrzymania, ale okrzyknięto mnie farmazoniarzem.
Pomyślałem sobie - ludzie przyzwyczaili się do syfu i tyle.
Teraz widzę, że kupili tam mieszkania i wstydzą przyznać się, że popełnili błąd.
Pora chyba coś z tym zrobić?
Ja na to, że ile razy tam jestem, to odór jest nie do wytrzymania, ale okrzyknięto mnie farmazoniarzem.
Pomyślałem sobie - ludzie przyzwyczaili się do syfu i tyle.
Teraz widzę, że kupili tam mieszkania i wstydzą przyznać się, że popełnili błąd.
Pora chyba coś z tym zrobić?
Kupili za grosze mieszkania
a teraz płaczą. Barany mogły myśleć a nie teraz płaczą. Nie dziwi mnie to jednak ani trochę, bo te same barany chodzą na wybory bo wierzą w cuda i teraz mamy zadłużony kraj. Najlepsze jest to że te same barany nie rozumieją że od tego ile jest długu zależy ile kasy mamy w kieszeni ale przetłumaczyć się nie da.
Jest jeszcze trzeci przypadek, dominujący
Ludzie, którzy od pokoleń mieszkają w Łężycach, ich domy stały tutaj przed powstaniem tego czegoś o śmiesznej nazwie ("eko" dolina? hahaha) i nie dadzą się wykurzyć gminno-politycznej grupie wzajemnego wsparcia, która łamie prawo i planuje zrobić tutaj śmietnisko Europy. Ile przekrętów poszło przy budowie tego nowego zakładu, to już głowa mała. No ale milionowe dotacje z UE zapewniają spokój, przecież nie będziemy robić sobie problemów.
Zagadka: jak to możliwe, że w dzikich latach 90' z wyspiska śmierdziało mniej, niż teraz, kiedy jest to cud ekologii z odgazowywaniem i biogazami???
Zagadka: jak to możliwe, że w dzikich latach 90' z wyspiska śmierdziało mniej, niż teraz, kiedy jest to cud ekologii z odgazowywaniem i biogazami???
PGR - owcy za Eko Doliną
Za Gdyńskim w obronie Gdyńskiego śmierdziela piszą pracownicy zakładu będący mieszkańcami wsi Łężyce, to są ci co to działki dostali za darmo i pobudowali się bez pozwoleń, więc kto jest tym prawdziwym działkowiczem ? Czy mieszkańcy Rumi czy też Pustek Cisowskich oraz radni Gdyni którzy raportowali w sprawie zakładu to też działkowicze ?
Smutna konstatacja: ten portal od wielu lat okupują Młodzi Hipokryci
bo tylko tak można nazwać komentarze w stylu: widziały gały co brały.
Gdyby mieszkania sprzedawano z zaznaczeniem: kupujesz ze smrodem, to rozumiem.
Ale sama nazwa Eko Dolina sugeruje, że miało być fajnie, po wuju:-)
Reasumując: lemingi dały wiarę, lemingi płacą. I za wiarę i za smród. E eh he he he
Gdyby mieszkania sprzedawano z zaznaczeniem: kupujesz ze smrodem, to rozumiem.
Ale sama nazwa Eko Dolina sugeruje, że miało być fajnie, po wuju:-)
Reasumując: lemingi dały wiarę, lemingi płacą. I za wiarę i za smród. E eh he he he
zaraz zaraz jezeli kupujesz gdzies mieszkanie to zanim kupisz i zaplacisz chyba jedziesz w miejsce gdzie ma to byc i widzisz otoczenie nowego lokum a nie kupujesz na podstawie fotek w folderze albo na stronce...no chyba ze jestes z tych co to samochody na allegro kupuja bez sprawdzania w okazyjnej cenie.
Ale wypoczęci
No widać nabraliście w płuca świeżego górskiego powietrza , na darmowej wycieczce za poparcie smrodów z eko-doliny , którą to wam zafundował śmietnik , paradoksalnie zwany eko doliną!No coś za coś! Była wycieczka w góry ,dla usłużnych ,teraz muszą być pochwalne peany dla truciciela!Śmierdzi i truje wszystkim którzy nie są przekupieni w jaki kolwiek sposób przez eko syfa!Dużo zdrówka wszystkim!
Jak nie chwalą , to po premii!Śmietnik śmierdzi i truje!No ale popegierowscy mieszkańcy Łężyc specjalnie wyboru nie mają!Domki na dziko, działki morze warzywne , wykształcenia BRAK!, no to dla nich , NIBY nie śmierdzi!A to że chorują na potęgę , młodo umierają ,to pikuś !Ale zawsze tyle zarobią żeby Robaka zalać %centami!
w Gdyni czasami śmierdzi? incydentalnie?
No proszę Was. Średnio co drugi dzień smród, że nie można nabrać oddechu!!! Ale nie samym smrodem... Ekodolina jest najwyższym punktem Gdyni i do tego na szczycie zlewiska wód będących źródłem dla studni głębinowych. Zachorowalność na raka w tych rejonach znacznie powyżej normy!!! Składowisko nie jest zabezpieczone od dołu!!! Pozwolenia? Ło Panie. Czego to nie można w dzisiejszej POlsce załatwić...
Domagają się zaprzestania jego emisji i na razie symbolicznego odszkodowania - po 600 zł na każdego.
- Im chodzi o pieniądze (...) - podkreśla Cezary Jakubowski.
Moim zdaniem ludziom chodzi o to, ze nikt nie chce zyc w smrodzie. Jadac obwodnica w okolicach Szadolek mysle "k..a, ale smrod!", a przejazd trwa chwile. Kwota jakiej na chwile obecna oczekuja mieszkancy w ramach odszkodowania - po 600zl, jest smieszna i sadze, ze raczej ma na celu mobilizacje zakladu w usunieciu problemu ze smrodem, a nie "wyludzenie" kasy lub kupna dzialek. Uwazam, ze ta kwota "mowi sama za siebie".
- Im chodzi o pieniądze (...) - podkreśla Cezary Jakubowski.
Moim zdaniem ludziom chodzi o to, ze nikt nie chce zyc w smrodzie. Jadac obwodnica w okolicach Szadolek mysle "k..a, ale smrod!", a przejazd trwa chwile. Kwota jakiej na chwile obecna oczekuja mieszkancy w ramach odszkodowania - po 600zl, jest smieszna i sadze, ze raczej ma na celu mobilizacje zakladu w usunieciu problemu ze smrodem, a nie "wyludzenie" kasy lub kupna dzialek. Uwazam, ze ta kwota "mowi sama za siebie".
SMRÓD TRUJE?
czy faktycznie śmierdzi - tak. Miałem okazje przebywać tam osobiście i na miejscu smród jest bardzo intensywny.Oczywiście z czasem idzie się przyzwyczaić. Niestety wiatr wieje w różnych kierunkach , stąd intensywny zapach w różnych dzielnicach. Jeśli chodzi o odgazowanie to działa od początku sierpnia i będąc tam widziałem jak metan jest odzyskiwany. cała stara chałda ma być zasypana 3 metrową warstwą ziemi więc po tym okresie zapach powinien być mniej intensywny. A pisanie że komuś łzawią oczy od tego zapachuno to bajkopisanie
Nie tylko tam - na miejscu - wali tym syfem !
Na Pustkach Cisowskich od dawna wali takim smrodem, że okna trzeba zamykać !!! Wali tylko, jak wiaterek wieje od strony Łężyc (a często niestety wieje)!!! Więc nie czepiajcie się tych, co ten syf mają pod oknami, bo to Eko Dolina ściemnia a nie "cwaniaczki" - jak ich nazywacie !!!
Smród smrodem, ale...
Dziennikarze piszący o Eko Dolinie konsekwentnie pomijają kwestię zasadniczą: bardzo niejasne okoliczności powstania tego zakładu. Miał on powstać z naruszeniem licznych przepisów: ustawy o prawie budowlanym, ustawy o planowaniu przestrzennym i ustawy o ochronie przyrody. Szczegóły (opisane już 9 lat temu w artykule "Szczurek - król śmietnika") można sobie wygooglować...
pożałowania godne
Matoły piszący komentarze o działkowiczach. zrozumcie że od takich komentarzy nie przestanie śmierdzieć na pół Gdyni. Obrażanie ludzi spowoduje jeszcze większą determinacje ludzi pokrzywdzonych urzędniczą ( Szczurkową ) ignorancją. Władza odejdzie w zasłużonej hańbie a wysypisko i tak będzie zamknięte albo całkowicie zcywilizowane.
rada dla kupujących działki
Rada: jak kupujesz działkę koło wysypiska śmieci to może śmierdzieć. Jestem mieszkańcem Wiczlina , nic tu nie czuć.Kilka dni temu rozmawiałem z sąsiadami nt artykułu w gazecie , że mieszkańcy Wiczlina skarżą się na smród z wysypiska, zgodnie stwierdziliśmy , że wali jedynie gnojówką z sąsiedniego gospodarstwa. Rodzinie Koriatów radzę wymyśleć coś lepszego.
prośba
Proszę nie obrażać ludzi którzy pracją na wysypisku , nazywając ich popegeerowcami, bajdurząc , że pobudowali się na dziko itp. Tym niech zajmie się nadzór budowlany. chyba, że uzgodnimy , że nowym mieszkańcom, którzy kupili działki za ok 1/3 ceny w stosunku do lokalizacji np. w Koleczkowie lub Bojanie śmierdzi bardziej.
gospodarstwo
Uściślając, nie żądam zamknięcia wszystkich gospodarstw na Wiczlinie bo czasem śmierdzi z nich nawozem lub traktorem ktoś jeździ, zamknięcia dróg od 22 do 6 bo spać nie mogę, tak to już w życiu jest gnojówka śmierdzi od drogi jest hałas, wysypisko śmieciami wali a tępak i tak tępakiem zostanie.
re
Nie wiem co to znaczy popierać śmietnik, stwierdzam jedynie :na Wiczlinie nie śmierdzi z wysypiska , gdzies śmieci jednak trzeba składować. Mając sąsiedztwo wysypiska należy liczyć się z uciążliwościami. To wysypisko najprawdopodobniej nie zostanie zlikwidowane, są tam wywożone odpady z całej aglomeracji, budując dom lub kupując w takiej lokalizacji można się było tego spodziewać.
re 2
To ,że Państwo wybudowali dom koło śmietniska i teraz wam śmierdzi to nie znaczy ,że wysypisko jest żle zlokalizowane . Powtarzanie , że na wododziale, na polanie w parku to jedynie zaklinanie rzeczywistości. Lokalizacja na polanie w środku lasu jest chyba lepsza niż na środku osiedla mieszkaniowego.
Inteligencja z wysypiska
Ale się rzucili do obrony swojego pracodawcy, widocznie bardzo ta sprawa im jest bardzo nie na rękę.
No cóż skończą się nakłady na alkoholowe imprezy i wesołe wycieczki (prawie 300 tyś zł rocznie ) dla byłych Pegeerowców i szperaczy z starego wysypiska, sprzedali dusze za flaszkę i podpisali tzw. Porozumienie Społeczne. Nie zdają sobie sprawy że podpisali na siebie wyrok - biedacy.
No cóż skończą się nakłady na alkoholowe imprezy i wesołe wycieczki (prawie 300 tyś zł rocznie ) dla byłych Pegeerowców i szperaczy z starego wysypiska, sprzedali dusze za flaszkę i podpisali tzw. Porozumienie Społeczne. Nie zdają sobie sprawy że podpisali na siebie wyrok - biedacy.
cwaniak
A jak sie tam dostał i dlaczego odszedł z Sopotu?Wiceprezydent i do śmieci? Teraz z nowego podatku smieciowego będzie miał kasę to dopiero pokaże, jak się ją wydaje. Nie potrafił dziennikarzom z DZ. Bałt. odpowiedzieć, jak się segreguje śmieci, to kupił APLIKACJĘ na smartfona by np. młody człowiek mógł dostać odpowiedż, gdzie ma wyrzucić kubek po lodach. To są pieniądze publiczne! Za ile tę aplikację kupił i czy ogłosił przetarg? Na dywanik pana prezesa od smieci.
Człowiek ma prawo do czystego powietrza. Zlećcie sprawę organizacjom pozarządowym.
Człowiek ma prawo do czystego powietrza. Zlećcie sprawę organizacjom pozarządowym.
O tym się głośno nie mówi...
Pozwolę sobie zacytować obszerne fragmenty artykułu "Szczurek - król śmietnika" autorstwa red. Waldemara Kuchannego ("NIE", nr 26/2004 r.):
"Wysypisko śmieci na terenie wsi Łężyce uruchomiono w 1978 r. Ot, do naturalnego jaru zaczęto wysypywać wszelki asortyment śmieci, łącznie z niebezpiecznymi, takimi jak szpitalne strzykawki, akumulatory itp. Zwożono śmieci z Wejherowa, Rumi, Redy, Sopotu, ale przede wszystkim z Gdyni, a spychacze je ugniatały.
PRL-owska władza nie bardzo przejmowała się tym, że w pobliżu w odległości ok. 800 m jest ciek wodny, który w dalszym biegu ma połączenie z ujęciem wody pitnej, w takiej samej odległości jest ścisły rezerwat przyrody Cisowa, niecałe zaś 2 km dalej są źródła potoków dające początek ujęciom wody pitnej dla mieszkańców Gdyni.
Na usprawiedliwienie czerwonych można podać tylko tyle, że wówczas nie był to jeszcze teren Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Park jako obszar szczególnie chroniony prawem powołany został do życia uchwałą Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku w 1979 r. W 1980 r. ukazała się w Polsce ustawa o ochronie i kształtowaniu środowiska. Wysypisko powinno z mocy prawa przestać funkcjonować. Ale mimo to jeszcze całe lata 90. zwożono śmieci do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Od połowy lat 90. zaczęto szukać lokalizacji pod nowy śmietnik dla Gdyni. No, ale które gminne władze chciałyby mieć coś takiego na swoim terenie? Stanęło na tym, że zbuduje się nowe wysypisko tuż obok starego. W środku Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego!
(...)
Naruszono przepisy ustawy o prawie budowlanym, która stanowi wyraźnie, że właściwy organ wydaje zezwolenie na użytkowanie obiektu po tym, jak stwierdzi zgodność jego wykonania z warunkami zabudowy i po zakończeniu robót budowlanych. Tymczasem już od stycznia 2003 r. Zakład Unieszkodliwiania Odpadów spółka z o.o. zwozi tu śmieci i je wysypuje. W eksploatacji jest więc obiekt w budowie, w którym brakuje podstawowych jego elementów: sortowni, magazynu odpadów niebezpiecznych, kompostowni, zbiornika wód ociekowych, wałów ochronnych.
Złamano też ustawę o planowaniu przestrzennym. Obowiązujący dla tego terenu ogólny plan zagospodarowania mówił, że jest tam park krajobrazowy. Radni gminy Wejherowo w 1994 r. podjęli uchwałę o planie szczegółowym, który miał 38 ha terenów koło Łężyc przeznaczyć pod urządzenia usuwania i przeróbki nieczystości. Zmiana ta miała obowiązywać po uzyskaniu
pozytywnej opinii Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. Podjęto więc uchwałę z zastrzeżeniem, że będzie ona ważna, jeśli inny organ się na coś w niej zgodzi! Po pierwsze, w tym trybie uchwał podejmować nie wolno. Po drugie, Wydział Ochrony Środowiska UW nie zaopiniował jej pozytywnie; dopiero po 5 latach wrócono do tematu i Urząd Wojewódzki wydał zgodę do nieprawnie podjętej uchwały o posadowieniu w parku urządzeń do usuwania i przeróbki nieczystości. Po trzecie, w uchwale nie ma mowy o składowaniu śmieci, lecz jedynie usuwaniu tych, które wysypano tam przez ostatnie 20 lat!
Przede wszystkim zaś złamano ustawę o ochronie przyrody. Wojewoda gdański w 1994 r. wprowadził zakaz lokalizacji na obszarze Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego inwestycji mogących pogorszyć stan środowiska. Czy nie pogorszy go planowane na wysokość 24 metrów (to mniej więcej 9-kondygnacyjny wieżowiec) wysypisko? Śmieci wystawać będą na jakieś 10 metrów ponad korony drzew. Łężyce leżą 160 metrów nad poziomem morza, wysypisko śmieci przy dobrej pogodzie będzie więc widoczne z Helu.
Z ustawą o ochronie środowiska i zarządzeniem wojewody z 1994 r. kolejny wojewoda gdański Tomasz Sowiński (z nadania AWS) próbował wykonać jeden cwany myk. W 1998 r. wydał rozporządzenie, na mocy którego wyłączył z Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego wieś Łężyce z okolicznymi gruntami i przemianował to wszystko na otulinę. Otulina to strefa ochronna wyznaczana dla zabezpieczenia określonej formy przyrody przed zagrożeniami z zewnątrz. Cały Trójmiejski Park Krajobrazowy otoczony jest taką otuliną. Ta jedna została ustanowiona w środku! Na terenie otuliny także zresztą nie wolno budować obiektów pogarszających stan środowiska, a tym bardziej składowisk odpadów niebezpiecznych."
"Wysypisko śmieci na terenie wsi Łężyce uruchomiono w 1978 r. Ot, do naturalnego jaru zaczęto wysypywać wszelki asortyment śmieci, łącznie z niebezpiecznymi, takimi jak szpitalne strzykawki, akumulatory itp. Zwożono śmieci z Wejherowa, Rumi, Redy, Sopotu, ale przede wszystkim z Gdyni, a spychacze je ugniatały.
PRL-owska władza nie bardzo przejmowała się tym, że w pobliżu w odległości ok. 800 m jest ciek wodny, który w dalszym biegu ma połączenie z ujęciem wody pitnej, w takiej samej odległości jest ścisły rezerwat przyrody Cisowa, niecałe zaś 2 km dalej są źródła potoków dające początek ujęciom wody pitnej dla mieszkańców Gdyni.
Na usprawiedliwienie czerwonych można podać tylko tyle, że wówczas nie był to jeszcze teren Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Park jako obszar szczególnie chroniony prawem powołany został do życia uchwałą Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku w 1979 r. W 1980 r. ukazała się w Polsce ustawa o ochronie i kształtowaniu środowiska. Wysypisko powinno z mocy prawa przestać funkcjonować. Ale mimo to jeszcze całe lata 90. zwożono śmieci do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Od połowy lat 90. zaczęto szukać lokalizacji pod nowy śmietnik dla Gdyni. No, ale które gminne władze chciałyby mieć coś takiego na swoim terenie? Stanęło na tym, że zbuduje się nowe wysypisko tuż obok starego. W środku Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego!
(...)
Naruszono przepisy ustawy o prawie budowlanym, która stanowi wyraźnie, że właściwy organ wydaje zezwolenie na użytkowanie obiektu po tym, jak stwierdzi zgodność jego wykonania z warunkami zabudowy i po zakończeniu robót budowlanych. Tymczasem już od stycznia 2003 r. Zakład Unieszkodliwiania Odpadów spółka z o.o. zwozi tu śmieci i je wysypuje. W eksploatacji jest więc obiekt w budowie, w którym brakuje podstawowych jego elementów: sortowni, magazynu odpadów niebezpiecznych, kompostowni, zbiornika wód ociekowych, wałów ochronnych.
Złamano też ustawę o planowaniu przestrzennym. Obowiązujący dla tego terenu ogólny plan zagospodarowania mówił, że jest tam park krajobrazowy. Radni gminy Wejherowo w 1994 r. podjęli uchwałę o planie szczegółowym, który miał 38 ha terenów koło Łężyc przeznaczyć pod urządzenia usuwania i przeróbki nieczystości. Zmiana ta miała obowiązywać po uzyskaniu
pozytywnej opinii Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. Podjęto więc uchwałę z zastrzeżeniem, że będzie ona ważna, jeśli inny organ się na coś w niej zgodzi! Po pierwsze, w tym trybie uchwał podejmować nie wolno. Po drugie, Wydział Ochrony Środowiska UW nie zaopiniował jej pozytywnie; dopiero po 5 latach wrócono do tematu i Urząd Wojewódzki wydał zgodę do nieprawnie podjętej uchwały o posadowieniu w parku urządzeń do usuwania i przeróbki nieczystości. Po trzecie, w uchwale nie ma mowy o składowaniu śmieci, lecz jedynie usuwaniu tych, które wysypano tam przez ostatnie 20 lat!
Przede wszystkim zaś złamano ustawę o ochronie przyrody. Wojewoda gdański w 1994 r. wprowadził zakaz lokalizacji na obszarze Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego inwestycji mogących pogorszyć stan środowiska. Czy nie pogorszy go planowane na wysokość 24 metrów (to mniej więcej 9-kondygnacyjny wieżowiec) wysypisko? Śmieci wystawać będą na jakieś 10 metrów ponad korony drzew. Łężyce leżą 160 metrów nad poziomem morza, wysypisko śmieci przy dobrej pogodzie będzie więc widoczne z Helu.
Z ustawą o ochronie środowiska i zarządzeniem wojewody z 1994 r. kolejny wojewoda gdański Tomasz Sowiński (z nadania AWS) próbował wykonać jeden cwany myk. W 1998 r. wydał rozporządzenie, na mocy którego wyłączył z Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego wieś Łężyce z okolicznymi gruntami i przemianował to wszystko na otulinę. Otulina to strefa ochronna wyznaczana dla zabezpieczenia określonej formy przyrody przed zagrożeniami z zewnątrz. Cały Trójmiejski Park Krajobrazowy otoczony jest taką otuliną. Ta jedna została ustanowiona w środku! Na terenie otuliny także zresztą nie wolno budować obiektów pogarszających stan środowiska, a tym bardziej składowisk odpadów niebezpiecznych."
smrodek
mieszkam od Łężyc jakieś 10km Gdynia Chylonia i popieram ludzi którzy próbują coś z tym zrobić u mnie też często czuć odór "zgniłych jaj", siarki....a wszystkim trollom którym to nie przeszkadza (wypisującym tu głupie komentarze) proponuje wprowadzić się na sam środek wysypiska...świat się zmienia technologie też i na pewno można poprawić sytuację, aglomeracja powiększa się, a śmieci nie maleje.
bez tytulu
Jakbym chciala kupic dzialke nigdy nie bralabym pod uwage takich w poblizu wysypiska, lotniska, autostrady, takie dzialki nadaja sie na jakis przemysl itp. A nie na mieszkanie. Ci ludzie na wlasne zyczenie sobie zafundowali smrodek! Bo jak wiadomo smieci smierdza a nie pachna fiolkami! Sknery sobie zaoszczedzily haha w sumie beka z tego :-)
a myśli Pani, że...
Pani nie jest truta :)))))))))))))) ...naiwna!!!!!!!!!Trójmiasto objęte dwoma wysypiskami (szadółki i eko dolina), fosforami, itd... mamy tu najwyższy współczynnik zachorowalności na raka, myśli Pani, że skąd to się bierze????????? myśli Pani, że te trucizny do Pani nie dolatują???? jak najbardziej. Dlatego, więcej świadomości i walki o nasze prawa - wiadomo, że wysypiska gdzieś muszą być ale niech nie TRUJĄ!!!!!! niech przestrzegają procedur, zasad ochrony środowiska, nie bedą jak najbardziej BEZPIECZNE dla ludzi... a jeśli nie moga być bezpieczne, to niech będzie wokół nich strefa ochronna (co najmniej 10 km), w której NIE BĘDZIE się wydawało pozwoleń na budowę!!!!!!
problem nie dotyczy tylko mieszkańców Łężyc i okolic, czyli jak piszą niektóre trole "cwaniaczków"
co kupili tam domy. Smród czuć o wiele dalej od wysypiska, przedwczoraj np. capiło na Chwarznie i Wiczlinie, a to już spora odległość, więc cos jest nie tak z tym "eko" śmietnikiem. Pozywać ich do sądu do skutku, aż się nauczą obsługi wysypiska.
Na puszkach śmierdzi coraz bardziej
I może ktoś mi powie, że 7,5 tys. Osób tam mieszkających kupowała mieszkania wiedząc o tym, źe pod ich nosem wybudują pseudo ekologiczne wysypisko ? Podejżewam , że za pare lat smród sie nosili i jak się wszyscy nie zjednoczą w sprawie to sytuacja będzie taka jak na szadułkach, zapach nie do wytrzymania na kilku osiedlach. Pamiętajmy , że od silnych protestów do jakiejkolwiek zmiany mija najczęściej kilka lat, a do tego czasu będzie tak; czynsze wysokie po 600-700 zł, i mieszkania warte tyle co na dzielnicy "mexyk" !!!!
No cóż działki były tam tanie a zdaje mi się że nie kupowały ich nieletnie i niczego nie świadome dzieci tylko dojrzali i świadomi dorośli.
Mi też kiedyś proponowano zakup tam działki ale... wiedziałem że nie ma co się w takie g... ładować.
Smród no cóż nie zaprzeczę czuję go. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zwracałem na to uwagę poruszając się samochodem na odcinku Wejherowo Gdynia. W Rumi Janowie w pobliżu Zochliny oraz dalej za stacją paliw czasem o poranku oraz późnym wieczorem czuć go, Jest to charakterystyczny dla wysypiska śmieci smrodek, co się dzieje u góry przy wysypisku nie wiem. Jednak domyślam się że to nie jest miód.
Nie mniej nie popieram tamtejszych mieszkańców bo jak napisałem wcześniej to było do przewidzenia.
Kiedyś widziałem stronę internetową tamtejszych mieszkańców skupiającą się na udowodnieniu że Eko Dolina zatruwa środowisko. Po otwarciu otwierał się filmik z "krzykaczami" nie szło tego wyciszyć ani zatrzymać a ja chciałem poznać ich opinię na temat jednak szybko zamknąłem przeglądarkę zrażony do takiej formy przekazywania swoich opinii.
Mi też kiedyś proponowano zakup tam działki ale... wiedziałem że nie ma co się w takie g... ładować.
Smród no cóż nie zaprzeczę czuję go. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zwracałem na to uwagę poruszając się samochodem na odcinku Wejherowo Gdynia. W Rumi Janowie w pobliżu Zochliny oraz dalej za stacją paliw czasem o poranku oraz późnym wieczorem czuć go, Jest to charakterystyczny dla wysypiska śmieci smrodek, co się dzieje u góry przy wysypisku nie wiem. Jednak domyślam się że to nie jest miód.
Nie mniej nie popieram tamtejszych mieszkańców bo jak napisałem wcześniej to było do przewidzenia.
Kiedyś widziałem stronę internetową tamtejszych mieszkańców skupiającą się na udowodnieniu że Eko Dolina zatruwa środowisko. Po otwarciu otwierał się filmik z "krzykaczami" nie szło tego wyciszyć ani zatrzymać a ja chciałem poznać ich opinię na temat jednak szybko zamknąłem przeglądarkę zrażony do takiej formy przekazywania swoich opinii.
śmród
Nie lekceważyłabym protestu zamieszkałych w okolicy ludzi. To wyjątkowo uciążliwe doznania. Każdemu, kto to lekceważy proponuję pobyć tam pare godzin, także adw. Adamowi Mrozowi.
Ekodoliona, teraz po uiszczaniu przez nas nowego podatku śmieciowego będa paniskami. Moga szastać pieniędzmi. Czytaliście pare dni temu w Dz. Bałtyckim wypowiedź dyr. Cezarego Jakubowskiego, jak to podczas rozmowy z dziennikarzami zdziwił sie, że jest tyle pytań w kwestii segregacji a on nie mic nie wiedział. I wiecie co wymyślili? Będą aplikacje na smartfony z odpowiedziami. Za ile p. dyrektorze?mieli wi
Ekodoliona, teraz po uiszczaniu przez nas nowego podatku śmieciowego będa paniskami. Moga szastać pieniędzmi. Czytaliście pare dni temu w Dz. Bałtyckim wypowiedź dyr. Cezarego Jakubowskiego, jak to podczas rozmowy z dziennikarzami zdziwił sie, że jest tyle pytań w kwestii segregacji a on nie mic nie wiedział. I wiecie co wymyślili? Będą aplikacje na smartfony z odpowiedziami. Za ile p. dyrektorze?mieli wi
Szanowny Panie Jakubowski
Jakim to trzeba być człowiekiem mówiąc że:
" - Co więcej, gdyby nie protesty mieszkańców, już wcześniej byłaby uruchomiona instalacja odgazowywania,
która od 8 sierpnia działa i pochłania wszystkie wydobywające się z kwatery gazy - podkreśla prezes zakładu Cezary Jakubowski."
Jest godzina druga w nocy i nie da się spać, niesamowity smród i palące oczy, panie tu nie ma czym oddychać !!!
W świetle pana słów i wszelkich wypowiedzi o poprawie uważam że jest pan osobiście odpowiedzialny za narażanie nas
na przebywanie w silnych gazach wysypiskowych wymieszanych z nieznaną dla nas chemią jaką sypiecie z premedytacją na te hałdy śmieci
zwane "odgazowanymi kwaterami".
Z premedytacją ukrywa pan silne oddziaływanie kwater stwarzając tym samym dla nas obywateli sytuację nie do zniesienia.
Jak pan i pana koledzy z samorządów, tacy jak prezydent Gdyni, marszałek , wojewoda , minister środowiska, wójtowie, starosta i inni
możecie żyć ze świadomością że oficjalnie 60 lat po II wojnie częstujecie mieszanką gazów i chemii męszczyzn, kobiety i dzieci ?
Jak czują się urzędnicy państwowi, pani prokurator z Wejherowa którzy pomimo tysięcy już skarg i wniosków patrzą na cierpienia obywateli.
To nie tylko do w Syrii ale i do Gdyni, Łężyc i Rumi powinni przyjechać przedstawiciele ONZ.
Tu są łamane prawa człowieka.
W majestacie prawa wydając środki Unijne i społeczne oraz wydając sobie " prawomocne pozwolenia " degradujecie środowisko.
Zastraszacie i pozywacie do sądu obywateli o naruszenie dóbr osobistych komercyjnej spółki Eko Dolina,
w tym samym czasie depczecie czyjeś prawo do normalnego życia, naruszacie jego prywatność i godność oraz spokój w rodzinie.
Nie oczekuję od pana i prezydenta Gdyni Wojciecha Szcurka żadnej odpowiedzi bo i tak nie odpowiadacie na pisane maile ze skargami i zapytaniami,
a znając Wasze dotychczasowe działania spodziewam się raczej pozwu do sądu.
Żądam natychmiastowego zamknięcia i eksploatacji kwater składowych Gdyńskiego wysypiska w Łężycach oraz wywiezienia tej masy śmieci z centrum Trójmieskiego Parku Krajobrazowego.
" - Co więcej, gdyby nie protesty mieszkańców, już wcześniej byłaby uruchomiona instalacja odgazowywania,
która od 8 sierpnia działa i pochłania wszystkie wydobywające się z kwatery gazy - podkreśla prezes zakładu Cezary Jakubowski."
Jest godzina druga w nocy i nie da się spać, niesamowity smród i palące oczy, panie tu nie ma czym oddychać !!!
W świetle pana słów i wszelkich wypowiedzi o poprawie uważam że jest pan osobiście odpowiedzialny za narażanie nas
na przebywanie w silnych gazach wysypiskowych wymieszanych z nieznaną dla nas chemią jaką sypiecie z premedytacją na te hałdy śmieci
zwane "odgazowanymi kwaterami".
Z premedytacją ukrywa pan silne oddziaływanie kwater stwarzając tym samym dla nas obywateli sytuację nie do zniesienia.
Jak pan i pana koledzy z samorządów, tacy jak prezydent Gdyni, marszałek , wojewoda , minister środowiska, wójtowie, starosta i inni
możecie żyć ze świadomością że oficjalnie 60 lat po II wojnie częstujecie mieszanką gazów i chemii męszczyzn, kobiety i dzieci ?
Jak czują się urzędnicy państwowi, pani prokurator z Wejherowa którzy pomimo tysięcy już skarg i wniosków patrzą na cierpienia obywateli.
To nie tylko do w Syrii ale i do Gdyni, Łężyc i Rumi powinni przyjechać przedstawiciele ONZ.
Tu są łamane prawa człowieka.
W majestacie prawa wydając środki Unijne i społeczne oraz wydając sobie " prawomocne pozwolenia " degradujecie środowisko.
Zastraszacie i pozywacie do sądu obywateli o naruszenie dóbr osobistych komercyjnej spółki Eko Dolina,
w tym samym czasie depczecie czyjeś prawo do normalnego życia, naruszacie jego prywatność i godność oraz spokój w rodzinie.
Nie oczekuję od pana i prezydenta Gdyni Wojciecha Szcurka żadnej odpowiedzi bo i tak nie odpowiadacie na pisane maile ze skargami i zapytaniami,
a znając Wasze dotychczasowe działania spodziewam się raczej pozwu do sądu.
Żądam natychmiastowego zamknięcia i eksploatacji kwater składowych Gdyńskiego wysypiska w Łężycach oraz wywiezienia tej masy śmieci z centrum Trójmieskiego Parku Krajobrazowego.
Potwiedzam że NADAL ŚMIERDZI z "eko"(?)Doliny i dodaję że:
1. Jestem mieszkańcem bloku w Cisowej, a więc nie mam żadnej działki i nie chcę żadnych pieniedzy 2. Zapachy nazywane przez władze ED jako "incydentalne" zależne są tylko od KIERUNKU WIATRU (płd-zach.w przypadku mojej dzielnicy miasta) 3. dlaczego w Parku Krajobrazowym składuje się śmieci aż z czterech (!!!) sąsiednich miast? 4. proponuję Wysokiemu Sądowi i władzom ED aby zmienili miejsce zamieszkania na dzielnice w pobliżu wysypiska ED i wówczas RZETELNIE ocenią sytuację mieszkańców . To tyle i aż tyle
A pamietacie jak sie te dzieciaki w przedszkolu pochorowaly? Oficjalnie zawinil katering, tylko ciekawa sprawa: pochorowali sie takze dorosli, a ci niczego nie jedli. Tak sie ciekawe sklada, ze to przedszkole jest blisko Ekodoliny i w ten dzien akurat stamtad wial cuchnacy wiatr - w/g zeznan swiatkow.
Oczywiscie sprawie NATYCHMIAST ukrecono glowe na poziomie UM i prokuratury.
Oczywiscie sprawie NATYCHMIAST ukrecono glowe na poziomie UM i prokuratury.
PGR- owcy
Ci co obstają za Eko Doliną to pracownicy bo mają pracę,tacy jak sam prezes- umowa za ponad 10 tyś co miesiąc do 2018r.
Kierowcy śmieciarek bo wywożą czasami co nieco oraz ci co się sprzedali za marną połówkę i podpisali porozumienie społeczne, co prawda wynoszą z wysypiska ropę do swoich samochodzików, towary " zutylizowane " z urzędu celnego które później za grosze sprzedają na mieście.
Niestety jeżeli kiedyś dojdzie do wypłaty wysokich odszkodowań a na pewno kiedyś dojdzie to za to że się tak tanio sprzedali nic nie dostaną a może to być duuuuża kasa.
Gnijcie w smrodzie i zalewajcie się darmową wódą którą Wam leją jako "szansa dla nas"
Kierowcy śmieciarek bo wywożą czasami co nieco oraz ci co się sprzedali za marną połówkę i podpisali porozumienie społeczne, co prawda wynoszą z wysypiska ropę do swoich samochodzików, towary " zutylizowane " z urzędu celnego które później za grosze sprzedają na mieście.
Niestety jeżeli kiedyś dojdzie do wypłaty wysokich odszkodowań a na pewno kiedyś dojdzie to za to że się tak tanio sprzedali nic nie dostaną a może to być duuuuża kasa.
Gnijcie w smrodzie i zalewajcie się darmową wódą którą Wam leją jako "szansa dla nas"
"tanie działki"
szanowni Państwo, widzicie TANIE działki a nie widzicie CHCIWEJ GMINY, która bez problemu wydawała pozwolenia na budowę w okolicy wysypiska, dodatkowo informując, że wysypisko NIE MA POZWOLEŃ na dalszą rozbudowę i będzie zamykane!!!!!!! Poza tym nawet jeśli ktoś dostał pozwolenia później, to są jeszcze rdzenni mieszkańcy Łężyc mieszkający tam zanim wysypisko powstało!!! Nie zgadzali się nigdy na budowę w tym miejscu wysypiska - zostali przegłosowani przez ludzi zatrudnionych w PGRze i zwolnionych, gdy PGR-y zamykano!!! Poza tym wszystkim żyjemy w demokratycznym kraju, gdzie władze mimo wszystko powinny chronić mieszkańców a nie TRUĆ ich POWOLI i PO CICHU - wysypisko SMRODZI I TRUJE codziennie w różnych miejscach w zależności od kierunku wiatru - my mamy bóle głowy, wymioty, szczypanie oczu, bóle gardła, kaszel inne !!!!!!!!!! mimo wszystko to nie fair!!!!!!!!
bez względu na cenę działek- wysypisko nie powinno TRUĆ mieszkańców!!!!
Często w okolicy wysypiska i dalej, śmierdzi ZGNIŁYMI JAJAMI - to siarkowodór!!! TRUJĄCY GAZ!!!!!!!! Jako stężenie niebezpieczne dla zdrowia przyjmuje się 6 mg/m³. Stężenie 100 mg/m³ powoduje uszkodzenie wzroku, natomiast przy stężeniu powyżej 1 g/m³ śmierć może nastąpić już w wyniku zaczerpnięcia jednego oddechu. Siarkowodór jest wybuchowy. Powstaje w wyniku gnicia materii organicznej!!!!!
Siarkowodór blokuje enzymy oddechowe, poraża w mózgu część odpowiedzialną za oddychanie, wpływa na przewodnictwo impulsów w sercu, uszkadza bezpośrednio mózg. Można się nim zatruć wdychając go, lub kontaktując się skórą albo błonami śluzowymi.
Siarkowodór jest bardzo groźny nawet jego niewielka ilość może powodować śmierć!!!!!
Metabolizowany w wątrobie, wydalany przez nerki, uszkadza oba te narządy.
Jakie są objawy zatrucia?
Siarkowodór daje wiele niespecyficznych objawów, takich jak:
podrażnienie spojówek i śluzówki w obrębie nosa i jamy ustnej
kaszel
zaburzenia rytmu serca
nudności i wymioty
biegunka
zaburzenia świadomości, majaczenie, śpiączka
Siarkowodór uszkadza głównie wątrobę, serce, ale przede wszystkim mózg.
Siarkowodór blokuje enzymy oddechowe, poraża w mózgu część odpowiedzialną za oddychanie, wpływa na przewodnictwo impulsów w sercu, uszkadza bezpośrednio mózg. Można się nim zatruć wdychając go, lub kontaktując się skórą albo błonami śluzowymi.
Siarkowodór jest bardzo groźny nawet jego niewielka ilość może powodować śmierć!!!!!
Metabolizowany w wątrobie, wydalany przez nerki, uszkadza oba te narządy.
Jakie są objawy zatrucia?
Siarkowodór daje wiele niespecyficznych objawów, takich jak:
podrażnienie spojówek i śluzówki w obrębie nosa i jamy ustnej
kaszel
zaburzenia rytmu serca
nudności i wymioty
biegunka
zaburzenia świadomości, majaczenie, śpiączka
Siarkowodór uszkadza głównie wątrobę, serce, ale przede wszystkim mózg.
smród aż w Chylonii, Pustkach Cisowskich, Demptowie
Mój deweloper nie wspomniał jak kupowałam mieszkanie,że z Łężyc będzie aż tak często śmierdzieć, z roku na rok jest gorzej, śmierdzi nie tylko na Pustkach ale i w Chylonii jak się idzie na dworzec.
Obecnie smród jest CODZIENNY (dzień i noc) więc nie wiem co za 'nieuk' wypowiada się o incydentalnym smrodzie, śmierdzi jak jest mróz, śmierdzi latem, wiosną i jesienią, w nocy nie idzie okna otworzyć. Niech Eko da mi pieniądze, to chętnie sprzedam mieszkanie na śmierdzących Pustkach i kupię w Orłowie, gdzie nie śmierdzi. Co za 'baran' dał pozwolenie na wysypisko śmieci w Krajobrazowym Parku, no i co z tego że mieszkam blisko lasu, gdzie powinno być czyściutko i pachnąco, skoro Eko Dolina zatruwa powietrze sąsiednym dzielnicom Gdyni, zapraszam tych wypowiadających się za Eko i zarząd Eko, adwokata Eko do zamieszkania na Pustkach, zobaczymy po ilu dniach zaczniecie być wkurzeni smrodem.
Mieszkanie nie było za grosze, wtedy z Łężyc nie śmierdziało, w trakcie mieszkania 'odwaliło' niektórym by zatruwać życie mieszkańcom Gdyni.
Obecnie smród jest CODZIENNY (dzień i noc) więc nie wiem co za 'nieuk' wypowiada się o incydentalnym smrodzie, śmierdzi jak jest mróz, śmierdzi latem, wiosną i jesienią, w nocy nie idzie okna otworzyć. Niech Eko da mi pieniądze, to chętnie sprzedam mieszkanie na śmierdzących Pustkach i kupię w Orłowie, gdzie nie śmierdzi. Co za 'baran' dał pozwolenie na wysypisko śmieci w Krajobrazowym Parku, no i co z tego że mieszkam blisko lasu, gdzie powinno być czyściutko i pachnąco, skoro Eko Dolina zatruwa powietrze sąsiednym dzielnicom Gdyni, zapraszam tych wypowiadających się za Eko i zarząd Eko, adwokata Eko do zamieszkania na Pustkach, zobaczymy po ilu dniach zaczniecie być wkurzeni smrodem.
Mieszkanie nie było za grosze, wtedy z Łężyc nie śmierdziało, w trakcie mieszkania 'odwaliło' niektórym by zatruwać życie mieszkańcom Gdyni.
przez segregację śmierdzi
prawda jest taka że przez segregacje tak śmierdzi bo jak było wszystko wymieszane to tak nie gniło bo były plastiki i tak dalej a teraz jak same śmierdzące śmieci lecą na jedną kupę to musi bardziej śmierdzieć i będzie śmierdzieć na maksa jeszcze bo jeszcze się tych śmieci tam nazbiera a każdy wyrzuca śmieci dużo każdy wie
niedziel a z Eko Smrodkiem w Gdyni
Jak miło obudzić się w niedzielę, otworzyć okno i poczuć Eko Smrodek i wdychać Eko Truciznę w mieście nowoczesnym, czystym itd. Bardzo dziękuję urzędnikom za tak miłe rozpoczęcie dnia z Eko Smrodkiem i Eko Trucizną. Zapraszam wielbicieli EkoTrucizny i EkoSmrodka do spędzenia niedzieli w przepięknej dzielnicy Gdyni, w Trójmiesjkim Parku KRajobrazowym ale niestety zatruwanej przez głupotę i pazerstwo urzędasów.
W Rumi, Gdynia śmierdzi jak nigdy!
Trafiłem tu by znaleźć odpowiedz na to co się dzieje za oknem. Mieszkam w Rumi od 40lat i takiego smrodu jeszcze nigdy nie było. Do niedawna 3-4 lata wstecz nieprzyjemne zapachy były kojarzone z bliskim sąsiedztwem tego wysypiska. Dziś rano w dzień czy wieczór w zależności od kierunku wiatru śmierdzi w przeważającej części Rumi. Te odory są tak charakterystyczne dla wysypiska, że nie da się ich pomylić z niczym innym. Wiec nie ściemniajcie! Problem jest a jego uciążliwość jest ogromna dla coraz większej ilości mieszkańców. Tak dłużej być nie może!!
Kupiłam mieszkanie przy ul. Kwiatowej w Rumi, ale z powodu wieczorno-nocnego smrodu trudno jest w nim wytrzymać. Ten smród jest szczególnie uciążliwy latem, kiedy po upalnym dniu chcę wreszcie wieczorem otworzyć okno i wpuścić chłodniejsze powietrze to nie mogę, ponieważ regularnie ok. godz. 21-22 z zewnątrz zaczyna dolatywać obrzydliwy smród tak jakby palonych śmieci. Nie da się spać przy otwartym oknie. Czasami smród jest tak intensywny, że przeciska się do domu nawet mimo zamkniętych okien. Czyżby ten SMRÓD pochodził ze spalarni śmieci z Łężyc?