Widok
Niestety
film moglby byc swietny, ale jest z grubsza o godzine za dlugi!!!Plenery super, scenografia takze, gra aktorska bez zarzutu.Sama historia ciekawa o "upadlych"
portugalskich misjonarzach(zmylka polega na tym, ze mowia po angielsku, bo film produkcji nieportugalskiej.Zreszta japsy tez powinni mowic rowniez w tym jezyku:) ale ogladalnosc na swiecie by mu spadla:)
Dlatego jeszcze raz - film dla wytrwalych.Oraz kolek rozancowych;(
Duza szkoda, ale nie martwcie sie bo w TVPis zobaczycie go jeszcze nie jeden raz.
portugalskich misjonarzach(zmylka polega na tym, ze mowia po angielsku, bo film produkcji nieportugalskiej.Zreszta japsy tez powinni mowic rowniez w tym jezyku:) ale ogladalnosc na swiecie by mu spadla:)
Dlatego jeszcze raz - film dla wytrwalych.Oraz kolek rozancowych;(
Duza szkoda, ale nie martwcie sie bo w TVPis zobaczycie go jeszcze nie jeden raz.
Na Tak
Pierwsze pół godziny drażniący, sprawiający wrażenie jednostronnego spojrzenia na wiarę- jedyna słuszna opcja.
Im dalej, tym lepiej. Widzimy wiele postaw ludzi, zachowań w skrajnie trudnych sytuacjach. Zakończenie w sumie zaskakujące, dające do myślenia.
Mnie się nie dłużył, przeciwnie- po wyjściu z kina jeszcze do dziś jest we mnie...
Polecam, ale nastaw się na poruszenia wewnętrzne.
(Mąż mówi, że film trudny i zbudowany na uczuciach, ale też mu się podobał :)
Idź na ten film :)
Im dalej, tym lepiej. Widzimy wiele postaw ludzi, zachowań w skrajnie trudnych sytuacjach. Zakończenie w sumie zaskakujące, dające do myślenia.
Mnie się nie dłużył, przeciwnie- po wyjściu z kina jeszcze do dziś jest we mnie...
Polecam, ale nastaw się na poruszenia wewnętrzne.
(Mąż mówi, że film trudny i zbudowany na uczuciach, ale też mu się podobał :)
Idź na ten film :)
Jak dla mnie film jednostronny Cierpiący chrześcijanie chyba na tym cała ta wiara się opiera Masz umrzeć i cierpieć tylko czy aby na pewno za boga Reżyser nie miał odwagi chyba wprost pokazać za co gineli misjonarze im się może wydawało że za chrystusa ginęli jak chrystus Chrześcijaństwo to sprytna machina interesów a wiara to tylko narzedzie
Jestem osobą niewierzącą film nawet przez chwilę nie zadał w głowie pytania
Generalnie nuda
Jestem osobą niewierzącą film nawet przez chwilę nie zadał w głowie pytania
Generalnie nuda
Dla nawiedzonych i świętoj.......
Nic tylko się modlą i modlą. Lubię dobre kino z tendencją do długich ujęć, ale ten film jak dla mnie to straszna porażka. Akcja wlecze się w nieskończoność, a misyjna martyrologia w ogóle do mnie nie przemawia. Nie dałam rady i wyszłam w połowie. Film tylko dla osób o tzw. pro-katolickim światopoglądzie.
Po co?
Nie wiem po co w ogóle robić takie kino , aby ludzie się na nim męczyli.
W ogóle jestem przeciwna wszelkiemu misjonarstwu, bo cóż to za pycha narzucać ludziom posiadającym swoją kulturę i swojego Boga koniecznie własnego. Tak więc siedzący w klatce misjonarz i jego dylematy wcale mnie nie wzruszały, bo niejako sam sobie winien był. Nie mniej oglądanie przez 2/3 filmu siedzącego w klatce misjonarza było okropnie nużące i nic dziwnego, że ludzie wychodzili.Historia nie warta kina, a na dodatek za długo opowiedziana.
W ogóle jestem przeciwna wszelkiemu misjonarstwu, bo cóż to za pycha narzucać ludziom posiadającym swoją kulturę i swojego Boga koniecznie własnego. Tak więc siedzący w klatce misjonarz i jego dylematy wcale mnie nie wzruszały, bo niejako sam sobie winien był. Nie mniej oglądanie przez 2/3 filmu siedzącego w klatce misjonarza było okropnie nużące i nic dziwnego, że ludzie wychodzili.Historia nie warta kina, a na dodatek za długo opowiedziana.