Widok

Miłość a poligamia (czyt. wierność)

Tyle się tu pisze o miłości, jej definicji, ulotności, cudowności, itd.
Co sądzicie w takim razie na temat skłonności rodzaju ludzkiego do poligamii (mówi się i pisze o tym coraz częściej). Czy mozna miłować kilku mężczyzn (kilka kobiet) jednocześnie? Czy miłość to pożądanie zawinięte w ładny papierek i przewiązane wstążeczką? Jak ma sie wierność do miłości oraz te nieszczęsna poligamia, o której nikt głosno w tym kraju nie mówi, a o której coraz głośniej...
Chętnie wdam się w dyskusje na ten temat gdz albowiem wielce jest on dla mnie kontrowersyjny...
pozdrawiam
a
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
GIZMO NIE JEST MŁODY!!! to 40letni stary dziadek ;] WAPNO ;]

-=JuStine=-
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
miłośc i sex nie mają związku ze sobą...sex z osoba kochaną ma inny wymiar niz sex z osoba lubianą ;)....

jesli zone kochasz a spisz z inna od czasu do czasu bez miłości to okej..ale jesli zaczynasz kombinowac że kochasz obie to juz zdrada - tracisz poczucie bezpieczeństwa- jesli ona sie dowie to ma to samo-zagrożenie!.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
nom ja tez w monogamię nie wierzę...w poligamii osobiście zdecydowanie lepiej się czyję..tymbardziej kiedy to z mojej strony występuje wielość...a ze strony wielości jedność ;]

-=JuStine=-
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gizmo .. i co potem.
Narazie jesteś jeszcze mlody ( ale ci czadze :) ), ale co będzie za kilka, kilkanaście lat?? Myślę, że kiedys w koncu zapragniesz stabilizacji i obyś ja wowczas znalazł ...
Wiesz znam faceta bardzo podobnie myślącego do ciebie...
Małżeństwo rozwód i potem wieczne poszukiwanie - tylko czego ??
I uwierz mi nie można nazwac go szczęsliwym czlowiekiem. Ja bardziej porównałabym go do dziecka szukającego drogi w ciemnosci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ha, no i jak widzę wyszło na moje, czyli: do monogamii można się zmusić, ale nie jest ani naturalna, ani na dłuższą metę do wytrzymania ;))))))))))))))))))))))))) Bardzo mi się spodobała Anty-Atheno "powtarzalna monogamia". Ja kilka razy w życiu zmusiłem się do monogamii, najdłuższy okres trwał ponad 2 lata... potrafię zapanowac nad swoimi instynktami, ale po takim okresie musiałem odreagować i to baaaaardzo mocno ;)))))))))))))))

...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że bliskość jest niezwykle ważnym elementem miłości, jesli nie najważniejszym. Mam tu na myśli bliskość dusz, serc oraz przeżywanie wszystkiego co w związku można by nazwać nieracjonalnym, niewytłumaczalnym, nielogicznym.
Ja proszę Was otóż nie umiem zdefiniowac miłości i chyba nigdy nie będę umiała - chyba że na łożu śmierci, ale i tak tylko w odniesienu do swoich doświadczeń, które udało mi sie przeżyć.
pozdrawiam
a
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no w końcu... :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mężczyzna czasamo porównuje, upewnia się (przez porównanie), że ta wybrana jest najlepsza, czasamo kocha kilka kobiet(bo ma bardzo dużo uczucia w sobie) to mężczyzna.

Jakiekolwiek nanalogie dotyczące kobiety, a... to już jest zwykłe ...k****stwo. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie nie ma miłości bez poczucia bezpieczeństwa.
A jak się czuć bezpiecznie w samochodzie, który jeszcze nie miał zrobionych wszystkich testów? ;P
Kładę nacisk na jakość, nie ilość i wolę sprawdzić wszystko sama.
A to wymaga czasu...
Oto dlaczego jestem długodystansowcem. :)
Monogamia jest przy okazji - nie lubię się rozdrabniać. Tracę na jakości. ;)

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyspołeczny napisał(a):

> bo latwo jest zaspokoic pozadanie, ale trudniej bliskosc

również tak myślę
z uwagą i przyjemnością przeczytam Wasze opinie na ten temat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo latwo jest zaspokoic pozadanie, ale trudniej bliskosc
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
athena napisał(a):

> A tak poważnie, czy jeśli nie jesteśmy stworzeni do monogamii
> to znaczy, że miłość jest procesem powtarzalnym, na zasadzie
> coś sie kończy i coś się zaczyna? Jeśli tak, to znaczy że
> miłość wcale nie jest taka wielka i gizmo ma rację...

wydaje mi się że to tak jak z lekami przeciwbulowymi. Każda następna dawka mniej uśmierza ból.
Zmieniając zbyt często partnerów, nie wiem dokładnie co znaczy tu słowo "zbyt", mieszamy miłość z wszystkimi uczuciami jakie tylko mogą przyjść do głowy. Idziemy zazwyczaj w bylejakość chyba. Niech rzuci we mnie kamieniem, prosto w usta zamykając mnie w ten sposób, ktoś z was któremu za kazdym razem było coraz lepiej. Ktoś miał tu w stopce słowa, że miłość trzeba pielęgnować. Ma rację!
z uwagą i przyjemnością przeczytam Wasze opinie na ten temat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochanego
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rut napisał(a):

> Może być tak, że kocham, ale nie możemy być razem, więc szukam
> dalej.

czego szukasz? Niekochanego z którym możesz być razem?
z uwagą i przyjemnością przeczytam Wasze opinie na ten temat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powtarzalna monogamia :-) ładne :-))))

Mam koleżankę i wielu kolegów, którzy są powtarzalnymi mongamistami, a jednocześnie zyja w poligamii...ale myślę, że chyba kochają glównie siebie (owe JA, o którym mówisz w innym wątku)...

Chyba zdrady, romanse, prostytucja to najlepszy dowód na poligamiczną naturę człowieka...szkoda tylko że kobiety maja gorzej ze społeczną akceptacją swej poligamicznej natury.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jezeli cos sie zaczyna a potem konczy i zaczyna sie kolejne to nie jest to poligamia, to monogamia, tylko powtarzalna. Wkoncu nie kochamy kilku osob w tym samym czasie

"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A zdrada?
To kogo zdradzasz??? Jak żony nie kochasz to jej przecież nie zdradzasz...nie kumam twojego podejścia...jakbyś rozwinął myśl to może mi się oczy otworzą
pzdr
a
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie..i co wtedy :-)

A tak poważnie, czy jeśli nie jesteśmy stworzeni do monogamii to znaczy, że miłość jest procesem powtarzalnym, na zasadzie coś sie kończy i coś się zaczyna? Jeśli tak, to znaczy że miłość wcale nie jest taka wielka i gizmo ma rację...

A może poilgamia i miłość nie mają ze sobą za wiele wspólnego. Mają miejsce przecież scenariusze takie, że się kogoś kocha i jest się z tym kimś w małżeństwie, a jednocześnie zdarzy mu się "puścić" na imprezie....

Podwójna moralność...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:-)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
człowiek jest stworzony do miłości, ale nie do monogamii...
Gizmo coś by na ten temat mógł napisac(jest ekspertem, jak wynika z jego wypocin), tak już mamy ...miłośc to m.in. chemia...hormony...Kiedy poznajemy kogoś ich rola sie nasila i pobudzana przez nasza psychike wzrasta coraz bardziej. To tak jak w małżeństwie...na początku fascynacja(miłośc) czyli burza hormonów jest olbrzymia...z biegiem lat staje sie coraz słabsza(u facetów dzieje si e to znacznie szybciej niż u kobiet) i co wtedy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Zdrada (78 odpowiedzi)

Dowiedziałam się,że mąż mnie zdradza. W środku jestem cała rozstrzęsiona, serce mi pękło, ale za...

do góry