Sadyl.
Ale przecież alko tyle daje.
Może jednak warto kolejny raz przejść przez mękę by sił nazbierać tyle aby z impetem wskoczyć na orbitę.
Zabrnij tam.
Tam gdzie...
rozwiń
Sadyl.
Ale przecież alko tyle daje.
Może jednak warto kolejny raz przejść przez mękę by sił nazbierać tyle aby z impetem wskoczyć na orbitę.
Zabrnij tam.
Tam gdzie nic już nie ma.
Absolutnie.
I odpowiedz sobie samemu.
Jesli doszedłbyś do wniosku, że życie przecież musi / może inaczej wyglądać to wpadnij na 10 rano w niedziele na otwarty miting do Gdyni na Traugutta. To miting spikerski. Tam się slucha. :)
zobacz wątek