Widok
Monia, Kasia, Iwona - ocena
Wraz z dwiema innymi parami jedliśmy wczoraj w restauracji Knieja Czarodzieja. Jesteśmy zaskoczeni, że kelnerki nie mogą dopisać napiwku do rachunku by potem się nimi podzielić. Nie mieliśmy gotówki, więc kelnerka zaproponowała by napiwek przelać blikiem na jej osobiste konto. Po raz pierwszy spotykamy się z czymś takim... Poza tym rozdawanie nr tel. obcym osobom (mężczyznom)... co to ma być? Czy nie będzie miała potem kłopotów ze skarbówką? Poza tym restauracja wygląda ładnie na zdjęciach w internecie, ale w rzeczywistości jest w niej mało leśnie. Jedzenie dobre, chociaż niestety stek był przesmażony. Dania podane ładnie, choć nie lody bo te podano po prostu w papierowym kubku, nałożone byle jak - całkowity zawód. Mięso i ryby bardzo dobre. Szkoda też, że jak na leśną restaurację są tylko dwa dania z dziczyzny. Raczej nie wrócimy.