Widok
Hej, mój kolega wraz z żoną są zapaleńcami motocyklowymi. Do kościoła i na salę pojechali motocyklem (mieli oczywiście w rezerwie samochód w razie brzydkiej pogody). Masa ich przyjaciół motocyklowych przyjechała motocyklami i pod kościołem jak wyszli to "robili hałas", prowadzili ich aż do samej sali a pod salą zrobili połączone obrączki na kostce brukowej paląc gumę :) Fajnie to wszytsko wyglądało :)