Odpowiadasz na:

Muj borze

Dzień jak co dzień w biurze. Szum ksera, odgłos klikania, ściszone rozmowy (Pawełek nasz praktykant w końcu doliczył się brakującego spinacza!) i nagle gwóźdź programu - nowy "krejzi erodisko"... rozwiń

Dzień jak co dzień w biurze. Szum ksera, odgłos klikania, ściszone rozmowy (Pawełek nasz praktykant w końcu doliczył się brakującego spinacza!) i nagle gwóźdź programu - nowy "krejzi erodisko" dzwonek w telefonie Dziuni. Dziunia oczywiście ustawiła go na pełną głośność i odbierała długo, bo była zajęta przeglądaniem plotek o synu Górniakowej.
Kawa (darmowa!) przestała smakować.

zobacz wątek
9 lat temu
~Nigeryjski Książę

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry