Widok
Ciekawy wątek:)
Co do tematu, to samo mógłbym powiedzieć o kobietach.
No i nie ograniczajmy się do wykształcenia bo jeżeli ja jako facet nie mam metra dziewięćdziesięciu i nie jestem brunetem to też... a nie skończę :)
Co ja jako facet miałbym według Ciebie mieć ciekawego do zaoferowania? Czego szukasz?
Powiem tak, bawią mnie teksty o pasjach bo jestem w stanie przebić swoimi i dziesięciu a opowiadanie, że facet powinien jakieś mieć to jakaś ściema na kiju:) No chyba, że męską pasją będzie moda, seriale i tajniki makijażu, ale czy to jeszcze jest mężczyzna? Nigdy, podkreślam to nigdy żadna kobieta z którą się umawiałem nie wsiadła ze mną na motocykl. Wiem nie mam czoperka, ale ścigacz też może jechać przepisowo bo to ja o tym decyduje.
Zrób to co ja i pogódź się z prawdą, że już pewnie zostaniesz sam i to raczej z własnej winy. Osoby samotne mają swoje przyzwyczajenia i przekonania których ciężko się wyrzec na rzecz drugiej osoby. Liczysz na księcia z bajki? Jest ich pełno, tylko według Ciebie nie mają nic do zaoferowania i taka jest prawda.
Jeżeli uważasz, że nie mam racji to umów się z kimś kto według Ciebie nie ma nic do zaoferowania a potem oceniaj charakter człowieka.
Problem nie leży po drugiej stronie, ja już to zrozumiałem.
Mimo to nadal jestem sam i cóż... pewnie prędzej się zabiję jeżdżąc jak jeżdżę bo nie mam dla kogo zwolnić.
ps. jeżeli to kogoś interesuje, nie mam wyższego wykształcenia - oceniajcie mnie :)
Co do tematu, to samo mógłbym powiedzieć o kobietach.
No i nie ograniczajmy się do wykształcenia bo jeżeli ja jako facet nie mam metra dziewięćdziesięciu i nie jestem brunetem to też... a nie skończę :)
Co ja jako facet miałbym według Ciebie mieć ciekawego do zaoferowania? Czego szukasz?
Powiem tak, bawią mnie teksty o pasjach bo jestem w stanie przebić swoimi i dziesięciu a opowiadanie, że facet powinien jakieś mieć to jakaś ściema na kiju:) No chyba, że męską pasją będzie moda, seriale i tajniki makijażu, ale czy to jeszcze jest mężczyzna? Nigdy, podkreślam to nigdy żadna kobieta z którą się umawiałem nie wsiadła ze mną na motocykl. Wiem nie mam czoperka, ale ścigacz też może jechać przepisowo bo to ja o tym decyduje.
Zrób to co ja i pogódź się z prawdą, że już pewnie zostaniesz sam i to raczej z własnej winy. Osoby samotne mają swoje przyzwyczajenia i przekonania których ciężko się wyrzec na rzecz drugiej osoby. Liczysz na księcia z bajki? Jest ich pełno, tylko według Ciebie nie mają nic do zaoferowania i taka jest prawda.
Jeżeli uważasz, że nie mam racji to umów się z kimś kto według Ciebie nie ma nic do zaoferowania a potem oceniaj charakter człowieka.
Problem nie leży po drugiej stronie, ja już to zrozumiałem.
Mimo to nadal jestem sam i cóż... pewnie prędzej się zabiję jeżdżąc jak jeżdżę bo nie mam dla kogo zwolnić.
ps. jeżeli to kogoś interesuje, nie mam wyższego wykształcenia - oceniajcie mnie :)
Przepraszam Was bardzo, ale wykształcenie jest dla Was wyznacznikiem??? Przecież w dzisiejszych czasach nie problem mieć skończone studia (oczywiście zależy jakie), jest multum prywatnych uczelni i takich "prywatnych" magistrów (nie obrażam nikogo).
Sama mam skończone studia i to nie jeden kierunek, ale nigdy wykształcenie nie było dla mnie wyznacznikiem.
Znam ludzi po studiach, z którymi naprawdę nie ma o czym rozmawiać. Wręcz powala mnie ich głupota.
Znam również takich, którzy tych studiów nie mają, a mogłabym godzinami z nimi rozmawiać, a co ważniejsze mogę wiele się od nich nauczyć. Są naprawdę inteligentnymi ludźmi.
Sama mam skończone studia i to nie jeden kierunek, ale nigdy wykształcenie nie było dla mnie wyznacznikiem.
Znam ludzi po studiach, z którymi naprawdę nie ma o czym rozmawiać. Wręcz powala mnie ich głupota.
Znam również takich, którzy tych studiów nie mają, a mogłabym godzinami z nimi rozmawiać, a co ważniejsze mogę wiele się od nich nauczyć. Są naprawdę inteligentnymi ludźmi.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
O paniusiu, tu się nie zgadzam! Prawdopodobnie jesteś za wybredna, szukasz ideału i być może sama nie masz nic do zaoferowania w swojej codziennej tandecie. Jedyne na co mogę się zgodzić to to, że i my faceci i Wy, kobiety, macie częstokroć za duże wymagania. Ale najprawdopodobniej:
- jakiś tam lovelas zapoznany jakkolwiek nie wpadł Ci w oko po zaprezentowaniu się na fotografii;
- napisał "który" przez "ó" otwarte (takie u);
- okazał się ojcem dzieciom (dziecku);
- jeździ samochodem cinquecento i koleżanki będą się śmiały:
- nosi klapki kubota i białe skarpetki;
- albo jest zaje bi stym facetem tylko trzeba się z nim spotkać żeby Cię po ludzku oczarował??? tyle, że Ty, Wy, macie wymagania z d...py i piszecie takie dyrdymały.
- jakiś tam lovelas zapoznany jakkolwiek nie wpadł Ci w oko po zaprezentowaniu się na fotografii;
- napisał "który" przez "ó" otwarte (takie u);
- okazał się ojcem dzieciom (dziecku);
- jeździ samochodem cinquecento i koleżanki będą się śmiały:
- nosi klapki kubota i białe skarpetki;
- albo jest zaje bi stym facetem tylko trzeba się z nim spotkać żeby Cię po ludzku oczarował??? tyle, że Ty, Wy, macie wymagania z d...py i piszecie takie dyrdymały.
Jednak roznica wyksztalcenia w związku czesto powoduje nude , marazm i rozsrtanie. Przyjdzie taki czas ze sama stwierdzisz ze nie ma o czym rozmawiac. Kiedys specjalnie komus powiedzialam ze jestem tylko po zawodowce na spotkaniu , odrazu mi facet podziekowal , mowiąc ze to dla niego nieodpowienia partia.Moim zdaniem ludzie powinni sie dobierac o zblizonym poziomie wyksztalcenia