~smirek
89.78.98.*
(16 lat temu) 16 marca 2010 o 17:56
Byłam, widziałam...
Może zacznę tak: zapewne zostanę zjechana z góry na dół, bo jeszcze nie zarabiam, a żyję na utrzymaniu rodziców i wypowiadam się na takie tematy, ale nie uważam, aby 43 złote to była wygórowana cena jak na TAKI zespół. może ponarzekajcie na ceny biletów na Dodopodobne zjawiska i inne Dziwne Straszydła, a nie na tak porządny zespół. -,-
Po drugie, zła akustyka? Nie zauważyłam, a w dodatku świetnie się bawiłam.
Po trzecie, że niby zimno? No, może przez pierwsze pół godziny, kiedy grał jakiś support, może nie badziewny, ale do Myslovitz się miał daleko ^ ^ w każdym razie, wtedy było trochę drętwo, ale o 20.50 wkroczyli Myslovitz i zagrali dość psychodeliczny wstęp. Potem leciało (nie w tej kolejności) alexander, dla ciebie, list do sąsiadów, długość dźwięku samotności, chciałbym umrzeć z miłości, chłopcy, kilka uścisków, kilka snów. Po dwóch kawałkach byłam na krótkim rękawku, a i tak z sali wychodziłam cała spocona, tak było gorąco. Naprawdę, koncert był udany, a solówka walnięta pod koniec przeszła samą siebie. Czuję się nasycona. Trwało to do około 23...
Po czwarte, płatna szatnia, masakra! No normalnie żal! Mwahahaha, ludzie, jaki wy sobą poziom prezentujecie. Ile z was przetraca kasę na papierosy, piwo, a żal wam dwóch złotych na zostawienie kurtki. Poniżej przyzwoitości...
Jedyne co mnie zniesmaczyło, to budka z hot dogami, na której nie raczyli podać ich ceny, a potem kasowali po 6, 7 zł za jednego. -,- poczułam się zdeczka oszukana, bo cenę podawali dopiero po tym, jak dostałeś hot doga i zdążyłeś zatopić w nich swoje zęby robiąc pierwszy gryz.
Ogólnie wrażenia pozytywne :)
Pogo świetne :D
1
0