Widok
można się zawieść
Dobre aktorstwo, szczególnie Dorocińskiego i dobre zdjęcia.
Ale scenariusz niekonsekwentny, niewiarygodny, a ogólne wrażenie może być takie, że temat został przeciągnięty, a w filmie mogłoby znaleźć miejsce więcej refleksji niż podstawowa nad naturą, prawdziwym obliczem instynktu i "męskości". Bohaterowie są namalowani bardzo prosto i jednostronnie.
Ale scenariusz niekonsekwentny, niewiarygodny, a ogólne wrażenie może być takie, że temat został przeciągnięty, a w filmie mogłoby znaleźć miejsce więcej refleksji niż podstawowa nad naturą, prawdziwym obliczem instynktu i "męskości". Bohaterowie są namalowani bardzo prosto i jednostronnie.
Miał to być film , jakiego jeszcze w polskiej
kinematografii nie było ...... niestety to prawda , gniot jakich mało. Słaby scenariusz , słaba ścieżka dżwiękowa itd. itp. W porównani do "Psów" Pasikowskiego np. to dno i wodorosty...... Żona wyszła z kina znudzona i zmęczona , chyba Jej nie przekonam do polskiego kina , ale przy takich produkcjach będzie o to ciężko.....:(
kinematografii nie było ...... niestety to prawda , gniot jakich mało. Słaby scenariusz , słaba ścieżka dżwiękowa itd. itp. W porównani do "Psów" Pasikowskiego np. to dno i wodorosty...... Żona wyszła z kina znudzona i zmęczona , chyba Jej nie przekonam do polskiego kina , ale przy takich produkcjach będzie o to ciężko.....:(
Jesli lubisz cisze i spokoj w kinie...
... to warto isc na ten film. Ma rysy podobienstwa do Nienawistnej Osemki (domek w sniegu na odludziu). Ma kilka ciekawych elementow, atmosfere, gre aktorska, klimat odludzia...
Ostatecznie zadaje sobie pytanie: Kto robi, zatwierdza, wpuszcza takie filmy do kin?
Ten film jest jakby zrobiony do polowy, ma potencjal, ktory moznaby wykorzystac.
Najbardziej irytowala mnie niekonsekwencja: dlaczego w filmie ktos zabija kogos, a jednoczesnie nie zabija kogos innego chocby mogl, zamiast tego czeka az sie akcja w filmie rozwinie? Dlaczego ktos umiera choc przy takiego rodzaju uszczerbku na zdrowiu wcale to nie jest konieczne, dlaczego kolejna osoba postrzelona z odleglosci 4 metrów zyje, dlaczego zloczynca zostawia kluczyki do kajdanek na wierzchu? To jest naciągane... Dobry pomysl, ciekawy klimat i fiilm spłonął na panewce...
Ostatecznie zadaje sobie pytanie: Kto robi, zatwierdza, wpuszcza takie filmy do kin?
Ten film jest jakby zrobiony do polowy, ma potencjal, ktory moznaby wykorzystac.
Najbardziej irytowala mnie niekonsekwencja: dlaczego w filmie ktos zabija kogos, a jednoczesnie nie zabija kogos innego chocby mogl, zamiast tego czeka az sie akcja w filmie rozwinie? Dlaczego ktos umiera choc przy takiego rodzaju uszczerbku na zdrowiu wcale to nie jest konieczne, dlaczego kolejna osoba postrzelona z odleglosci 4 metrów zyje, dlaczego zloczynca zostawia kluczyki do kajdanek na wierzchu? To jest naciągane... Dobry pomysl, ciekawy klimat i fiilm spłonął na panewce...
Jestem rozczarowany. Film trochę w klimacie serialu Wataha(który jest bardzo dobry), ale jednak jak na dreszczowiec bez napięcia. Dobra rola Dorocińskiego i młodzieży. Fabuła słaba, zabójstwa na siłę, koniec przewidywalny, no może poza tym że Chyra przeżył.. Można trochę więcej Bieszczad pokazać. Miałem odczucie, że pokazują 4-5 zdjęć z Bieszczad.
Byłem na tym filmie
i czytałem opinie widzów.Jedno co wywnioskowałem to to ,że opiniodawcy nie byli zimą w Bieszczadach tych odległych od szlaków tur.Spodziewając się bohaterów w stylu Chuck Norris czy Sylvester Stallone spotka rozczarowanie.A opinia o polskim filmie utrwaliła się niektórym z filmu Rejs z wypowiedzi Maklakiewicza że wszystko co polskie to be
Na granicy ... szczerze odradzam
Pełen nadziei kupiłem bilet do kina na film ... niestety - ogólnie nudnawy , nie trzyma w napięciu , pozytywni bohaterowie - bracia - nie do polubienia , a scena końcowa z Dorocińskim i "ogniem "po prostu żenująca ... w przypadku lekko palącego się ubrania odruchem bezwarunkowym jest jego zrzucenie a nie położenie się na brzuchu na śniegu, gdy palą się plecy i leżakowanie ... pusty śmiech ...
Nie warto. Szkoda czasu
Znany dialog z Rejsu swietnie pasuje do podsumowania tego "dzieła"
A w filmie polskim, proszę pana, to jest tak: nuda... Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. Taka, proszę pana... W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. (...) A polski aktor, proszę pana... To jest pustka... Pustka, proszę pana... Nic! Absolutnie nic
Jesli dwoch dobrych aktorow - Dorocinski i Chyra - poswiecaja czas by zagrac w takim filmie, to z polskim kinem musi byc naprawde slabo.
Jedyny powod jaki znajduje to okazja do zaprezentowania sie dwoch mlodych aktorow i moze o to szlo zeby sie pokazali u boku aktorow z wyrobiona marka.
A i jesli chodzi o dzwiek - w tym filmie bez zmian - w kolko trzeba opererowac potencjometrem glośności - dialogi slabo slyszalne, po czym nastepuje uderzenie sniezycy/zawieruchy od razu plus kilka decybeli- a moze to celowe, by wybudzac widzow z drzemki miedzy nudnymi scenami w chatce? :)
A w filmie polskim, proszę pana, to jest tak: nuda... Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. Taka, proszę pana... W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. (...) A polski aktor, proszę pana... To jest pustka... Pustka, proszę pana... Nic! Absolutnie nic
Jesli dwoch dobrych aktorow - Dorocinski i Chyra - poswiecaja czas by zagrac w takim filmie, to z polskim kinem musi byc naprawde slabo.
Jedyny powod jaki znajduje to okazja do zaprezentowania sie dwoch mlodych aktorow i moze o to szlo zeby sie pokazali u boku aktorow z wyrobiona marka.
A i jesli chodzi o dzwiek - w tym filmie bez zmian - w kolko trzeba opererowac potencjometrem glośności - dialogi slabo slyszalne, po czym nastepuje uderzenie sniezycy/zawieruchy od razu plus kilka decybeli- a moze to celowe, by wybudzac widzow z drzemki miedzy nudnymi scenami w chatce? :)
film zrobiony na siłę i to widać + niedopracowany scenariusz
Liczylem, że ojciec (Chyra) i intruz (Dorociński) stoczą bitwę o dusze chłopców - synów tego pierwszego, tymczasem zaraz na początku Ojciec idzie gdzieś do lasu w zamieć i łazi tam przez caly film i pod koniec dopiero wraca.. a w tym czasie dwójka chłopców słabo gra i bez sensu usiłuje pokazać jacy są bohaterscy.. brak prawdopodobieństwa, deus ex mahina = nuda. I jeszcze Ferdek Kiepski na końcu..
A Bieszczady takie fajne! Szkoda!
A Bieszczady takie fajne! Szkoda!