Widok
Nabici w remont? Nie daj się oszustom
Opinie do artykułu: Nabici w remont? Nie daj się oszustom.
Remont mieszkania. Fachowcy-budowlańcy dogadują się z właścicielem i rozpoczynają robotę, by za kilka dni porzucić miejsce pracy. Znacie? Pewnie tak, bo to niestety dość powszechne zjawiskoPan Rafał miał być idealnym fachowcem. Na spotkanie przyszedł z bogatym dossier, wypełnionym zdjęciami jego ekipy przy pracy. Zapewniał, że niewielką, trzymetrową łazienkę skończy w dwa tygodnie. Pracy w sumie nie było dużo. Trzeba było wymienić wannę, częściowo zabudować rury, zbić stare kafelki i położyć ...
Remont mieszkania. Fachowcy-budowlańcy dogadują się z właścicielem i rozpoczynają robotę, by za kilka dni porzucić miejsce pracy. Znacie? Pewnie tak, bo to niestety dość powszechne zjawiskoPan Rafał miał być idealnym fachowcem. Na spotkanie przyszedł z bogatym dossier, wypełnionym zdjęciami jego ekipy przy pracy. Zapewniał, że niewielką, trzymetrową łazienkę skończy w dwa tygodnie. Pracy w sumie nie było dużo. Trzeba było wymienić wannę, częściowo zabudować rury, zbić stare kafelki i położyć ...
Kilkumetrowa łazienka w 2 tygodnie??? Co to za łachy a nie fachowcy? Moją łazienkę jeden fachowiec (naprawdę super fachura) robił w 4 dni i zrobił ją perfekcyjnie. Wchodził do łazienki punktualnie o 8 rano, wychodził z niej o 20tej. Nawet obiad którym go czestowałem jadł w łazience bo nie chciał z niej wychodzić.
nie spotkałem jeszcze porządnego fachowca
Większość nie potrafi zrobić tego, czego się podejmuje. Część jeżeli już jakoś zrobi, to zawsze z opóźnieniem i problemami.
Ścigać należy dziadów i tyle. No i nie brać partaczy z ogłoszeń (np. 3miasto.pl) tylko z polecenia. Ktoś kto musi się ogłaszać i nie ma zleceń z polecenia jest nawet niewarty chwili rozmowy przez telefon.
Ścigać należy dziadów i tyle. No i nie brać partaczy z ogłoszeń (np. 3miasto.pl) tylko z polecenia. Ktoś kto musi się ogłaszać i nie ma zleceń z polecenia jest nawet niewarty chwili rozmowy przez telefon.
a co to filozofia zrobić remont łaźienki? Przecież to eksperyenty fizyczne tylko normalna robota
którą każdy, jak zresztą pan rafał, może zrobić samemu. A za zaoszczędzone pieniążki można kupić skrzynkę piwa i napawać się dumą że zrobiło się coś samemu. No i duma w oczach żony lub kochanki - bezcenna
sprawdza się przez lata
ja posiadam 2 ekipy z którymi pracuje od 2 lat, obie tak samo solidne i nie trzeba im po 1000 razy tłumaczyć każdego szczegółu z projektu, zanim jednak dotarłam do tego punktu borykałam się z różnymi problemami. Jeden wykonawca zostawił sprzęt i zniknął, a jego pracownik ukradł część osprzętu elektrycznego od klientów z piwnicy, jeden zrobił zabudowę k-g przy suficie, krzywo i nie skończył a się zawinął z pieniędzmi klientów itp. Dlatego jak teraz dzwoni do mnie ktoś z jakiejś ekipy że chciałby podjąć współprace od razu odpowiadam że NIE. Póki się nie "zje z kimś beczki soli" - nie współpracuje przez długi czas na wielu płaszczyznach to się nie wie z jakim człowiekiem ma się doczynienia.