Widok

Najgorsza randka wszechczasów

A więc idą walentynki, więc przekornie przypomniała mi się jedna jedyna internetowa randka na jaką odważyłam się wybrać. Za co do tej pory pokornie żałuję. Było to tak ekstremalne przeżycie że jak to wspominam to nie wiem czy śmiać się czy płatać ... heh, pewnie jestem sama sobie winna ale wyobraźcie sobie randkę z Kononowiczem. Tak, to była moja randka :(
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6
Nieee no faktycznie. Przez to, że mam internet, nie potrafię cieszyć się życiem;)
Jestem materialistką niecieszącą się życiem:(
Idę wyrzucić kwiatki które dziś nazbierałam z córką na polu....w końcu były za friko;) Pfffff;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wychodek to WC, ciepłe to tam możesz mieć tylko to co sama przyniesiesz:P

Temat kończę, bo czuje się jak ten Żyd pod Ścianą Płaczu.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty - niejednokrotnie zgadzam sie z Twoimi opiniami ale dzisiaj piszesz jak potluczony. "Większość ludzi ma nawet więcej niż potrzebuje" - rozumiem ze Ty masz tylko maczugę i liśc laurowy? :P

No i to napadanie na nasz niby materializm - musze Cię rozczarowac - nie mam Lexusa i sukni D&G, co wiecej jestem fanka minimalizmu (polecam ksiazke "Sztuka Umiaru"), no ale....chyba jednak powinnam sie skupic na szukaniu tego prezesa ktory utrzyma mnie i nasze prezesiątka ;)

Ps. Nie wiem jak inni ale ja tu pisze z wlasnej i nieprzymuszonej woli :P
Ps2. Przepraszam ze mam kompa i net, naprawde nie powinnam, w koncu tyle murzyniątek gloduje w Afryce, fakt ze nie mialabym kompa napewno by im pomógł ;)
nie ma miłości bez naiwności
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ano właśnie nie dzielę na wychowanie i pełny żołądek jak to barwnie ująłeś. Sztuką jest umiejętne połączenie tych dwóch rzeczy. Konieczne jest to z tej prostej przyczyny że inaczej się ie da.
Jeżeli o mnie chodzi to nie interesuje mnie ile mają inni. I nie muszę mieć trochę więcej niż oni. Natomiast zawsze będę dążył do tego żeby moja rodzina miała dostatnie życie.

"Większość ludzi ma nawet więcej niż potrzebuje..."

Anty zdajesz się uważać że człowiekowi powinno wystarczyć minimum socjalne. Nie każdemu odpowiada codziennie chleb ze smalcem.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
To kradzież ... natura jest piekna... nie zabierajmy jej do domu... moze dzika przyprowadzisz do domu następnym razem :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdybyś nie miała kompa, to cieszyłabyś się życiem!!! Nie to co teraz;P
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"A ja zakończe to płęta... "

Ze tak nieśmiało pozwolę sobie zapytać: czym ty to zakończysz?

Wiem robię się złośliwy. Już nie będę.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Fachowiec..dzika to może nie;) Ale znalazłam w życiu 3 papugi;) Myślisz, że powinnam je zostawić na pastwę losu?:)
O jaaaaa....a ja tak się cieszyłam moimi stworzonkami;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ptaszki to tak? ... no tak .. ptaszki hahaha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
;) Ejjjj..... nie dość że czuję się jak materialistka to jeszcze kogo chcesz ze mnie zrobić:P??
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyyyyy ale umówisz się ze mną na tą herbatę;P Czy już nie??:D:D:D:D hyhyhyhy ;) Obiecuję, że będę cieszyć się życiem;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
TB - nie potrzebujesz herbaty, przezyjesz pijac wode z kałuży :P
nie ma miłości bez naiwności
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
po zmroku ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahaha;) Deszczówka podobno zdrowa;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale sie po niej Beka .... trawą
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na http://rankingportalirandkowych.pl/o-czym-rozmawiac-z-dziewczyna-lub-z-chlopakiem/ możesz znaleźć wiele sprawdzonych przez innych porad, dzięki którym dowiesz się, o czym rozmawiać na randce i nie tylko. Dzięki temu znajomość rozpocznie się w bardzo dobrym stylu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

miałam dwie takie fatalne randki, o których chyba nigdy nie zapomnę :P

1) kiedyś spotykałam się z chłopakiem, który pewnego dnia do mnie zadzwonił, że mam się ładnie ubrać, zabiera mnie w fajne miejsce ;) podekscytowana założyłam najładniejszą sukienkę, wsiadłam do jego samochodu i rozkminiam gdzie możemy jechać...mijamy starówkę więc myślę "to może teatr"... jedziemy w kierunku filharmonii...ale ją też mijamy. nagle wjeżdżamy na parking takiej hali uniwersyteckiej,gdzie często odbywały się jakieś targi i koncerty więc niemalże skakałam ze szczęścia, że może jakiś koncert ;) wchodzimy a tam spotkanie z januszem korwin-mikke...
wkur**ona postanowiłam robić wstyd mojemu wybrankowi i zadawałam idiotyczne, niewygodne pytania panu januszowi oraz jego wiernym słuchaczom dookoła ;) myślę, że dla niego także była to nieudana randka :P

2) sytuacja wydarzyła się nie tak dawno temu, zainstalowałam sobie pewną aplikację na T ;) i po dłuższych rozmowach z panem x postanowiłam z nim pójść na karaoke ;) w sumie nie traktowałam tego jako randki, raczej jak zwyczajne spotkanie towarzyskie. pan x spytał mnie o to jak to się stało, że zostałam singielką. niezbyt chciałam o tym rozmawiać bo raz-widzę kolesia pierwszy raz na oczy a dwa- rozpoczynanie znajomości od rozpamiętywania rozstania to nie jest najlepszy pomysł ;) x chyba był dość mocno zdesperowany, czego nie widziałam wcześniej bo na moje "wiesz co, nie chcę o tym gadać, no stało się i już ;) " zareagował "ale mi możesz o wszystkim powiedzieć, jestem tu dla ciebie...wiesz, że ja będę na ciebie czekał tyle, ile trzeba"... i wtedy jedyne o czym myślałam to żeby zwiewać jak najszybciej :D to było zdecydowanie przerażające doświadczenie :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ileż to żab się trzeba nacałować żeby chociaż jednego księcia trafić :)
A propos punktu pierwszego to przypomina mi się historia mojej koleżanki
Facet mówi że zabiera ją do dobrej restauracji więc dziewczę wystroiło się elegancko, wsiada do auta a facet się pyta czy może być ten tańszy zestaw z frytkami ale bez napoju :D to było pierwsze spotkanie, i jak łatwo zgadnąć ostatnie, a randka odbyła się w samochodzie przez drive thru. Po prostu beka z faceta

Co do desperacji to kiedyś miałam sytuację gdzie klient zapytał się znienacka czy męża nie szukam,
w pierwszym zaskoczeniu nie zrozumiałam pytania, a koleś wypala że ma fajnego siostrzeńca który szuka żony.....
nawet nie za bardzo wiedziałam jak odpowiedzieć więc powiedziałam że nie, tu aż tak źle nie płacą :)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Strasznie stary temat odgrzebałaś, czyżby "nie tak dawno temu" to 14 lutego?

> "ale mi możesz o wszystkim powiedzieć, jestem tu dla ciebie...wiesz, że ja będę na ciebie czekał tyle, ile trzeba"

On pewnie myślał, że to bardzo romantyczne.
Podejrzewam, że gdyby Ci się podobał, to i Ty byś tak pomyślała?

>zainstalowałam sobie pewną aplikację na T

Jeśli to ta sama, o której myślę, to przez nią poznałem obecną dziewczynę i bardzo ją sobie chwalę.
Jestem jednak odosobnionym przypadkiem, bo czy to wśród znajomych (wprawdzie płci żeńskiej) czy w necie, słyszę wyłącznie negatywne opinie. Aż człowiek się zastanawia, to skąd taka popularność?
Choć jednocześnie muszę przyznać, że większość kobiet na tym portalu twierdzi, że szuka czegoś innego niż seks, a ich profile sugerują, że szukają wyłącznie seksu (sugestywne fotki i zero opisów).

>a tam spotkanie z januszem korwin-mikke

Ostry zawodnik.

I ciekawe zestawienie nieudanych randek; jeden chciał Ci pokazać, co jest dla niego ważne, czyli chciał dać się poznać, drugi jego przeciwieństwem, był całkowicie skupiony na Tobie...
Kobiety, no nie dogodzisz:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Koleżanka miała podobną randkę jak pierwsza z opisanych, a jak nie chciała iść na drugą, to facet żądał by mu zwróciła pieniądze, które zainwestował w randkę i transport;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry