Spór o definicję ustroju PRL jest właśnie zabawą werbalną. By the way, wiesz od kiedy istniała PRL? Albo wiesz, albo właśnie sprawdzasz w wikipedii i nie możesz się nadziwić, że wcale nie od...
rozwiń
Spór o definicję ustroju PRL jest właśnie zabawą werbalną. By the way, wiesz od kiedy istniała PRL? Albo wiesz, albo właśnie sprawdzasz w wikipedii i nie możesz się nadziwić, że wcale nie od 1945.
Argument z nazwą partii sprytny, a że wcale nie chcę już o tym gadać, to nie wiem czy go pięknie zbić, czy se darować. Ech, jednak kusi. Wiesz jaka partia rządzi Chinami? Komunistyczna Partia Chin. Czy Chiny anno Domini 2018 są w związku z tym krajem komunistycznym? Hę?
Jak zwał tak zwał. Ważne sprawy to:
- czy Europa ma stać się jednym państwem sterowanym centralnie?
- czy armie państw narodowych mają zostać zlikwidowane i w ich miejsce ma powstać jedna armia europejska?
- czy jednym z celów rozwodu z UK był fakt, ze Brytyjczycy nigdy by się na powyższe scenariusze nie zgodzili?
Biała Ksiega wyznaczająca kierunki rozwoju UE to właśnie zdaje się sugerować. I na tym powinna się koncentrować debata publiczna, bo są to, dla każdego konserwatysty i patrioty, wizje przerażające. Mamy prawo veta w Unii, mamy sojusznika Orbana, bardzo dobrym politykiem jest też prezydent Czech. Oprócz tego warto wysondować nowe władze Austrii, goście wydają się kumaci. Dzisiaj jest jeszcze szansa wybić z głów europejskich komunistów te durnoty. Tylko czy panowie Duda, Czaputowicz i wychwalający na taśmach Sowy europejską elitę pan Morawiecki w ogóle widzą, co się dzieje?
zobacz wątek