Widok
Nie doceniacie to co macie
Odwiedzam Gdańsk trzeci raz w w okresie ostatnich czterech miesięcy. Powiem wszystkim mieszkańcom Gdańska transport miejski macie wspaniały. A to że są awarie to ludzka rzecz. Radzę wyjechać do innego kraju na przykład Anglii którą dobrze znam oraz Francji. Zobaczycie jak funkcjonuje transport miejski. Wtedy docenicie Gdańsk i Polska. Życzę wszystkiego najlepszego wszystkim którzy narzekają. A ...
więcej
więcej
Co ma zmienić zdanie? Oczywiście super nie jest jeśli chodzi o transport nie kolejowy, to są miasta w PL których
mieszkańcy zazdroszczą Trójmiastu komunikacji publicznej, np. z takiego Szczecina, gdzie mieszkańcy od lat czekają na swoją SKM na torach kolejowych prowadzących do Trzebieży przez Police, obecnie wykorzystywane przez pociągi towarowe. O SKM Szczecin, o reaktywacji pociągów pasażerskich do w/w miejscowości słyszę już 20 lat.
W 1989 roku w pociągu do Szczecina w przedziale jakiś facet ze Szczecina przez godzinę prawił peany na cześć Trójmiasta, gdzie zazdrościł mu SKM, gdzie wtedy oferta pociągów w jego mieście do Trzebieży była już kiepska.
A tymczasem pkp plk przywraca tego typu linie, jak np. z Legionowa do Zegrza, gdzie do tego ostatniego można dojechać z Warszawy.
I co jak co, to raczej po upadku połączeń kolejowych do Kartuz koło 1990 roku nie spodziewałem się reaktywacji w postaci PKM i elektryfikacji tej linii kolejowej. A tu zaczął się remont odcinka Kartuzy - Lębork i już trwają przygotowania do powojennej odbudowy linii z Kościerzyny do Bytowa, gdzie i mieszkańcy Trójmiasta zyskają na tym pod kątem turystycznym i nie tylko, również pod kątem dojazdów do pracy, bowiem wiem od znajomych, że wiele osób do Trójmiasta do pracy dojeżdża pociągami zamiast samochodami, gdzie wobec tego nie uczestniczą w rannych trójmiejskich korkach.
PKM do Kartuz i Kościerzyny - myślę, że po remoncie LK nr 201 i po dobudowaniu 2 toru poprawi się częstotliwość połączeń, gdzie i tak w porównaniu z tym co było przed 1990 rokiem (przed zawieszeniem ruchu) oferta jest dużo lepsza, bowiem mimo że pociągi jeżdżą do w/w dwóch kaszubskich miast średnio co godzinę, ale przez cały dzień, a nie jak przed 1990 do Kartuz - finalnie przed zawieszeniem ruchu 2 pary pociągów na dzień: 2 razy rano z Kartuz do Gdyni i 2 razy popołudniu w kierunku Kartuz (w godzinach szczytów przewozowych).
W 1989 roku w pociągu do Szczecina w przedziale jakiś facet ze Szczecina przez godzinę prawił peany na cześć Trójmiasta, gdzie zazdrościł mu SKM, gdzie wtedy oferta pociągów w jego mieście do Trzebieży była już kiepska.
A tymczasem pkp plk przywraca tego typu linie, jak np. z Legionowa do Zegrza, gdzie do tego ostatniego można dojechać z Warszawy.
I co jak co, to raczej po upadku połączeń kolejowych do Kartuz koło 1990 roku nie spodziewałem się reaktywacji w postaci PKM i elektryfikacji tej linii kolejowej. A tu zaczął się remont odcinka Kartuzy - Lębork i już trwają przygotowania do powojennej odbudowy linii z Kościerzyny do Bytowa, gdzie i mieszkańcy Trójmiasta zyskają na tym pod kątem turystycznym i nie tylko, również pod kątem dojazdów do pracy, bowiem wiem od znajomych, że wiele osób do Trójmiasta do pracy dojeżdża pociągami zamiast samochodami, gdzie wobec tego nie uczestniczą w rannych trójmiejskich korkach.
PKM do Kartuz i Kościerzyny - myślę, że po remoncie LK nr 201 i po dobudowaniu 2 toru poprawi się częstotliwość połączeń, gdzie i tak w porównaniu z tym co było przed 1990 rokiem (przed zawieszeniem ruchu) oferta jest dużo lepsza, bowiem mimo że pociągi jeżdżą do w/w dwóch kaszubskich miast średnio co godzinę, ale przez cały dzień, a nie jak przed 1990 do Kartuz - finalnie przed zawieszeniem ruchu 2 pary pociągów na dzień: 2 razy rano z Kartuz do Gdyni i 2 razy popołudniu w kierunku Kartuz (w godzinach szczytów przewozowych).
A co wg ciebie w Anglii transport źle działa buahahaha
Może nawet w Londynie jest gorzej?
Weź nie pisz bajeczek bo niemal 100% mieszkańców Gdańska było w Anglii i mają porównanie.
3 lata w Londynie i nigdy nie zdarzyło się aby autobus nie przyjechał a nawet kolejny i następny po kolejnym w Gdańsku to standard. A metro na tle Gdańska to wręcz kosmos.
Weź nie pisz bajeczek bo niemal 100% mieszkańców Gdańska było w Anglii i mają porównanie.
3 lata w Londynie i nigdy nie zdarzyło się aby autobus nie przyjechał a nawet kolejny i następny po kolejnym w Gdańsku to standard. A metro na tle Gdańska to wręcz kosmos.