Widok
Prawda Was Wyzwoli !
W ostatnim okresie zaobserwować można w polskim życiu publicznym nową zupełnie jakość, zmianę w pożądanym kierunku i widomy znak "dojrzewania" polskiej świadomości narodowej, która, jak sądzę, osiągnie kiedyś stadium pełnej dorosłości. Mam na myśli demitologizację Polaków, ich postaw i działalności w okresie międzywojennym, w czasie II wojny światowej i bezpośrednio potem. Za "ancien regime'u" lansowano model Polaka - szlachetnego bohatera bez skazy, rzuconego na pastwę niemieckich i sowieckich zwyrodnialców, ranionego "zdradziecko" przez działalność "piątej kolumny" - polskiego żyda. Czytając współczesne publikacje na temat Armii Krajowej, polskiego czynu zbrojnego itp. można wyrobić sobie obraz najzupełniej błędny - obraz wrażliwego młodzieńca z rozwianym włosem, z karabinem w ręku i tomikiem poezji w kieszeni, ginącego na barykadzie. Kolejny wątek w bogatej polskiej mitologii narodowej. Jak dobrze, że ujawniona została zbrodnia w Jedwabnem, jak dobrze, że głośno mówi się o polskim antysemityźmie, o denuncjacjach, jakich Polacy dopuszczali się w stosunku do swych żydowskich współobywateli, o tym jak bojówki N.D. - ckie rozprawiały się z młodzieżą żydowską w międzywojennej Polsce, jak za cichym przyzwoleniem władz organizowano antysemickie zamieszki oraz ograniczano dostęp niearyjskiej młodzieży do kształcenia uniwersyteckiego. Niech w każdym polskim podręczniku historii pojawi się wzmianka w przedmiocie osławionej i jakże chwalebnej dewizie Armii Krajowej : " no... może i ta wojna jest zła, ale przynajmniej pozostawi nam Hitler kraj wolny od żydowskiej zarazy". Niech współczesny, kwilący o heroiźmie swych dziadów, naiwny polaczek dowie się, o tym, jak ci wspaniali, sławieni w literaturze, bohaterscy młodzieńcy, rzucani przez "boga" na szaniec, gdy okazywało się, że kolega z organizacji jest Żydem (a sprawdzali to, jak wiadomo, "na węch"), rzucali monetę, w jaki sposób powinien zginąć - przez rozstrzelanie, czy przez utopienie... Niech świat usłyszy o polskiej bierności wobec zła, o polskiej Schadenfreude, o kręcącej się tuż za murami getta karuzeli. Prawda Was Wyzwoli !!
Drogi S.
Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem Twoją wypowiedź i muszę powiedzieć, że czuję się tak, jakby naruszono moje prawa autorskie. Są to bowiem przemyślenia identyczne z moimi.
Dodam tylko, że współcześnie wiele się robi , żeby utrzymać dobre samopoczucie Polaków - aplikuje się w dużych ilościach środki antydepresyjne i "znieczulacze" sumienia. Nie do końca masz więc rację co do tego, że obecnie jesteśmy świadkami jakieś rzeczywistej przemiany mentalności Lechitów.
Polska świadomośc narodowa jest spaczona - Wyobrażenie przeciętnego Polaka na temat II wojny światowej kształtowane jest na bazie takich "arcydzieł" sztuki filmowej jak "Stawka większa niż życie" czy "Czterech pancernych i pies". Wydaje mi się , że nieustająca emisja tych dwóch seriali przez TVP jest raczej sprzeczna z tendencją demitologizacyjną, o której piszesz. Dużym krokiem naprzód byłoby, gdyby jakiś znany reżyser odważył się zrobić film o prawdziwym obliczu Polaków - pokazał np z jednej strony mord katyński, z drugiej strony służalczość wobec władzy ludowej członków rodzin katyńskich w l. 40 i 50, walkę AK z hitlerowskim najeźdźcą oraz działalność ex-akowców w stalinowskim "wymiarze sprawiedliwości" tudzież wiele innych tego typu paradoksów polskiej historii, o których "Kowalski" nie ma zielonego pojęcia. Pozdrawiam.
Dodam tylko, że współcześnie wiele się robi , żeby utrzymać dobre samopoczucie Polaków - aplikuje się w dużych ilościach środki antydepresyjne i "znieczulacze" sumienia. Nie do końca masz więc rację co do tego, że obecnie jesteśmy świadkami jakieś rzeczywistej przemiany mentalności Lechitów.
Polska świadomośc narodowa jest spaczona - Wyobrażenie przeciętnego Polaka na temat II wojny światowej kształtowane jest na bazie takich "arcydzieł" sztuki filmowej jak "Stawka większa niż życie" czy "Czterech pancernych i pies". Wydaje mi się , że nieustająca emisja tych dwóch seriali przez TVP jest raczej sprzeczna z tendencją demitologizacyjną, o której piszesz. Dużym krokiem naprzód byłoby, gdyby jakiś znany reżyser odważył się zrobić film o prawdziwym obliczu Polaków - pokazał np z jednej strony mord katyński, z drugiej strony służalczość wobec władzy ludowej członków rodzin katyńskich w l. 40 i 50, walkę AK z hitlerowskim najeźdźcą oraz działalność ex-akowców w stalinowskim "wymiarze sprawiedliwości" tudzież wiele innych tego typu paradoksów polskiej historii, o których "Kowalski" nie ma zielonego pojęcia. Pozdrawiam.
Do S. i Piotra
Pomyślcie, jakim szokiem będzie dla większości Polaków zetknięcie z prawdą, kiedy Polska zostanie członkiem Unii i w większym niż dotąd zakresie będą docierać do obywateli polskich informacje o tym , co o nich myślą inni. Nie mówiąc o tym , że wiele nowych kwestii i problemów zostanie podniesionych i stanie sie przedmiotem publicznej debaty...
Niektórzy "dziadkowie" nasyceni ideologią "polska = chrystus narodów" dostaną zawału jak usłyszą np. o polskich obozach koncentracyjnych.. ., przeczytają kilka znanych publikacji, spośród których "Sąsiedzi" prof Grossa to pestka...
Niektórzy "dziadkowie" nasyceni ideologią "polska = chrystus narodów" dostaną zawału jak usłyszą np. o polskich obozach koncentracyjnych.. ., przeczytają kilka znanych publikacji, spośród których "Sąsiedzi" prof Grossa to pestka...
No, a poza tym,
nie było:
"Stars fading, but I linger on, dear
Still craving my death
I'm longing to linger till dawn, dear
Just saying this:
Sweet dreams till sun beams find you
Sweet dreams that leave your worries behind you
But in your dreams, whatever they be
Dream a little dream of me - me - full of pain"
tylko, jak mi się zdaje :
"Stars fading, but I linger on, dear
Still craving YOUR KISS
I'm longing to linger till dawn, dear
Just saying this:
Sweet dreams till sun beams find you
Sweet dreams that leave your worries behind you
But in your dreams, whatever they be
Dream a little dream of me"
Nietatalia dopuściła się plagiatu z drobną parafrazą...
"Stars fading, but I linger on, dear
Still craving my death
I'm longing to linger till dawn, dear
Just saying this:
Sweet dreams till sun beams find you
Sweet dreams that leave your worries behind you
But in your dreams, whatever they be
Dream a little dream of me - me - full of pain"
tylko, jak mi się zdaje :
"Stars fading, but I linger on, dear
Still craving YOUR KISS
I'm longing to linger till dawn, dear
Just saying this:
Sweet dreams till sun beams find you
Sweet dreams that leave your worries behind you
But in your dreams, whatever they be
Dream a little dream of me"
Nietatalia dopuściła się plagiatu z drobną parafrazą...