W niedzielę 1 września około 11 rano zamówiłem kanapkę z tuńczykiem. Obsługująca opryskliwym głosem powiedziała, że nie ma kanapek a to memu na górze to jest nieaktualne bo kanapki cytuję: wyprzedają. Poprosiłem o zaproponowanie czegoś innego: zaproponowano mi sałatkę. Nie twierdzę, że osoby pracujące w takim barze powinny odznaczać się ponadprzeciętną inteligencją ale mając do dyspozycji tortillę jak można proponować tak z goła inny produkt nawet nie o to chodzi, obsługująca miała ewidentnie fucha, była niemiła, niepomocna na granicy grzeczności. Poprosiłem o tortillę, usłyszałem, że jej nie dostanę ponieważ będzie za 20 minut (fast food, zabawne). Nie usłyszałem słowa przepraszam, sensownej propozycji. Podziękowałem. Zjadłem obok, do tej restauracji na pewno już nie wrócę.