Pierwsza konsultacja była okej. Dieta została dopasowana do moich preferencji. Po miesiącu diety, gdy okazało się, że nie było żadnych efektów (a ściśle przestrzegałam zaleceń, nie miałam żadnych wpadek) Pani Anna zareagowała wręcz agresywnie. Zrobiłam badania, okazało się, że mam niedoczynność. Sposobem tej Pani na odchudzanie przy niedoczynności było cięcie kalorii. Poza tym, nie wyeliminowała z jadłospisu składników/potraw niewskazanych przy problemach z tarczycą. Tak więc, rezultaty były mizerne. Można powiedzieć, że wyrzuciłam kasę w błoto. Może z klientami, którzy nie mają żadnych problemów z hormonami, przemianą materii itd. P. Anna radzi sobie lepiej i Ci ludzie naprawdę chudną. Wszystkim pozostałym radzę poszukać lepszych specjalistów, którzy mają większą wiedzę.