Widok
Nie.
Nie.
Nie szukam miłości. Nie dlatego, że ktoś mnie zranił, czy jestem samotna i zła na cały świat.
Przede wszystkim nie wyobrażam sobie i nie mogę pojąć tego, co dzisiaj "modne" - fantastyczne małżeństwo, gdzie ona udaje, że wszystko w porządku, a on uważa, że ma super żonę, ale do łóżka chodzi z kimś innym. I choć nie uogólniam - naprawdę ciężko będzie mi komuś zaufać.
Tak czy siak są pewne braki :) Mam poczucie własnej wartości, potrafię sama o siebie zadbać. Od jakiegoś czasu jestem jednak sama i brakuje mi naprawdę "małych" rzeczy, choć ja je cenię ponad wszystko.
SMS na dzień dobry; pójście razem do kina; trzymanie się za rękę przy wspólnym śniadaniu; telefon z płaczem na końcu nosa, bo boli mnie ząb; podanie ulubionego rogalika, bo przecież pamiętam, że go uwielbiasz. I to bez maślanych oczu, bez deklaracji, bez obiecywania sobie bycia "na zawsze".
Bycie "ot tak" - bo lubimy swoje towarzystwo, bo kręcę Cię jak wyglądam w małej czarnej, bo lubisz patrzeć jak wychodzę z łazienki, gdy spędzamy wspólnie weekend.
Żebym chciała dla Ciebie wyglądać dobrze, żebym wiedziała, że w Twoich oczach będę piękna i bez makijażu, w wyciągniętym swetrze, który mi pożyczysz i który będzie pachniał Tobą.
I będę Twoja tak długo jak będziesz chciał.
Teraz trochę mniej słodko; bezpośrednio i wrednie.
Szukam wolnego, atrakcyjnego mężczyzny. Chciałabym żebyś dbał o siebie, był aktywny fizycznie. Facet, z błyskiem w oku. Pewny siebie, ale nie narcystyczny. Z poukładanym życiem zawodowym, emocjonalnym. Uczciwym, szczerym, nie szukającym panienki "na raz".
Oczywiście, że lubię dobrze ubranych mężczyzn. A Ty pewnie dobrze ubrane kobiety? Chcę silnych ramion, w których kiedyś będę mogła zasypiać.
Bezrobotnym studentom, naprawdę dziękuję.
Możesz sobie myśleć, że lecę na kasę - jako kobieta szukam partnera, który potrafi zadbać o siebie, więc możliwe, że zadba też o mnie. Jestem wredna bo o tym mówię? Nie, po prostu szkoda mi już czasu na panów no-life'ów, którzy najchętniej kupiliby na randce zestaw z McDonalda - i to z kuponem zniżkowym.
Miło będzie jeśli szukasz zdecydowanej 25-latki, która chętnie podda się silnemu mężczyźnie, ale tak łatwo nie odpuści :) Lubię walczyć o swoje, ale tak samo ważne jest dla mnie dochodzenie do kompromisów. Wygląd ocenisz sam- jestem szczupła, dla części męskiego grona atrakcyjna - zależnie od gustu.
Oczywiście maile bez zdjęć nie są tak atrakcyjne jak te z fotką (własną).
Pozwolę sobie odpisać tylko na wybrane maile.
Miłego dnia :)
Nie szukam miłości. Nie dlatego, że ktoś mnie zranił, czy jestem samotna i zła na cały świat.
Przede wszystkim nie wyobrażam sobie i nie mogę pojąć tego, co dzisiaj "modne" - fantastyczne małżeństwo, gdzie ona udaje, że wszystko w porządku, a on uważa, że ma super żonę, ale do łóżka chodzi z kimś innym. I choć nie uogólniam - naprawdę ciężko będzie mi komuś zaufać.
Tak czy siak są pewne braki :) Mam poczucie własnej wartości, potrafię sama o siebie zadbać. Od jakiegoś czasu jestem jednak sama i brakuje mi naprawdę "małych" rzeczy, choć ja je cenię ponad wszystko.
SMS na dzień dobry; pójście razem do kina; trzymanie się za rękę przy wspólnym śniadaniu; telefon z płaczem na końcu nosa, bo boli mnie ząb; podanie ulubionego rogalika, bo przecież pamiętam, że go uwielbiasz. I to bez maślanych oczu, bez deklaracji, bez obiecywania sobie bycia "na zawsze".
Bycie "ot tak" - bo lubimy swoje towarzystwo, bo kręcę Cię jak wyglądam w małej czarnej, bo lubisz patrzeć jak wychodzę z łazienki, gdy spędzamy wspólnie weekend.
Żebym chciała dla Ciebie wyglądać dobrze, żebym wiedziała, że w Twoich oczach będę piękna i bez makijażu, w wyciągniętym swetrze, który mi pożyczysz i który będzie pachniał Tobą.
I będę Twoja tak długo jak będziesz chciał.
Teraz trochę mniej słodko; bezpośrednio i wrednie.
Szukam wolnego, atrakcyjnego mężczyzny. Chciałabym żebyś dbał o siebie, był aktywny fizycznie. Facet, z błyskiem w oku. Pewny siebie, ale nie narcystyczny. Z poukładanym życiem zawodowym, emocjonalnym. Uczciwym, szczerym, nie szukającym panienki "na raz".
Oczywiście, że lubię dobrze ubranych mężczyzn. A Ty pewnie dobrze ubrane kobiety? Chcę silnych ramion, w których kiedyś będę mogła zasypiać.
Bezrobotnym studentom, naprawdę dziękuję.
Możesz sobie myśleć, że lecę na kasę - jako kobieta szukam partnera, który potrafi zadbać o siebie, więc możliwe, że zadba też o mnie. Jestem wredna bo o tym mówię? Nie, po prostu szkoda mi już czasu na panów no-life'ów, którzy najchętniej kupiliby na randce zestaw z McDonalda - i to z kuponem zniżkowym.
Miło będzie jeśli szukasz zdecydowanej 25-latki, która chętnie podda się silnemu mężczyźnie, ale tak łatwo nie odpuści :) Lubię walczyć o swoje, ale tak samo ważne jest dla mnie dochodzenie do kompromisów. Wygląd ocenisz sam- jestem szczupła, dla części męskiego grona atrakcyjna - zależnie od gustu.
Oczywiście maile bez zdjęć nie są tak atrakcyjne jak te z fotką (własną).
Pozwolę sobie odpisać tylko na wybrane maile.
Miłego dnia :)
zwykli mężczyźni i zwykłe kobiety
A ja mam męża, z którym na randki chodziliśmy do baru mlecznego. Ubierał się w sieciówkach, a niedawno został nieco może spóźnionym, ale studentem. I jest boski, przy nim się czuję naprawdę szczęśliwa - uwielbiana, kochana, pożądana i spełniona. I życzę tego wszystkim. Szukającym natomiast ideałów i to najlepiej tylko na jakiś czas, bo się w końcu sobą znudzimy radzę - opamiętajcie się, latka lecą. Na prawdziwą miłość wprawdzie nigdy nie jest za późno, ale lepiej trwać w niej lat 50, niż 5