Mój mąż znika na całe weekendy, nie mówiąc mi gdzie. Musiałam to sprawdzić. Niestety nie miałam zbyt dużo pieniędzy, bo kasę w domu trzyma mój mąż. Uzbierałam pieniądze na dwa dni obserwacji. Doradzili mi kiedy sledzic mojego męża, żeby cos udało sie złapać. Odczekalismy wspolnie do weekendu i dwa wieczory wystarczyly żeby złapać tego zdrajce na spotkaniu z kochanka. Teraz pojde do sadu i puszcze tego drania z torbami.