Re: Nienawidzę Świąt!
Wydaje mi się, że nie ma spraw "nie do naprawienia". Wszystko jest kwestią dobrej woli, znalezienia motywacji, chęci, odpowiedniego czasu, cierpliwości, wyrozumiałości. Oczywiście są sprawy trudne,...
rozwiń
Wydaje mi się, że nie ma spraw "nie do naprawienia". Wszystko jest kwestią dobrej woli, znalezienia motywacji, chęci, odpowiedniego czasu, cierpliwości, wyrozumiałości. Oczywiście są sprawy trudne, bardzo trudne i te do których nie mamy już siły i ochoty wracać, ponieważ zostaliśmy tyle razy tak boleśnie zranieni, że sama myśl o ponownej próbie jest męką... Najgorsze, że taka sprawa "odepchnięta" w otchłań niepamięci prawdopodobnie wróci jak nie jutro, za tydzień, czy za miesiąc, to za 20 lat... więc nie pozostaje nic innego jak po raz kolejny uwierzyć, że cuda się zdarzają, wyczekać odpowiedni moment, zebrać wszystkie siły i spróbować...
zobacz wątek