Ostatnio bałagan, dzieci, żeby się czegoś dowiedzieć muszą szukać w Google, zamiast robić na lekcji, mają zadawane koszmarne ilości do domu. Siedzimy do 20.00 nad lekcjami, sprawdziany, klasówki non stop. Na weekend zadane. Jak zapowiedziana praca klasowa, to z tego przedmiotu zadane 4 strony na następny dzień, a kiedy nauka? Podobno dzieciom nie powinni nauczyciele zadawać lekcji do domu.Cały czas mówią o tym w mediach. Sprawy ważne zamiatane pod dywan. Chyba tylko już szkoła "jedzie" na opinii i nic poza tym. Nie polecam.
Rozczarowana.