Odpowiadasz na:

a miała być wesoła komedia z seksem w tle...

Film nie jest komedią, raczej obyczajówką drobiazgowo opisującą kompulsywne i nieudolnie ukrywane próby głównych bohaterów zaspokojenia swoich wzmożonych popędów poza oficjalnymi związkami wbrew... rozwiń

Film nie jest komedią, raczej obyczajówką drobiazgowo opisującą kompulsywne i nieudolnie ukrywane próby głównych bohaterów zaspokojenia swoich wzmożonych popędów poza oficjalnymi związkami wbrew widmu narzekań i wyrzutów ze strony żon, kreowanych raz na upiorne kury domowe, aseksualne mamki, oziębłe po "drugiej przecenie" lub ze zbyt długa kilometrówką na liczniku....Panowie podrywają i używają w filmie bez wybrzydzania, z nudów, z wewnętrznego przymusu, za namową kolegów, dla relaksu, rozrywki..widz wątpliwie raczony jest scenami w wykonaniu Panów w wieku smugi cienia parami,z lolitkami, na wyjazdach firmowych,a wszystko to niesmaczne, nieestetyczne, żenujące,a przede wszystkim nie zabawne, bez puenty, bez widocznej przyczyny, bez morału, bez sensu.

zobacz wątek
14 lat temu
~Zawiedziona

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry