Zjedliśmy okonia z warzywami grillowanymi i grillowane kalmary baby. Dla nas akurat. Bardzo delikatne i smaczne, aromatyczne. Bardzo ładnie podane. Ponadto stoliki stały w słońcu i w takie wiosenne popołudnie jak wczoraj to było to, czego potrzebowaliśmy. Ponadto mój ulubiony drink pornstar martini był podany nienagannie. Dania z sąsiednich stolików też pachniały nieziemsko. Miałam okazje być kilka lat temu w poprzedniku, ale teraz mi bardziej smakowało i zmiana nazwy też trafiona. Nie byłam w środku ale mam nadzieję, że gdzieś na parapecie wygrzewa się ten czarny kot?

wypowiedź zmoderowana ( 2026-04-13 10:17:28)