Widok
Noga Magazyn Rowerowy
Pewnie większość z Was już widziła okładkę najnowszego numeru Magazynu Rowerowego (marzec 2006) nie trzeba mocno się przyglądać, aby zauważyć, że ze ten koleś na rowerze ma nieogolone nogi. Jak można było do tego dopuścić to chyba skandal?!!! Czyżby to nie dopatrzenie redaktorów, a może jednak dopuszczalnie jest niegolenie nóg przez bike-rów, albo takie nogi mają być moda w tym sezonie:-):-):-)
wg. mnie wyrabianie własnej opinii na temat filmu którego sie nie widziało na podstawie recenzji jest błędem, tak samo i tutaj... jesli Ci pasi i potrzebne to do czegos, to gol nogi, jesli nie, to nie... Tylko pamietaj, nie kazda babka jeździ na rowerze i wie o co chodzi z goleniem nóg przez facetów ;) ja m.in. z tego powodu nie gole :D
pozdro :)
pozdro :)
Drogi Robi,
Niepotrzebnie oburzasz się, jako że ten facet, z twarzy podobny do młodszego, nieudanego brata Zbyszka Cybulskiego, wcale nie jest żadnym bikerem, tylko cienkim bolkiem.
Po pierwsze primo, ma minę wybojonego szczyla, chociaż nic wielkiego nie wyczynia.
Po drugie primo, nóżki ma co prawda chude jak Pieter Wening, ale nie można powiedzieć, że tak samo UMIĘŚNIONE. Po prostu zapaść.
Po trzecie primo, odchyla się nie w te mańkie, jakby chciał się wyłożyć za chwilę na tym piachu.
Po czwarte primo - kto tak trzyma klamy?!
Po piąte primo - kto jeździ w takim kasku na montasie?
Po szóste primo - kto jeździ w takich obciachowych gaciach, co się marszczą na dupie i włażą w bruzdę pośladkową?
Po siódme primo - kto jeździ w białych okularach, oprócz obciachowych włoskich szosowców i naszych niektórych?
Po ósme primo - kto jeździ w damskiej koszulce i to za luźnej?
Po ósme primo - kto jeździ w takich obciachowych rękawiczkach?
Ten facet jest po prostu wynajętym modelem, a umieszczenie go na okładce MR uważam za afront wobec czytelników, zwłaszcza że gdzieś już tego nieudacznika widziałem, chyba w bikeBoardzie czy coś...
Niesłusznie więc oburzasz się, że ma nogi nieogolone, przeco spieszę Cię niniejszym uspokojnić.
Pozdro i Szacun,
Yary
Niepotrzebnie oburzasz się, jako że ten facet, z twarzy podobny do młodszego, nieudanego brata Zbyszka Cybulskiego, wcale nie jest żadnym bikerem, tylko cienkim bolkiem.
Po pierwsze primo, ma minę wybojonego szczyla, chociaż nic wielkiego nie wyczynia.
Po drugie primo, nóżki ma co prawda chude jak Pieter Wening, ale nie można powiedzieć, że tak samo UMIĘŚNIONE. Po prostu zapaść.
Po trzecie primo, odchyla się nie w te mańkie, jakby chciał się wyłożyć za chwilę na tym piachu.
Po czwarte primo - kto tak trzyma klamy?!
Po piąte primo - kto jeździ w takim kasku na montasie?
Po szóste primo - kto jeździ w takich obciachowych gaciach, co się marszczą na dupie i włażą w bruzdę pośladkową?
Po siódme primo - kto jeździ w białych okularach, oprócz obciachowych włoskich szosowców i naszych niektórych?
Po ósme primo - kto jeździ w damskiej koszulce i to za luźnej?
Po ósme primo - kto jeździ w takich obciachowych rękawiczkach?
Ten facet jest po prostu wynajętym modelem, a umieszczenie go na okładce MR uważam za afront wobec czytelników, zwłaszcza że gdzieś już tego nieudacznika widziałem, chyba w bikeBoardzie czy coś...
Niesłusznie więc oburzasz się, że ma nogi nieogolone, przeco spieszę Cię niniejszym uspokojnić.
Pozdro i Szacun,
Yary
Yary Squary napisał(a):
> Ten facet jest po prostu wynajętym modelem, a umieszczenie go
> na okładce MR uważam za afront wobec czytelników, zwłaszcza że
> gdzieś już tego nieudacznika widziałem, chyba w bikeBoardzie
> czy coś...
był także na folderze ski teamu - albo jakejś dystrybuowanej przez ich marki o ile dobrze pamietam - GF bodajże.
> Ten facet jest po prostu wynajętym modelem, a umieszczenie go
> na okładce MR uważam za afront wobec czytelników, zwłaszcza że
> gdzieś już tego nieudacznika widziałem, chyba w bikeBoardzie
> czy coś...
był także na folderze ski teamu - albo jakejś dystrybuowanej przez ich marki o ile dobrze pamietam - GF bodajże.
ja nie widziałem, nie czytam tej makulatury. pewnie daltemu że spełniam połowę obciahcowych prim z postu wyżej :P niestety niejestem takim stylowym bikerem i ni jak nie pasuje do wzorca prawdziwego bikera w odpowienich spodenkach, rekawiczkach okularkach itd :P
lol, za to jak j*******z góry to sie drzewa kładą i trawe wyrywa z korzeniami :P
lol, za to jak j*******z góry to sie drzewa kładą i trawe wyrywa z korzeniami :P
wg mnie jajka każdy powinien golić albo przycinac włosy - zależy co dokładnie macie na mysli ;) to ze względów czysto higienicznych, wyobrazacie sobie ile bakterii zeruje w czasie wielogodzinnej jazdy w ciepłym pomieszczeniu (trenazer) lub w upalną pogodę w ololicach naszych... zwłaszcza jak tam jest pełno kudłów ??? proste porównanie do pachy... jesli włosy są przystrzyzone, jest higieniczniej niż jak komus włosy wisza spod pachy jak w piosence elektrycznych gitar :D:D:D
Droga Gumo!
Golenie to nie żadna ściema. Włosy mogą być bardzo niebezpieczne - mogą się wkręcić w szprychy, a nawet człowieka zadusić. Jeden facet z Wołomina nie golił włosów, które nawinęły mu się na oś suportu Truvativ Isis, a że nie zauważył tego w porę, ukręcił sobie wora - własnoręcznie, a właściwie własnonożnie!!! Golenie to sprawa życia i śmierci. Jeśli zaś chodzi o bakterie, że niby żerują na kudłach w kroku, to uwiadamiam Koledztwo, iż profesjonaliści stosują specjalny żel, który zabija wszelkie żyjątka, a przy okazji też smród. Ponadto zmniejsza współczynnik tarcia i chłodzi, zapobiegając nieprzyjemnym doznaniom wynikającym z tarcia kroczem o siodełko za pośrednictwem pampersa. Tak więc nie żałuj żelu, a kudły gól tak czy siak. Przed przejażdżką koniecznie więc machnij wkoło krocza brzytwą względnie nożyczką, potem cupnij dupskiem w michę z żelem i dopiero wciągaj gacie, albo i nie (jeśli jedziesz na plażę w Chałupach). Wtenczas polecam silokonowe przezroczyste nibymajciochy naturystyczne, koniecznie z przezroczystym pampersem z pianki silikonowej. Jeżdżenie bez majciochów może być bowiem niebezpieczne z wielu względów - zwłaszcza w przypadku stosowania siodełka z dziurą, oczywiście. Taaaaaak....
Yary
Golenie to nie żadna ściema. Włosy mogą być bardzo niebezpieczne - mogą się wkręcić w szprychy, a nawet człowieka zadusić. Jeden facet z Wołomina nie golił włosów, które nawinęły mu się na oś suportu Truvativ Isis, a że nie zauważył tego w porę, ukręcił sobie wora - własnoręcznie, a właściwie własnonożnie!!! Golenie to sprawa życia i śmierci. Jeśli zaś chodzi o bakterie, że niby żerują na kudłach w kroku, to uwiadamiam Koledztwo, iż profesjonaliści stosują specjalny żel, który zabija wszelkie żyjątka, a przy okazji też smród. Ponadto zmniejsza współczynnik tarcia i chłodzi, zapobiegając nieprzyjemnym doznaniom wynikającym z tarcia kroczem o siodełko za pośrednictwem pampersa. Tak więc nie żałuj żelu, a kudły gól tak czy siak. Przed przejażdżką koniecznie więc machnij wkoło krocza brzytwą względnie nożyczką, potem cupnij dupskiem w michę z żelem i dopiero wciągaj gacie, albo i nie (jeśli jedziesz na plażę w Chałupach). Wtenczas polecam silokonowe przezroczyste nibymajciochy naturystyczne, koniecznie z przezroczystym pampersem z pianki silikonowej. Jeżdżenie bez majciochów może być bowiem niebezpieczne z wielu względów - zwłaszcza w przypadku stosowania siodełka z dziurą, oczywiście. Taaaaaak....
Yary