Widok
niestety film rozczarowuje
oczywiście spełnia oczekiwania amerykanów jako narodowy użalacz, ale widać, iż nie za bardzo przejęto się fabułą. Generalnie nuda chociaż bardzo lubię filmy o prawdziwej Ameryce. 1000X lepszy jest "Zrodzony w ogniu". Jak film dostał Oskary to przeczuwałem że będzie do bani, ale musiałem się przekonać na własnej skórze.
Doskonały film, ale trzeba dorosnąć by zrozumieć.
Jeśli chcesz beztrosko spędzić czas w kinie omijaj ten film. W zasadzie dokument. To smutny, bardzo prawdziwy obraz o ludziach, którzy przemieleni przez życie usiłują swoje ostatnie lata spędzić w miarę godnie. Młodszym się może wydawać: eee, to tam gdzieś w Ameryce. Wielu z nich przypomni sobie ten film gdy znajdzie się w takiej samej sytuacji. Nie wszystkim uda się spłacić kredyty wzięte na pół życia, nie wszyscy w wieku 60 lat będą potrzebni w miejscu pracy. Nie wszyscy kolejną pandemię przeżyją bez finansowej zapaści. Tylko taka różnica, ze u nas wtedy niewielu będzie stać na zakup samochodu-kampera.