Widok
O Dwóch Takich, Co Ukradli Księżyc
Opinie do spektaklu: O Dwóch Takich, Co Ukradli Księżyc.
[lead]15+ O DWÓCH TAKICH, CO UKRADLI KSIĘŻYC na podstawie powieści Kornela Makuszyńskiego[/lead] "15+ O dwóch takich, co ukradli księżyc" to najnowszy spektakl Ewy Platt, reżyserki młodego pokolenia, która opisuje swój spektakl jako "stand-up spraw intymnych, bólu i traumy", używający żartu jako tarczy, próbujący uprzedzić czyjąś krytykę albo własne rozczarowanie. To opowieść o Jacku ...
Przejdź do spektaklu.
[lead]15+ O DWÓCH TAKICH, CO UKRADLI KSIĘŻYC na podstawie powieści Kornela Makuszyńskiego[/lead] "15+ O dwóch takich, co ukradli księżyc" to najnowszy spektakl Ewy Platt, reżyserki młodego pokolenia, która opisuje swój spektakl jako "stand-up spraw intymnych, bólu i traumy", używający żartu jako tarczy, próbujący uprzedzić czyjąś krytykę albo własne rozczarowanie. To opowieść o Jacku ...
Przejdź do spektaklu.
Już nie Gombrowicza?
Na początku przeczytałam taret miejski w gdyni (dobrze, że nie szalet) hihi. Źle sie to czyta. Miejski w Gdyni, Kornela Makuszynskiego, na podstawie powieści, ewa plat? Ale mam ważne pytanie do obslugi teatru; zniknęło im.W.Gombrowicza też z logak, czy to już nie jest Teatr im.W.Gombrowicza ;(???
Zdziwko
Zdziwię się jesli będzie grane.\ Źle się ten teatr zaczyna, ale kto wie, kto wie. Wogóle co to za pomysł, upolityczninony temat od kaczorów, gender, performance, pseudo szokujący, i jeszcze bajka na dodatek. to jakiś chory sen feministek? Wiecej pożytku byłoby gdyby Teatr Gdynia Główna zrobił ten spektakl dla dzieci xD
Niebanalny, wart uwagi.
To niewątpliwie trudny spektakl, wymagający od widza uwagi, ale ciekawy, niebanalny, momentami wręcz hipnotyzujący. Można pokusić się o poszukiwanie własnej interpretacji, choć zamysł twórczyni jest jednoznaczny.
Pan Rudziński napisał w swojej recenzji, że "Operacja sfeminizowania prozy Makuszyńskiego i uformowania z niej niezgody na niesprawiedliwe traktowanie kobiet to chyba o jeden most za daleko." Heh, ten spektakl z genderyzmem nie ma nic wspólnego. Pan go po prostu kompletnie nie zrozumiał.
To teatr współczesny Panie Redaktorze, niełatwe kąski dla szarych komórek, a nie zupa pomidorowa, co ją każdy lubi.
Aktorki zagrały wybitnie, a zadanie miały tym trudniejsze, że wcielały się momentami w bardzo różne postacie, żonglując przy tym emocjami i operując na tekście nie wprost obrazującym fabułę.
Polecam tę sztukę tym, którzy cenią sobie intelektualne wyzwania, szukają w sztuce teatralnej czegoś nowego, aniżeli błahych komedyjek na zagranicznych licencjach i prostych, po stokroć granych form.
Pan Rudziński napisał w swojej recenzji, że "Operacja sfeminizowania prozy Makuszyńskiego i uformowania z niej niezgody na niesprawiedliwe traktowanie kobiet to chyba o jeden most za daleko." Heh, ten spektakl z genderyzmem nie ma nic wspólnego. Pan go po prostu kompletnie nie zrozumiał.
To teatr współczesny Panie Redaktorze, niełatwe kąski dla szarych komórek, a nie zupa pomidorowa, co ją każdy lubi.
Aktorki zagrały wybitnie, a zadanie miały tym trudniejsze, że wcielały się momentami w bardzo różne postacie, żonglując przy tym emocjami i operując na tekście nie wprost obrazującym fabułę.
Polecam tę sztukę tym, którzy cenią sobie intelektualne wyzwania, szukają w sztuce teatralnej czegoś nowego, aniżeli błahych komedyjek na zagranicznych licencjach i prostych, po stokroć granych form.