Widok

OMIJAĆ TO MIEJSCE JEŻELI WESELE MA BYĆ PIĘKNYM DNIEM

TO BYŁA ŻENADA.GOŚCIE NIE WIEDZIELI GDZIE WEJŚĆ, JAK JUŻ DOSZLI NA SALĘ I MY NOWOŻEŃCY PRZYJECHALIŚMY, CZEKALIŚMY NA POWITANIE.ALE ZAMIAST CHLEBKA I SZAMPANA, STAŁY DWIE ZDZIWIONE KELNERKI, ŻE MAJĄ WESELE OBSŁUGIWAĆ.MASAKRA.STWIERDZIŁY ŻE ONE NIC NIE WIEDZIAŁY.KUR... CZY TO BYŁY DZIEWCZYNY Z ULICY, CZY OSOBY TAM PRACUJĄCE, ŻE NIE WIEDZIAŁY CO ROBIĆ????
MENAGER STWIERDZIŁ, ŻE TO NIE JEGO WINA TYLKO OBSŁUGI, NO I WINNEGO NIE ZNALEŹLIŚMY BO Z KOLEI KELNERKI STWIERDZIŁY ŻE NIC NIE WIEDZIAŁY. O WSZYSTKO TRZEBA BYŁO PROSIĆ, I MÓWIĆ CO MIAŁY PODAWAĆ. MASAKRA JAKAŚ. ALE TO MAŁO.
JEDZENIE KTÓRE POZOSTAŁO MIAŁO BYĆ ZAPAKOWANE, BO ZA TO PŁACILIŚMY I MOGLIŚMY TO ZABRAĆ. NIE WIEM CO Z TYM JEDZENIEM ZROBILI, CZY SPRZEDALI NA RESTAURACJI CZY WYRZUCILI, ALE MY DOSTALIŚMY TYLKO SWOJE CIASTO, JAJKA I JAKIEŚ SAŁATKI, MIĘSO Z OBIADU I SZYNKA PIECZONA, ZNIKNĘŁA.
DZIWNE CO? MUZYKA MIAŁA BYĆ DO DYSPOZYCJI, BO NIE MIELIŚMY ORKIESTRY ANI DJ-A.PODOBNO MIELI SWOJE PŁYTY Z KTÓRYCH MIAŁA BYĆ PUSZCZANA MUZYKA. BYŁA JEDNA NA CAŁĄ NOC, KTÓRA SIĘ W TYM SUPER SPRZECIE ZACINAŁA.WIĘC NASI GOŚCIE PRZYNOSILI ZE SWOICH AUT PŁYTY ORAZ POŻYCZYLI Z KRĘGIELNI KILKA PŁYT.I WTEDY TO JAKOŚ BYŁO. JEDNYM SŁOWEM BYŁO STRASZNIE.
Moja ocena
Soprano kategoria: Restauracje
obsługa: 1
 
menu: 1
 
jakość potraw: 1
 
klimat i wystrój: 1
 
przystępność cen: 1
 
ocena ogólna: 1
 
1.0

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 10

Odpowiedź obiektu:

Witam Pani Michalino, w odpowiedzi na Pani opinię dotyczącą organizacji przyjęcia weselnego w dniu 17.11.2012r., w naszym lokalu, chciałbym nadmienić kilka istotnych faktów, a mianowicie: Rozmawiała Pani przez telefon z naszym Managerem, w dniu Państwa przyjęcia weselnego o pomyłce, która miała miejsce zaraz po przybyciu Państwa do naszego lokalu. Pomyłka związana była z nie podaniem wina musującego dla wszystkich gości na powitanie. To prawda, jest to dość poważny błąd z naszej strony, jednakże z tego co nam wiadomo, Manager przeprosił Panią za zaistniały fakt i nie mogąc cofnąć zaistniałej sytuacji oboje uzgodniliście Państwo, że wino musujące podamy w momencie podawania tortu, zgodziła się Pani na takie rozwiązanie. Jeżeli chodzi o chlebek na powitanie. Fakt, jest on w standardzie każdego dowolnie wybranego zestawu menu, jednakże Manager przekazał mi informację, że podczas któregoś z wielokrotnych Państwa spotkań, sama Pani z niego zrezygnowała, szampan na powitanie faktycznie miał zostać i tym samym bardzo nam przykro, że mimo sztywnych ustaleń taka sytuacja miała miejsce. Musze dodać, iż nie jest to nasze pierwsze przyjęcie weselne, stąd dziwi mnie po części zachowanie naszego personelu, brak wyraźnej reakcji na zaistniałą sytuację. Na dzień dzisiejszy, mogę jedynie Panią poinformować, że wyciągniemy z tego odpowiednie konsekwencje. W kwestii jedzenia, które „rzekomo” pozostało po Państwa przyjęciu, a sprzedaliśmy je w restauracji…! Nie rozumiem skąd tak obraźliwe stwierdzenie w naszym kierunku ? Gramatury posiłków zostały odpowiednio dostosowane do Państwa liczby gości, pierwotne ustalenia w dniu podpisywania umowy wachały się w granicach 35 osób, jednakże na samym przyjęciu uczestniczyło 23 osoby. Może w Pani mniemaniu mieliśmy przygotować posiłków, a co za tym idzie gramatury dla 35 osób ? Przecież płatność za Państwa przyjęcie rozliczona była za 23 osoby, stąd przygotowany posiłek dla 23 osób. W tej sytuacji poszliśmy Państwu na rękę, kalkulując całe przyjęcie dla tylu osób ile nam Pani podała, czyli dla 23, a nie jak pierwotnie rozmawialiśmy 35. W momencie regulowania płatności za zadeklarowaną liczbę gości, na podstawie podpisanej umowy z dnia 17.10.2012r., na podstawie par 1. pkt 1 umowy, liczba gości ustalona była na 35 osób, jednakże nie mniej niż 30 osób, nie egzekwowaliśmy od Państwa płatności na podstawie punktów podanych w umowie na organizację przyjęcia weselnego, wręcz przeciwnie poszliśmy Państwu na rękę, bo sami dobrze wiemy, że różne sytuacje się w życiu zdarzają i tak jak w Państwa przypadku część gości po prostu odmówiła. Kolejna sprawa to alkohol i napoje, wspomniała mi Pani przez telefon, że niczego nie ma na stołach, że samemu trzeba chodzić po alkohol ! Ale gdzie ? Jeżeli cały alkohol wraz z napojami dostarczony przez państwa znajdował się na stołach przy których państwo siedzieli ? Jedynie wino i whisky kelnerki ustawiły na bufecie z racji bardzo małej swobody wolnego miejsca na stole przygotowanego dla Państwa. Gdyby wszystko znalazło się na stole, nie było by możliwości w momencie podawania obiadu jak również zimnych zakąsek, postawienia półmisków. Stąd takie rozwiązanie bardzo często stosowane, a bufet z kolei znajdował się 2m od Państwa stołu. Kolejny punkt, szynka Podkomorzego, której rzekomo również nic nie zostało dla Państwa, niech przypomni sobie Pani jakie porcje kroił dla Państwa nasz Szef Kuchni. Po przejrzeniu całości monitoringu z kamer oraz konsultacji z naszym szefem Kuchni dopełniliśmy wszelkich starań aby Państwa przyjęcie nie różniło się niczym od wszystkich poprzednich, bardzo udanych zresztą przyjęć weselnych. Obsługa była do Państwa dyspozycji przez cały czas trwania wesela. Manager w tym dniu miał bardzo ważną uroczystość rodzinną, na której niestety musiał uczestniczyć, stąd zapewne jego nie obecność podczas całego Państwa przyjęcia. Reasumując całą zaistniałą sytuację Pani Michalino, możemy jedynie stwierdzić, że jest nam naprawdę bardzo przykro czytając tak druzgocącą opinię o naszym lokalu. Wszyscy nasi goście są dla nas nad wyraz wyjątkowi, mają różne wymogi jak i preferencje co do organizacji przyjęcia weselnego jak i różnych przyjęć okolicznościowych. Nie zawsze udaje nam się sprostować pewnym życzeniom jednakże dokładamy wszelkich starań aby ten dzień był wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Zawsze z najwyższą starannością i dbałością o każdy, nawet najmniejszy szczegół dopracowujemy wszystkie uroczystości aby nasi goście wychodzili z naszego lokalu w pełni zadowoleni i pełni wiary, że są jeszcze takie miejsca, miejsca pełne pasji do których bardzo chętnie wracają. Przykro nam tym bardziej, że w Państwa przypadku się to nie udało ! Jak to przysłowie mówi... nie mylą się Ci, co nic nie robią... ! Pozdrawiamy jednak serdecznie, życząc wszystkiego dobrego na nowej drodze życia !

Właściciel
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 7
Panie wlascicielu...nie mam doswiadczenia z lokalem nawet nie jestem z "waszego" miasta przypadkowo wszedlem no to forum,ale powiem tylko ze rozmawiac to Pan nie potrafi...napisal Pan duzo,ale to jest maslo maslane.Nic z tego nie wynika
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 12
może nie potrafisz czytać ze zrozumieniem :P
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
do góry