Co za gniot, to nie dramat to farsa
Film ciągnie się jak flaki z olejem, gł. bohaterka zachowuje się jak 15 a nie 25 latka, większość scen przeciągnięta do granic możliwości za to kilka kluczowych okrojone... Oglądamy jak główna...
rozwiń
Film ciągnie się jak flaki z olejem, gł. bohaterka zachowuje się jak 15 a nie 25 latka, większość scen przeciągnięta do granic możliwości za to kilka kluczowych okrojone... Oglądamy jak główna bohaterka pije wodę 10 min - rewelacja, natomiast z odwiedziny prawdo-podobnie dziadka przez ojca i późniejsza rozmowa ojca z braćmi gł. bohaterki jedynie fragmentaryczna. Może i w Stambule jeszcze tak żyją ludzie skoro im to odpowiada, natomiast jeżeli nie potrafią się choć trochę zmienić po zetknięciu z tak otwartą kulturą jak niemiecka to niech wracają do Turcji gdzie kobiety po skrobance tego samego dnia dobrze się czują, całują się po rękach, tłuką po gębach itp... i "jak ich tu nie będzie to niech ich tu nie będzie"... Ponieważ jest to niemiecka produkcja to wnioski nasuwają się dwa. Albo jest to próba ukazania narodowi germańskiemu dlaczego ich sąsiedzi tak dziwnie się zachowują albo wskrzeszanie Hitlera...
zobacz wątek