Widok
?
Mam bardzo mieszane uczucia po obejrzeniu tego filmu. Jest dla mnie w jakiś sposób coś teatralnego, a przez to nieatentycznego w tym obrazie.Oczekiwałam wartkiej akcji, a tu się okazało,że raczej zagłębiamy się w mroczne zakamarki ludzkiej duszy, ale czy faktycznie zagłębiamy?
Przychylam się do opinii,że Shtur (notabene jak bardzo podobny staje się do swojego ojca) i Dorociński zasługują na uznanie za swoje rolebpo to głównie na nich spoczywa ciężar filmu. Już mniej przychylnie oceniam rolę Rosatti i Bohosiewicz.Ich obecność jest dla mnie zasługą raczej dobrych zdjęć niż samych umiejętności aktorskich.
W jakiś sposób Obława jest filmem, który próbuje pokazać czasy drugiej wojny nie tylko poprzez pryzmat szlachetnego polskiego żołnierza walczącego ku chwale ojczyzny, ale demaskuje taki obraz przez próbę pokazania, że w skomplikowanych czasach wojennych podziały na czarno- biały świat zacierają się czy wręcz nie istnieją...
Przychylam się do opinii,że Shtur (notabene jak bardzo podobny staje się do swojego ojca) i Dorociński zasługują na uznanie za swoje rolebpo to głównie na nich spoczywa ciężar filmu. Już mniej przychylnie oceniam rolę Rosatti i Bohosiewicz.Ich obecność jest dla mnie zasługą raczej dobrych zdjęć niż samych umiejętności aktorskich.
W jakiś sposób Obława jest filmem, który próbuje pokazać czasy drugiej wojny nie tylko poprzez pryzmat szlachetnego polskiego żołnierza walczącego ku chwale ojczyzny, ale demaskuje taki obraz przez próbę pokazania, że w skomplikowanych czasach wojennych podziały na czarno- biały świat zacierają się czy wręcz nie istnieją...
Polecam
Film godny polecenia, faktycznie nie znajdziemy tu szybkiej akcji ale nie jest to najważniejsze, według mnie film wciąga, zaskakuje, prawie całkowity brak muzyki powoduje ogromną ciszę w kinie (co się praktycznie nie zdarza ostatnimi czasy) cisza, las oraz górskie krajobrazy powodują niesamowity klimat, odniosłam wrażenie jakbym razem z Dorocińskim była w tym lesie:) Warto obejrzeć w kinie.
dobry - niedobry ?
mam bardzo mieszane odczucia po obejrzeniu - technika składania historii z pomieszanych chronologicznie obrazków - tutaj użyta akurat bardzo zręcznie i stanowi o wartości tego filmu, ponieważ dzięki temu wymaga pewnego wysiłku od widza, żeby to sobie poukładać, a to wciąga - trochę podobne do rozwiązywania krzyżówek. Niestety, kiedy się to wszystko poskłada, to wychodzi historyjka partyzancka rodem z peerelu - zdradziła bo ratowała siostrę/córkę/męża/chorego ojca/itd (właściwe podkreślić) , partyzantów zabili, uchował się mszczący się mściciel, oczywiście szlachetny - płytkie to i sztampowe, taki wątek jest nawet w "czasie honoru" i w setkach innych produkcji. W krzyżowce tej zaś spodobali się aktorzy i ich gra, lubię te persony i byli dla mnie bardzo wiarygodni, dobrze stworzyli swoje postacie. A że niby film taki oryginalny bo w lesie? bo polak do polaka strzelał? to już mnie nie przekonuje. Zobaczyłem takie bardziej współczesne "barwy walki", ale oglądało się całkiem przyjemnie :) szkoda tylko że jakiegoś pociągu nie wysadzili w powietrze, ale rozumiem, budżet...
Historia w krzywym zwierciadle
Film burzy autorytet polskich żołnierzy. Mój Tata był żołnierzem AK,dużo mi opowiadał,wiem jakie oni mieli zasady i moralność- a tu co? Banda wulgarnych, napalonych kolesi. Kolejny film plujący na polskość. Jeszcze chwila i zobaczymy film o Powstaniu Warszawskim, w którym powstańcy brutalnie torturowali Niemców,walili gaz między akcjami i tylko myśleli jakby tu przelecieć sanitariuszkę.Porażka.
Neokino "chistoryczne"
Dobre strony: gra aktorów,zwłaszcza Stuhra,bo Dorociński gra cały film jedną twarzą,widziałem już takich zimnych mścicieli w wielu filmach kowbojskich.
W pojedynkę wykańcza oddział niemieckich spadochroniarzy - skaczących na las??? Ciekawe, tyle już przeczytałem książek...No nieważne,to nie dokument.Świetne zdjęcia,mroczna czarno-biała scenografia.Obraz partyzanckiego życia bliższy prawdy.Dotychczas w filmach grali na harmonijkach,spiewali,pili, potem szli postrzelać albo coś wysadzić, wracali,stawiali komuś biały krzyż.Tu widać to szare bytowanie. Słabe strony: Dźwięk/dykcja właściwie bełkot,trzeba domyslać się co mówią, ale to już prawie norma w polskich filmach.Przydały by się napisy.
No i ta degrengolada,to banda rzezimieszków a nie oddział partyzancki.A gotowanie głowy Niemca to już historyczny majstersztyk.No ale Morgenstern tego nie reżyserował, właściwie nie wiem kto i może lepiej.
W pojedynkę wykańcza oddział niemieckich spadochroniarzy - skaczących na las??? Ciekawe, tyle już przeczytałem książek...No nieważne,to nie dokument.Świetne zdjęcia,mroczna czarno-biała scenografia.Obraz partyzanckiego życia bliższy prawdy.Dotychczas w filmach grali na harmonijkach,spiewali,pili, potem szli postrzelać albo coś wysadzić, wracali,stawiali komuś biały krzyż.Tu widać to szare bytowanie. Słabe strony: Dźwięk/dykcja właściwie bełkot,trzeba domyslać się co mówią, ale to już prawie norma w polskich filmach.Przydały by się napisy.
No i ta degrengolada,to banda rzezimieszków a nie oddział partyzancki.A gotowanie głowy Niemca to już historyczny majstersztyk.No ale Morgenstern tego nie reżyserował, właściwie nie wiem kto i może lepiej.