Re: Obserwując otoczenie... nowoczesna kobieta i młoda dziewczyna.
Niktowski!
drugi dzien probuje do Ciebie napisac i mnie rozłacza./.hmmm
co do twojego ostatniego wpisu i Ciebie całego-
całym sercem jestem z Toba
i...
rozwiń
Niktowski!
drugi dzien probuje do Ciebie napisac i mnie rozłacza./.hmmm
co do twojego ostatniego wpisu i Ciebie całego-
całym sercem jestem z Toba
i nie bój sie głosic tego co widzisz i słyszysz--bo twoje oczy widza to,czego inni nie sa w stanie dostrzec
wcale nie jestes młody..wrecz przeciwnie
twoja wrazliwosc musi byc taka ,jaka jest
i nie jest to depresyjna chorobliwa psychika
to narzedzie ,którym trzeba sie umiejetnie posługiwac-
otrzec zły i opatrzyc rane
nie mdlec tylko połozyc reke by zatamowac
zamienic bol na wzburzenie ,nie agresje
na najdelikatniejsza klatke mozna nałozyc zbroje
ale zbroja nie moze stac sie twoim ciałem
jesli odwrócisz sie by nie widziec tych strasznych rzeczy,nie myslec
jesli stwierdzisz-bede medytował,bo tylko to moge zrobic najlepszego!--
twoja dusza sie nie uspokoi!
wswiecie fizycznym trzeba działac I FIZYCZNIE
od medytacji samej nikt nikogo nie nakarmił ..ani sam siebie
wszystko zweryfikujesz..zachwycisz sie ..poobalasz
a własciwie czasmai bedziesz miał wrazenie ze
ty ...własciwie wiesz!
w 1 worku jest prawda i kłamstwo
ludzie sa tylko ludzmi i nawet dobrzy -bładza
sam bedziesz ,watpił,szukał kolejnych guru,
zapomnisz,zasniesz ...zajety powszednim zyciem
spokojnie
nie zamykaj serca a zawsze bedzie ten odruch obronny
nie potrzeba ci zadnych srodków poprawiajacych samopoczucie
tylko idz zgodnie z planem swojej duszy
nie jestes Niktowski..
lecz uwazaj na pyche
:)
zobacz wątek