Widok

Oczekiwania potencjalnego pracownika wobec nowego pracodawcy?

Chciałabym poznać Wasze opinie nt. oczekiwań wobec nowego pracodawcy.
Na jakie ogłoszenia o pracę zwracacie uwagę?
Jakie kryteria są dla Was najważniejsze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najbardziej interesuje mnie ogłoszenie, w którym podane jest wynagrodzenie oraz ewentualne dodatki. Niestety takie ogłoszenia to rzadkość ponieważ w Polsce wynagrodzenie to ciągle temat tabu. Pracownik najczęściej dowiaduje się ile będzie zarabiać na drugim lub trzecim etapie interview. Niestety dla pracodawcy nie każdy kandydat ma ochotę tak długo czekać, aż wielce możny pracodawca zechce ujawnić tajemnicę odnośnie zarobków. Szkoda bo w krajach starej Unii to norma.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

1. Widełki wynagrodzenia
Skąd mam wiedzieć czytając ogłoszenie, jedne z wielu, że jestem zainteresowana akurat tym?
Zazwyczaj ma się pracę i chce się ją zmienić na lepiej płatną...Szanujcie swój czas bo cały proces rekrutacyjny psu na budę jak się kasa nie będzie zgadzać. Oszczędzicie sobie czas a kandydatom rozczarowań
2. Kompletność ogłoszenia
Im więcej szczegółów tym lepiej. Nie warto zapominać o nazwie firmy oraz dokładnej lokalizacji czy czasie pracy
Czasem dopiero na rozmowie okazywało się że miejsce pracy jest na druuuugiej stronie miasta, albo że pół etatu to praca po 12 godzin co któryś dzień....
3 Nazwa stanowiska
Z cyklu nie wiemy kogo szukamy. Opis stanowiska się zgadza, profil firmy pasuje a często na rozmowie okazuje się że oni szukają nie asystenta księgowości tylko chemika-laboranta z funkcją referenta
Albo wymagania co najmniej jak na zastępcę prezesa a na rozmowie: umie Pan parzyć kawę i archiwizować dokumenty.....?
Wtedy odpowiadam: "Oczywiście, właśnie po to robiłem doktorat!"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

No i wisienka na torcie - co drugie ogłoszenie zawiera wymogi które prawem są zabronione
i to od dawna
nieładnie tak zaczynać szukania pracownika od łamania prawa :P
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Raz miałem tak że gość na rozmowie powiedział że info o zarobkach nie udostępnia osobom postronnym a o wysokości wynagrodzenia dowiem się w momencie podjęcia przezemnie decyzji. W końcu po kilkuminutowym wałkowaniu sie wygadał.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tia... "nie udostępnia osobom postronnym " ha ha
Czytałam gdzieś ostatnio o problemach PŻB z pierwszym rejsem ha ha
Znajomy Znajomej był u nich na rozmowie kwalifikacyjnej.
Skandal, jakie ciemne wuje siedzą w komisji rekrutacyjnej, okraszonej panią psycholog, która testuje rozmówców przykusą spódniczka :)
Zakompleksiony grubasek, który z zazdrością czyta CV, wg własnego widzimisię a nie dobra firmy, dobiera roboli, których będzie doił.
Stare, kolesiowskie układziki. Nie szukają fajnych ludzi, z doświadczeniem a młodych wyrobników za ochłapy.
Nie budują wartościowego teamu a klatkę dla wściekłych szczurów, w której rządzi prawo dżungli.
Śmieszne, polskie układziki. Długo jeszcze, wyżej d...py nie podskoczycie.

Ps
Na koniec a propos RODO i ochrony danych. Po kilku tygodniach od rozmowy, okazało się, że te pasztety, zaraz na korytarzu, podały imię i nazwisko tej osoby oraz cel wizyty innemu kandydatowi do pracy.
Zgniłe, przesiąknięte korupcja i śmierdzącymi układami kliki, w których rozwydrzone przez lata zasiedzenia niedołęgi i prostaki bujają się, byle do przodu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I właśnie po o są rozmowy rekrutacyjne
by przypadkiem nie zaokrętować się na tonący statek :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie uważacie, że kwota wynagrodzenia powinna zostać podana na rozmowie kwalifikacyjnej, a nie przez telefon?
Przykładowo... telefonuje osoba zainteresowana ogłoszeniem, nie przedstawia się.
Pierwsze zdanie zazwyczaj brzmi: "Dzwonie z ogłoszenia, ile będe zarabiać?"
Żaden pracodawca po takim początku nie poda kwoty, nie wiedząc z kim rozmawia, jakie ta osoba ma doświadczenie itp.
Nie wspominając już, że na propozycję przysłania CV lub spotkania w firmie, ta osoba odpowiada "...ale jaka kasa?..."
Jako pracodawca przedstawiam w ogłoszeniu konkretne wymagania i warunki zatrudnienia.
Oczekiwania od kandydata nie są wygórowane, zaś warunki pracy b. korzystne (np. praca 7:00 - 15:00).

Oczywiście pojawiają się ogłoszenia konkurencji, o których piszecie powyżej.
Jednakże są i porządne firmy w naszym kraju, szanujące pracowników :)

Jakich widełek oczekuje poszukujący pracy? 3000 - 4000 netto ??
Gdzie nie są potrzebne specjalne kwalifikacje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Sama kwota wynagrodzenia jest ustalana indywidualnie, to oczywiste
Wiadomo że pracodawca ma jakiś budżet który może przeznaczyć na nowego i powyżej pewnej kwoty się nie przeskoczy choćby to był najbardziej idealny kandydat na całym świecie....
Niestety w Polsce jeszcze nie ma korelacji wysokie kwalifikacje = wysokie wynagrodzenie
I za taką samą pracę można otrzymać bardzo różne kwoty
Nie dziwi mnie pytanie na wstępie o zarobki, zwłaszcza że już się zazwyczaj pracę ma
I naprawdę nie ma sensu gimnastykowania się: szukania zastępstwa, brania urlopu czasem bezpłatnego, tylko po to by się dowiedzieć że teraz zarabiam 5000 a firma więcej niż 2500 nie daje.
Po co rozmowy, dojazdy, umawianie się, rozmowy kilkugodzinne, kiedy na samym końcu okazuje się że nie ma szans na porozumienie?
Pracownik traci czas, pracodawca traci czas i wszyscy są w tej sytuacji stratni

Nie raz miałam taką sytuację gdzie wszystko ładnie pięknie, mam wszystko czego klient chce a nawet nadto, i już prawie ma dojść do podpisania umowy kiedy okazuje się że proponują minimalną krajową - oczywiście tylko na początek ;) - kiedy ja mam ponad X- lat stażu w zawodzie i nie jestem zainteresowana początkowa stawką :P

Jakich widełek oczekuje poszukujący pracy? Każdy innych
Każdy ma inny staż, inne wydatki, inne perspektywy i inne powody

Skoro dzwonią i są zainteresowani to można ich trochę wypytać :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jakich widełek oczekuje poszukujący pracy? 3000 - 4000 netto ??
Gdzie nie są potrzebne specjalne kwalifikacje?

To już pani interpretacja wypowiedzi powyżej... każdy oczekuje innych widełek, uzależnionych od stanowiska, na jakie się ubiega, nie ma jednej odpowiedzi. Jedni z tych 3000-4000 zł byliby zachwyceni, dla innych to o wiele mniej niż zarabiają obecnie.
Ja jestem w takiej sytuacji, że za 3 miesiące kończy mi się umowa i wiem, że dostanę następną, już na czas nieokreślony. Ale nie wykluczam zmiany pracy, jeśli miałabym poprawić swoje warunki finansowe. Jednocześnie nie jestem zdesperowana, żeby jeździć na każde spotkanie, na które jestem zaproszona, wybiorę tylko te firmy, w których wiem, ze zarobię więcej. A skąd mam to wiedzieć, skoro to taka tajemnica? O jakim szacunku do pracownika mówimy, skoro w zasadzie najważniejsza kwestia jest pomijana? I co znaczy, że praca w godzinach 7:00 - 15:00 to są korzystne warunki? To normalny wymiar pracy, regulowany odgórnie, więc żadna specjalna łaska, za to dojazdy w godzinach szczytu :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie - dla mnie 7-15 to skrajnie niekorzystne warunki. Więcej bym stała w korkach niż pracowała jakbym nie miała możliwości elastyczności :P
Byłam kiedyś w jednej firmie gdzie prezes zachwalał : "Zapewniamy bezpłatne szkolenie, bardzo specjalistyczne, to jest bardzo cenne bo niewiele firm to ma/robi" - to ja się zapytałam w ilu firmach mogłabym wykorzystać fakt takiego szkolenia jako atut? - facet podumał, poczerwieniał i odkrył : no jest 5 może 6 takich firm na świecie...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jakie prawo reguluje odgórnie to o czym Pani pisze?
Owszem wg kodeksu przeciętny tydzień pracy ma 40 h, ale nie ma zapisu 7:00 - 15:00.
Czy praca poniedziałek - piątek 7:00 - 15:00, zaś weekend wolny to nie są wg Was korzystne warunki?
Wolicie pracować np. w godzinach 9:00 - 17:00?
Gdzie czas na rodzinę? Czas dla siebie?

Nie twierdzę, że propozycja wynagrodzenia przez telefon to zbrodnia, ale rozmówca (pracownik) powinien coś o sobie powiedzieć...
Przecież nie podam kwoty od razu na pytanie: "Ile dajecie?", pomijając już brak zwrotów grzecznościowych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

No mi się wydaje że pierwsze co to powinna być podana realna stawka , a nie że dowiadujesz się po pierwszej wypłacie ile zarobisz , godziny ok jednemu pasuje na rano drugiemu na popołudnie , ogłoszenie to jest towar na sprzedaż albo się opłaca albo nie , i widać też jak te same firmy zmieniają numery i e-mile żeby człowiek nie dopatrzył się lub nie dopytał wśród znajomych jak firma jest obsmarowana w internecie , no i po takich informacjach w ogłoszeniu mogę być grzeczny przez telefon a 90 procent brzmi po prostu ' praca zadzwoń ' tak jak by w ogłoszeniu podać sprzedam samochód markę model i rok podam po kupnie , nasi pseudo pracodawcy już niedługo zaczną szanować pracownika albo zostaną z ręką w nocniku .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uważamy że widełki wynagrodznia powinny być podawane już podczas dawania ogłoszenia
Oszczędza to sporo czasu jednej i drugiej stronie
Praca to towar, towar bez ceny gorzej się sprzeda
Pracowałam kiedyś 7-15 i na dłuższą metę było to bardziej dolegliwe niż wygodne
bo cokolwiek musiałam załatwić poza pracą to wiązało się to z koniecznością szukania zastępstwa i brania całego dnia urlopu
nie było opcji przyjść trochę później czy wyjść trochę wcześniej bo to było dosyć samodzielne stanowisko
Czy to urząd, czy to lekarz, czy to serwis pieca nie było innej opcji niż wolne
Miałam też dość stanika w kroku i przed pracą i po pracy a miałam tylko 15 km za to w ścisłym centrum i dwie godziny dziennie, codziennie, szły się gonić
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wynagrodzenie za dane stanowisko zazwyczaj jest już ustalone przez pracodawcę. Nie ma najmniejszego znaczenia kto zadzwoni i jakie będzie miał kwalifikacje. Jeśli byłoby tak jak mówisz to w ogłoszeniu napisane byłoby że wynagrodzenie do uzgodnienia po rozmowie wstępnej, wtedy można byłoby się domyśleć że jest opcja wynegocjowania satysfakcjonujących dla siebie warunków. NIestety takich ogłoszeń nie ma bo zazwyczaj to pracodawca ustala ile będzie płacił a pracownik albo się zgadza albo nie. Dlatego uważam że podanie wynagrodzenia w ogłoszeniu to podstawa i portale ogłoszeniowe powinny taka opcję wprowadzić jako obowiązkową, razem z nazwą firmy i nr. tel. a nie z adresem wp.pl czy gmail.com.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

W 99% przypadków nie dochodzi do negocjacji ze strony pracodawcy
Jednym z moich obowiązków w pracy to robienie zamówień w roznych firmach, negocjacje to część mojej pracy i chleb powszedni
Jednak kiedy byłam potencjalnym kandydatem do pracy to nie powiem ale doznałam szoku
Po pierwsze pracodawcy nawet nie podchodzili do negocjacji i byli zaskoczeni próbami podjęcia negocjacji z mojej strony
Jak zaczynałam pytać o różne opcje, różne możliwości to patrzyli się na mnie jakby ufo zobaczyli
I automatycznie tracili zainteresowanie jakby byli bardzo zniesmaczeni faktem że ktoś próbuje z nimi cokolwiek ustalić
Zupełnie nie wiedzieli jak rozmawiać i nawet nie chcieli rozmawiać (!)
Chwalili moje cv, podawali swoje warunki i albo bierzesz albo spadaj
Podjęcie negocjacji było bardzo źle odbierane a ja zupełnie nie wiem dlaczego
bo na tych stanowiskach ustalanie stawek to element codziennej pracy
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie to chciałem powiedzieć. Nie ma znaczenia kim jesteś i jakie masz kwalifikacje. Płaca za Twoje stanowisko była już ustalona długo przed tym zanim ktokolwiek wysłał swoje CV. Dlatego też napisałem że takich ogłoszeń po prostu nie ma. Już kiedyś o tym pisałem, kiedy na rozmowie przedstawiłem swoją kontrofertę, pracodawca powiedział że ja wcale nie szukam pracy tylko przyjechałem mu czas marnować. W firmie której pracuję zadali mi najbardziej niezręczne pytanie które może usłyszeć pracownik czyli "ile chciałby Pan zarabiać?" Nienawidzę tego pytania ale skoro już zapytali to odpowiedziałem i o dziwo przyjęli moje warunki, do dziś dnia się zastanawiam czy nie powinienem powiedzieć więcej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, dokładnie też coś podobnego kiedyś usłyszałam: "a Pani to nie wygląda jakby pracy szukała" ???? " bo za dużo pytań Pani zadaje"
LOL
Pytanie ile chcemy zarabiać dla mnie nie jest niezręcznie o ile padnie w odpowiednim momencie.
Jeśli pada na samym początku rozmowy przed przedstawieniem szczegółów zakresu obowiązków, to faktycznie jest nie na miejscu bo prosi się nas o wycenienie ile kosztuje kot w worku, i faktycznie sugeruje że kwota jest już z góry założona i nie będzie miejsca na żadne rozmowy.
Bo o czym tu rozmawiać jak oni wiedzą co i za ile a ty masz się domyślić. ...to jest procedura polowania na najtańszego pracownika, nie na dobrego pracownika, tylko szukanie takiego, co zgodzi się na mniej
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

" W firmie której pracuję zadali mi najbardziej niezręczne pytanie które może usłyszeć pracownik czyli "ile chciałby Pan zarabiać?"
również zadano mi takie pytanie, moja odpowiedź - wystarczająco. Otrzymałem więcej, jak planowałem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

kazda odpowiedź jest dobra oprócz jednej - zdecydowanie zbyt niskiej
ale i z tego można wybrnąć mówiąc że to jest stawka tylko na wejście i przy następnej umowie oczekuje się dużego wzrostu
Generalnie wynagrodzenie jest negocjowane w każdym momencie trzeba tylko wybadać politykę firmy czy szukają dobrego pracownika czy biorą jak leci byle tylko tani był. Jeśli firma opiera się na tanich pracownikach i woli robić rekrutację jeszcze raz niż płacić więcej dobremu pracownikowi! I firmy praktykują ten model z pełną świadomością (ochrona, sprzątanie, hipermarkety....) i miało to sens jak było wysokie bezrobocie
a teraz strach brać taniego bo trzeciego dnia ci po prostu nie przyjdzie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Należy podawać widełki dla danego stanowiska w ogłoszeniu i już wszystko jasne. Ja mam zawsze wrażenie, że rekrutacja jest tyko po to, aby wybrać najtańszego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

1. Nazwa i adres firmy - czy jest wiarygodna
2. Wynagrodzenie
3. Czas pracy
4. Możliwośc awansu/rozwoju
5. Premie, bonusy, czy jest zagwarantowana opieka medyczna, karta multisport
6. Szczegółowy opis zakresu obowiązków
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

O żeś teraz dowalił jak by takie ogłoszenia były wymagane przez administratorów na stronach pracy z tak zawartymi informacjami to by było po dwa na krzyż a pracodawcy zaczęli by strajkować że wymagają opisu z życia prywatnego ha ha
A tak na serio to szukam znowu pracy dwa dni wysyłałem cv i mam trzy telefony dziennie ale co z tego jak zarobki marne nadgodziny to przywilej według pracodawcy a po za tym to dziwne pytania zadaje według większości , ale zdechną sami kiedyś na budowie 4 polaków układało 12 palet kostki dziennie , teraz 12 Ukrainców układa 4 palety kostki przez dwa dni i za tą samą stawkę każdy ma po 14 zł oni tak jak my idą tam gdzie lepiej
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

na niekompletne ogłoszenia się po prostu nie aplikuje - ogłoszenie może dać każdy. e-mail w publicznej domenie niemal gwarantuje że twoje dane trafią do jakiegoś szemranego typka w dresach a w najlepszym razie do Pana Janusza szefa jednoosobowej firmy, który wie tyle o biznesie ile w gazecie przeczyta (gdyby czytywał gazety).
Teraz jest sezon urlopowy więc biorą jak leci i tylko patrzą żeby tanio zastąpić pracownika bo każdy chce mieć urlop.
Odzew jest ale stawki jeszcze nie poszły w górę bo to jest jeszcze etap badania rynku. Jedna nieudana rekrutacja nie oznacza zmiany polityki kadrowej. Są firmy które "szukają" latami i dopiero teraz zaczyna być tak, że ludzie szybciej znajdują pracę niż praca ludzi.
Zanim pracodawcy to zauważą to ratują się na razie nadgodzinami i wstrzymaniem urlopów ale pomimo pustych rekrutacji nie mają zgody na wzrost stawek. I dopóki pracodawca może zlecać nadgodziny a ludzie je potulnie biorą to nie będzie tragedii. Ale wszystko wisi na ostatnim włosku, zwłaszcza po ostrych "optymalizacjach" sprzed dwuch-trzech lat.
Branie nadgodzin w sytuacji gdy pracodawca nie umie znaleźć pracownika działają na niekorzyść, bo powodują brak ciśnienia na zatrudnienie, więc im dłużej pracownik bierze nadgodziny tym dłużej firmy będą polować na jelenia zamiast podnieść stawkę i po prostu zatrudnić dodatkową osobę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry