Widok
Od poniedziałku codziennie korki gdansk
Ktoś z włodarzy miasta można wytłumaczyć skąd korki na wjedzie południe Gdańsk, do centrum jade 35/40minut autobusem a na auto mnie nie stać
więcej
więcej
Zawsze mnie bawi jak ludzie szukają jakiś tajemniczych, metafizycznych przyczyn korków i myślą, że jedna małą zmianą znikną wszelkie korki. A przyczyna jest taka, że jest po prostu za dużo samochodów i drogi projektowane paręnaście lat temu nie przewidywały takiego wykładniczego wzrostu liczby pojazdów
Ta mapa bardzo dobrze pokazuje, jak celowo blokowane są dojazdówki do nowego przejścia naziemnego, żeby tuż przy przejściu nie było korków. Wydłużono czerwone światło na skrzyżowaniach Armii Krajowej i 3 Maja oraz Okopowej i Toruńskiej. Do tego za przejściem jest pusto. Czyli powodem korków jest przejście naziemne. Wawrzonek kłamał.
Czy nie macie wrażenia, że mieszkańcy całego południa Gdańska są ignorowani? Powstaje coraz więcej osiedli, ostatnio wręcz jak grzyby po deszczu. Wpływy z tytułu podatków są coraz większe, a miasto nie robi kompletnie nic, by usprawnić poruszanie się po coraz bardziej zakorkowanej części Gdańska (Łostowice, Zakoniczyn, Orunia Górna). Drogi są te same od dziesięcioleci, gdy zabudowa była znikoma - parę domków jednorodzinnych. Usłyszeliśmy tylko obietnicę, że "najszybciej" w roku 2030 wybudują linię SKM-ki (choć życie pokazuje, że na obiecankach zazwyczaj się kończy). Nawet jeśli w 2030 powstanie linia PKM-ki, to i tak dużo wcześniej, przy obecnym tempie zabudowy, staniemy w jednym wielkim korku! I będziemy dojeżdżać do centrum czy do Wrzeszcza w 1,5-2 godziny. Na powroty trzeba będzie poświęcić tyle samo czasu!