Widok
Ciekawe pytanie i na czasie to będzie moja pierwsza zima dostałem opłatę za gaz pażdz - listop 500 zł trochę sporo biorąc pod uwagę że kaloryfery miałem mocno skręcone 2,3,4 na termo . Zainstalowałem piec wolno stojący typu koza z "kratki.pl" i dobrze dosusza mieszkanko .
Ale mam pytanie dla znawców ogrzewania . czy paląc w piecu wyłączać piec gazowy ? w okresie palenia kozy ? czy zredukować temp na termostacie ? paliłem w pewnym okresie w piecu non stop i miałem wł piec gazowy i se myślę co to za oszczędność ? piec i tak się włącza i podgrzewa . nie mam jakiś sterowników mogę tylko ustawić temp wyjściową 55 st i tyle . jakie macie rady ?
pozdrawiam
Ale mam pytanie dla znawców ogrzewania . czy paląc w piecu wyłączać piec gazowy ? w okresie palenia kozy ? czy zredukować temp na termostacie ? paliłem w pewnym okresie w piecu non stop i miałem wł piec gazowy i se myślę co to za oszczędność ? piec i tak się włącza i podgrzewa . nie mam jakiś sterowników mogę tylko ustawić temp wyjściową 55 st i tyle . jakie macie rady ?
pozdrawiam
Piec zapewne ma funkcje anty zamarzania - te tanie piece nie umieją pracować z medium innym niż woda w instalacji CO (te normalne mają opcje pracy z wodą lodową) i jeżeli temperatura wody w instalacji CO spada piec również się załączy mimo że pomieszczeniu masz odpowiednia temperaturę. Przyczyn można szukać w nieprawidłowym rozłożeniu rur do CO lub słabej termoizolacji przewodów.
głupot nie gadaj. przeciez funkcje antyzamrozeniowe działają dopiero jak temp wody spadnie w okolice 5-7 st.
jeśli nie ma termostatu pokojowego to ma po prostu piec ustawiony na c.o. np na 50st. i jak temp wody w instalacji spadnie ponizej to włącza piec.
mając piec gazowy koniecznie trzeba zainwestować, w termostat pokojowy, inaczej to wyrzucanie kasy w bloto, zwłaszcza jak grzeje jeszcze kozą.
jeśli nie ma termostatu pokojowego to ma po prostu piec ustawiony na c.o. np na 50st. i jak temp wody w instalacji spadnie ponizej to włącza piec.
mając piec gazowy koniecznie trzeba zainwestować, w termostat pokojowy, inaczej to wyrzucanie kasy w bloto, zwłaszcza jak grzeje jeszcze kozą.