Zgłosiłam się z bólem zęba, który promieniował i nie mogłam sprecyzować, który dokładnie mnie boli, Pani dr nie umiała ocenić, który jest w najgorszym stanie więc zaczęła leczenie od ostatniego. Zakleiła tlenkiem cynku, kazała zgłosić się za 4 tyg.jeśli pomoże, jeśli nie to po 2 tyg.do kanałowego leczenia.
Znieczulenie chciała dać mi na siłę, nic nie tłumacząc o stanie zęba.
Po 3 dniach zaczął boleć, ale udałam się do innego gabinetu, w którym złapano się za głowę, że tlenkiem cynku już się nie robi, a dziura jest taka, że tylko leczenie kanałowe. Podczas czyszczenia okazało się, że nerw jest niemal na wierzchu i bez wiercenia Pani dr w klinice podważyła go i wyszedł. Wszystko było niedoczyszczone, zaklejone i zostawione. Szkoda pieniędzy, nerwów i przede wszystkim zębów.
Pytanie w klinice padło takie "robiła to Pani na NFZ?", jakże wielkie było dziwienie, że prywatnie w Evi medzie..
Nie polecam.
W tym momencie jestem pod koniec kanałowego leczenia, a ból ustąpił.