Widok
Ja używam od lat PRO LINK. Jest bardzo dobry ale po aplikacji szybko cały napęd robi się czarny. Zauważyłem że napęd przeciętnego roweru np na TdF jest cały czas, nawet pod koniec etapu, czysty. Wczoraj udało mi się podejrzeć czego tam używają, jest to belgijski MORGAN BLUE, i rzeczywiście kilkanaście ekip ma z ta firmą kontrakt.
http://www.morganblue.net/morganblue.htm
http://www.morganblue.net/morganblue.htm
Sporo czasu jeździłem na czerwonym "Finish-u", raz spróbowałem Pedrosa IceWax (czy jakoś tak) - oba smary utrzymują łańcuch w czystości jednak bardzo krótko "smarują" - max 50 km, w deszczu 1 km ;) . W tym roku za namową kumpla kupiłem Rohloffa i nie żałuję tego zakupu! fakt, faktem, że łańcuch się brudzi, ale nie tam mocno jak przy zielonym Finishu, jednak najważniejsze jest to, że długo trzyma!
na złodzieju czapka GORE ;)
na złodzieju czapka GORE ;)
Przed każdą jazdą? Dlaczego? Przecież to nie jest jakaś żelazna zasada. Zależy ile się przejedzie, czy łańcuch się zmoczył. Nie ma sensu po każdych 30-50 kilometrach smarować znowu. Czasem nawet i po 150 km łańcuch jest jeszcze dobrze nasmarowany.
Osobiście używałem dość rzadkiego i jasnego oleju, bodajże był to Quaker State. Niestety, kilkanaście kilometrów i rower był brudny, przy tylnym haku, na szprychach, obręczy olej strasznie się rozbryzgał. Ale potem już pięknie i płynnie łańcuch pracował i ani kropli na ramie (przez dystans ok. 200 km), dopóki nie zaczęło padać - wtedy już olej się spłukał. Mimo tego jednak będę tego oleju używał dalej.
Osobiście używałem dość rzadkiego i jasnego oleju, bodajże był to Quaker State. Niestety, kilkanaście kilometrów i rower był brudny, przy tylnym haku, na szprychach, obręczy olej strasznie się rozbryzgał. Ale potem już pięknie i płynnie łańcuch pracował i ani kropli na ramie (przez dystans ok. 200 km), dopóki nie zaczęło padać - wtedy już olej się spłukał. Mimo tego jednak będę tego oleju używał dalej.