Re: Operacje plastyczne...
Ha, no to znowu troszkę faktów zamiast teorii (jak o zdradach).
Uprzejmie informuję drogie panie i panów - przeciwników operacji plastycznych, że są na świecie ludzie, którzy ze względów...
rozwiń
Ha, no to znowu troszkę faktów zamiast teorii (jak o zdradach).
Uprzejmie informuję drogie panie i panów - przeciwników operacji plastycznych, że są na świecie ludzie, którzy ze względów czysto estetycznych lubią się uśmiechać do swojego odbicia w lustrze. Tak po prostu lubią tam widzieć ładną osobę. Pewnie, że można sobie wmówić, że obwisłe cycki i brzuch albo wielki nochal czy odstające uszy mają swój urok, że właśnie takich nas kochają nasi najbliżsi.
Mnie też kochają, a faceci na ulicy się zwykle oglądają i tak ogólnie ładna jestem kobitka i mam wysoką samoocenę i żadne kompleksy mi snu z oczu nie spędzały i nie spędzają. :-) A jednak skorzystałam z tej wspaniałej możliwości jaką daje chirurgia plastyczna i poprawiłam sobie co nieco, co czas był uprzejmy lekko nadużyć:-)
I jestem bardzo zadowolona kiedy stanę sobie rano, po prysznicu, przed lustrem i widzę wszystko takie ładniutkie. Jaka frajda, nie do wiary!
A niby dlaczego mam sobie nie poprawiać urody, nie upodabniam się do nikogo, nie zmieniam radykalnie wyglądu, nie w tym rzecz. Rzecz w tym, żeby jak najdłużęj zachować estetyczny wygląd. A wiecie co było impulsem do operacji? Otóż zobaczyłam na basenie, pod prysznicem, starszą panią, 20 lat starszą ode mnie - tak na oko , była szczupła, zadbana, ale wszystko jej"wisiało", jakby miała za dużo skóry. To nie był miły widok.
Wtedy pomyślałam, o nie, nie chcę tak wyglądać, trzeba już zadbać o to, żeby tak nie było i w ciągu trzech tygodni byłam po operacji. I jeśli będzie trzeba to za jakiś czas zafunduję sobie następną.
I żeby było jasne, nic na siłę, zrobiłam to co było możliwe i wręcz wskazane i nie zamierzam robić z siebie naciągniętej lalki, będę robiła drobne korekty, tak, aby się ładniej starzeć.
Więc nie wieszajcie psów na wszystkich, którzy się operują. Tak to już jest, że zakochani i ładni mają lepiej na świecie, nawet jeśli są zakochani "nielegalnie" i ładniejsi dzięki "drobnym korektom" zdolnego chirurga. (jakby ktoś chciał to mam sprawdzonego, jest świetny :-)))
Pozdrawiam,
Słoneczko
ps. i tak ogólnie życzę więcej życzliwości i tolerancji w Nowym Roku, wszystkim będzie łatwiej żyć :-))
zobacz wątek