Re: Operacje plastyczne...
jakiś klient napisał że sobie zrobił 11 op plastycznych i juz sie tu wiecej nie pojawił a my za to obrzucamy sie błotem:)odlot.czy ktoś tu kogos przekonuje zeby sobie coś operował?nie!jak komuś...
rozwiń
jakiś klient napisał że sobie zrobił 11 op plastycznych i juz sie tu wiecej nie pojawił a my za to obrzucamy sie błotem:)odlot.czy ktoś tu kogos przekonuje zeby sobie coś operował?nie!jak komuś jest dobrze we własnej skórze to ja sie cieszę,jak komuś jest żle i chce coś zmienić i ma na to forse niech to zmienia ma takie prawo a nam nic do tego.nie podoba mi sie tylko to że niektórzy z was piszą że tacy ludzie powinni sie leczyć psychiatrycznie.nie kazdy kto cos sobie zoperował jest nienormalny i nie każdy co nic nie operował jest normalny.oto mój wniosek.czy ja jeśli mam 4 tatuaże jestem nienormalna???a jeśli wam powiem że dwa z nich zakrywaja bliznę po oparzeniu która wygladała ochydnie i przaz którą ciągle słyszałam głupie pytania_będziecie uważać że jestem stuknięta?tatuaż też jest forma ingerencji we własne ciało.dla mnie okazał sie on zbawieniem.i cieszę się że go zrobiłam!wiem z własnego doświadczenia jak przykro może być komus oszpeconemu.na swoje blizny nie zwracałam uwagi dopóki nie dogadała mi koleżanka z klasy że z takim czyms nie znajde pewnie chłopaka:(.znalazłam mam nawet męza od 10 lat.a tatuaże zrobiłam juz po ślubie sa piękne (dodam że na ręce) i teraz nie wstydzę się założyć krótkiego rekawka.pozdrawiam wszystkich nadpobudliwych psycho-ruchowo!frida
zobacz wątek