Odpowiadasz na:

Re: Operacje plastyczne...

Jolu, przecież ja nikogo nie skrytykowałam. Gdzie, w którym miejscu? Jakimi słowami?
Nie mam nic przeciwko poprawianiu sobie urody skalpelem, jeśli to dla kogoś ważne i potrzebne dla dobrego... rozwiń

Jolu, przecież ja nikogo nie skrytykowałam. Gdzie, w którym miejscu? Jakimi słowami?
Nie mam nic przeciwko poprawianiu sobie urody skalpelem, jeśli to dla kogoś ważne i potrzebne dla dobrego samopoczucia.
Ale przykro mi się zrobiło, jak słoneczko napisała o swoich motywach operacji:
> "A wiecie co było impulsem do operacji? Otóż zobaczyłam na basenie, pod prysznicem, starszą panią, 20 lat starszą ode mnie - tak na oko , była szczupła, zadbana, ale wszystko jej"wisiało", jakby miała za dużo skóry. To nie był miły widok."

Przecież to słoneczko poczuła niechęć do kogoś, kto ma naturalnie starą skórę. Odebrałam to (czyżby niesłusznie?), że to ona właśnie nie toleruje u innych zmarszczek.
Każdy ma inną hierachię, jeden dba o piękny wygląd, a inny o sprawność fizyczną. Ja spojrzawszy na taką starszą panią, podziwiałabym jej dbałość o zdrowie, kondycję... niech każdy żyje, jak umie i pozwoli na to innym.
Zauważ, że słoneczko pisząc te słowa, może wpędzać kogoś w kompleksy. A może to starsza pani teraz ma się zastanowić się, czy powinna pokazywać się w swoim nieuprasowanym stroju na basenie, żeby komuś nie sprawić przykrości?

zobacz wątek
21 lat temu
Rut

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry