Odpowiadasz na:

Re: Operacje plastyczne...

cyryl napisał(a):

> przyklad: wchodzisz jest 12 osob w tym 2 ci znane, rozgladasz
> sie i co ? najwiekszy wianuszek osob gromadzi sie kolo osob
> atrakcyjnych, a ci brzydcy... rozwiń

cyryl napisał(a):

> przyklad: wchodzisz jest 12 osob w tym 2 ci znane, rozgladasz
> sie i co ? najwiekszy wianuszek osob gromadzi sie kolo osob
> atrakcyjnych, a ci brzydcy zakompleksieni siedza w kacie czy
> sie myle ?

Nie wiem czy się mylisz. Wydaje mi się jednak że obracamy się w całkiem innych klimatach. Ja jak wchodzę na imprezę u znajomych to jest 12 osób ale znam z 10.c Poza tym ludzie są tacy że nie oceniają ludzi po wyglądzie. Nigdy jeszcze nie byłem na imprezie gdzie tworzyły się jakieś podziały na „ładnych” i „brzydkich”. Jak mówiłem, nie te klimaty - nie ta mentalność. Ja mam bardzo ograniczone towarzystwo. Staram się nie obracać w towarzystwie ludzi zakłamanych, nieludzkich, zdradzających swoje drugie połówki...lub takich co musza sobie robić OP by się czuć ludźmi. Ja szybko zawieram nowe znajomości, a ze względu na mój sposób bycia szybko zdobywam przyjaciół. Nie potrzebuje jednak zbyt wielu znajomych. Według mnie lepsza jest mała ale „dojrzała” grupa ludzi, niż tłum emocjonalnych bomb.

> Napewno masz okazje zagadac tez z brzydkim, ale uwage zwrocisz
> na ladnego niestety taka jest prawda.

Ja jestem typem człowieka który zwraca uwagę nie tylko na wygląd zewnętrzny. Mam także dziwny gust jeżeli chodzi o urodę. Szukam raczej osób wyróżniających się z tłumu – indywidualistów. W grupie całkowicie nieznanych osób wole tych co trzymają się z boku. Może to trochę narcystyczne ale jakoś nie odczuwam dużej potrzeby by obcować z szarym tłumem. Często sugeruje się też ubiorem, uczesaniem włosów i takimi innymi drobiazgami, które nie maja niż wspólnego z OP. Na pewno będę wolał pogadać z dziewczyną w polarku gdzieś w kącie wtulającą się w fotel, niż z jakaś bandą wypindrzonych lasek stojących na środku pomieszczenia . Według mnie większość osób podejdzie do tych osób z którymi bardziej się identyfikuje. Jeżeli ktoś żyje by być „trendy” to on będzie chciał być w centrum - być z tymi modnymi i ładnymi. Ja jednak wiem że to nie mój poziom, i ja wole poznać kogoś kto może stać się dla mnie bardziej interesującym obiektem do poznawania.

>
> Chyba ze ty serio lubisz brzydkie obiety ale o gustach tu nie
> rozmawiamy:D
>

Zgadza się, nie rozmawiamy o gustach, więc raczej ciężko będzie nam dojść do porozumienia. Obydwaj mamy inne gusty, i to co dla Ciebie może być ładne dla mnie może być niezauważalnie przeciętne.

> A co do porownania " ja jestem ta madra" to jest tylko frazesi
> leczenie swojej psychiki wlasnie, lepiej powiedziec " ja jestem
> ta madra i do tego ladna " :)

"Ta mądra i do tego ładna....chociaż poprawiona"

zobacz wątek
21 lat temu
Antyspołeczny

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry