Widok
Operacje plastyczne...
Witam,
Podobno nie liczy się wygląd zewnętrzny, podobno nie szata zdobi człowieka, więc dlaczego ładnym łatwiej?! Natura poskąpiła mi urody: duży garbaty nos, opadające powieki, nijaka twarz... nie było mi łatwo. Zdecydowałem sie na 11 operacji plastycznych twarzy i moje życie zmieniło się o 180 stopni! Skończyłem dziennikarstwo multimedialne. występuję w licznych talk showach i reality show, stałem sie osobą publiczną. Mam wielu wspaniałych przyjaciół, fantastyczny związek i przede wszystkim czuję się dobrze we własnej skórze, stałem się atrakcyjnym facetem co otworzyło do tej pory zamknięte dla mnie drzwi. Zapraszam na moją str. www.maciejkolinka.prv.pl zobaczycie tam zdjęcia "przed" i "po". Co myślicie o poprawianiu urody skalpelem?
Pozdrawiam wszystkich
Podobno nie liczy się wygląd zewnętrzny, podobno nie szata zdobi człowieka, więc dlaczego ładnym łatwiej?! Natura poskąpiła mi urody: duży garbaty nos, opadające powieki, nijaka twarz... nie było mi łatwo. Zdecydowałem sie na 11 operacji plastycznych twarzy i moje życie zmieniło się o 180 stopni! Skończyłem dziennikarstwo multimedialne. występuję w licznych talk showach i reality show, stałem sie osobą publiczną. Mam wielu wspaniałych przyjaciół, fantastyczny związek i przede wszystkim czuję się dobrze we własnej skórze, stałem się atrakcyjnym facetem co otworzyło do tej pory zamknięte dla mnie drzwi. Zapraszam na moją str. www.maciejkolinka.prv.pl zobaczycie tam zdjęcia "przed" i "po". Co myślicie o poprawianiu urody skalpelem?
Pozdrawiam wszystkich
Kolinka
Maciek Kolinka napisał(a):
> Witam,
> Podobno nie liczy się wygląd zewnętrzny, podobno nie szata
> zdobi człowieka, więc dlaczego ładnym łatwiej?! Natura
> poskąpiła mi urody: duży garbaty nos, opadające powieki, nijaka
> twarz... nie było mi łatwo. Zdecydowałem sie na 11 operacji
> plastycznych twarzy i moje życie zmieniło się o 180 stopni!
> Skończyłem dziennikarstwo multimedialne. występuję w licznych
> talk showach i reality show, stałem sie osobą publiczną. Mam
> wielu wspaniałych przyjaciół, fantastyczny związek i przede
> wszystkim czuję się dobrze we własnej skórze, stałem się
> atrakcyjnym facetem co otworzyło do tej pory zamknięte dla mnie
> drzwi. Zapraszam na moją str. www.maciejkolinka.prv.pl
> zobaczycie tam zdjęcia "przed" i "po". Co myślicie o
> poprawianiu urody skalpelem?
> Pozdrawiam wszystkich
>
>
Nie oglądam programów typu talk how i reality show, więc tym mi nie zaimponujesz. Jeśli masz przyjaciół i udany związek tylko dlatego, że zrobiłeś sobie parę operacji i stałeś się atrakcyjny, to ja dziękuję za takich przyjaciół i taki związek. A w ogóle to nie chce mi się więcej pisać, bo ten post to pewnie jakaś biedna prowokacja, albo reklama.
> Witam,
> Podobno nie liczy się wygląd zewnętrzny, podobno nie szata
> zdobi człowieka, więc dlaczego ładnym łatwiej?! Natura
> poskąpiła mi urody: duży garbaty nos, opadające powieki, nijaka
> twarz... nie było mi łatwo. Zdecydowałem sie na 11 operacji
> plastycznych twarzy i moje życie zmieniło się o 180 stopni!
> Skończyłem dziennikarstwo multimedialne. występuję w licznych
> talk showach i reality show, stałem sie osobą publiczną. Mam
> wielu wspaniałych przyjaciół, fantastyczny związek i przede
> wszystkim czuję się dobrze we własnej skórze, stałem się
> atrakcyjnym facetem co otworzyło do tej pory zamknięte dla mnie
> drzwi. Zapraszam na moją str. www.maciejkolinka.prv.pl
> zobaczycie tam zdjęcia "przed" i "po". Co myślicie o
> poprawianiu urody skalpelem?
> Pozdrawiam wszystkich
>
>
Nie oglądam programów typu talk how i reality show, więc tym mi nie zaimponujesz. Jeśli masz przyjaciół i udany związek tylko dlatego, że zrobiłeś sobie parę operacji i stałeś się atrakcyjny, to ja dziękuję za takich przyjaciół i taki związek. A w ogóle to nie chce mi się więcej pisać, bo ten post to pewnie jakaś biedna prowokacja, albo reklama.
zajrzałam na strone macieja kolinki i faktycznie gdzies tam kojarze jego osobe z programu Ewy Drzyzgi, ale czy mówic tu zaraz że jest osobą medialną- wybacz śmiać mi się chce, jesli poprzedni wygląd powodował że byłeś zwykłym człowiekiem ,który ma kompleksy jak my wszyscy i koniecznie musiałeś to zmienic, to wspólczuje braku akceptacji do samego siebie, a myśle że teraz jesteś cholernie zapatrzony w siebie, a to wcale nie jest dobra cechą...
i to jest wlasnie ta PASKUDNA zaraza- kult mody i urody..
Czy naprawde miara szczescia moga byc dla czlowieka wystepy w telewizji i bycie osoba'publiczna'? Czy milosc naprawde jest miloscia, jezeli ma za podstawe cukierkowate rysy twarzy, skoro przed zmiana wygladu ten zwiazek by nigdy nie zaistnial?
To jest brniecie w slepy zaulek, bo za kilka, kilkanascie lat Twoj wyglad - jak nas wszytkich - przestanie byc taki 'olsniewajacy', czy wowczas bedziesz mial nadal cos do zaoferowania? Bo wnioskuje, ze skoro zdecydowales sie na taka katorge, tyle operacji - to dlatego, ze nie miales nic wartosciowego w srodku, z czym mogles, chciales wyjsc do ludzi.
Osobiscie przeraza mnie to co zrobiles (zwlasza, ze Twoj wyglad 'przed' nie byl jakis potworny, odbiegajacy od normy, jak to sie moze zdarzyc ludziom po wypadkach, kiedy taka operacja moze byc uzasadniona).
Robmy sobie wszyscy operacje, na ile kogo stac, kazdy ma jakis feler nadajacy sie do skorygowania. Znajomych klasyfikujmy wedlug przystawania do wzorcow urody z comopolitan i budujmy dalej to spoleczenstwo pieknych, samotnych, pustych ludzi skazanych na depreche i rozczarowanie.
Czy naprawde miara szczescia moga byc dla czlowieka wystepy w telewizji i bycie osoba'publiczna'? Czy milosc naprawde jest miloscia, jezeli ma za podstawe cukierkowate rysy twarzy, skoro przed zmiana wygladu ten zwiazek by nigdy nie zaistnial?
To jest brniecie w slepy zaulek, bo za kilka, kilkanascie lat Twoj wyglad - jak nas wszytkich - przestanie byc taki 'olsniewajacy', czy wowczas bedziesz mial nadal cos do zaoferowania? Bo wnioskuje, ze skoro zdecydowales sie na taka katorge, tyle operacji - to dlatego, ze nie miales nic wartosciowego w srodku, z czym mogles, chciales wyjsc do ludzi.
Osobiscie przeraza mnie to co zrobiles (zwlasza, ze Twoj wyglad 'przed' nie byl jakis potworny, odbiegajacy od normy, jak to sie moze zdarzyc ludziom po wypadkach, kiedy taka operacja moze byc uzasadniona).
Robmy sobie wszyscy operacje, na ile kogo stac, kazdy ma jakis feler nadajacy sie do skorygowania. Znajomych klasyfikujmy wedlug przystawania do wzorcow urody z comopolitan i budujmy dalej to spoleczenstwo pieknych, samotnych, pustych ludzi skazanych na depreche i rozczarowanie.
ale czemu go tak obgadujecie i negujecie jego postepowanie? popatrzcie na to tak:
nie podoba sie sobie taki jaki byl, chce byc ladniejszy z wielu wzgledow zawodowych i zyciowych, chce siebie zaaceptowac (chybaz kazdy wie ze to trudna sztuka) --> robi sobie operacje, wyglada inaczej, w/g niego lepiej........ma prace, ma dziewczyne, ma przyjaciol, ma kase, ma jak dla niego "wkoncu normalne zycie" ............ czy nie mozecie tak na to spojrzec? bo ja tak mysle ze w sumie nic zlego nie zrobil a jesli mu to pomoglo to ja tam go popieram, jedni chodza na silownie zeby sie sobie podobac, inni do fryzjera, inni czesto myja zeby a on zrobil sobie operacje bo tez chcial cos w sobie zmienic - czy to powod zeby go tak jechac? przeciez nie zrobil tego zeby zarywac laski na prawo i lewo ale chcial po prostu normalnie zyc i dzieki temu moze.........ja nie widze nic zlego, jesli to jest zgodne z prawem i mozliwe dzieki kasie i technice wg mnie ma prawo robic co chce........
.... Carpe Diem ....
nie podoba sie sobie taki jaki byl, chce byc ladniejszy z wielu wzgledow zawodowych i zyciowych, chce siebie zaaceptowac (chybaz kazdy wie ze to trudna sztuka) --> robi sobie operacje, wyglada inaczej, w/g niego lepiej........ma prace, ma dziewczyne, ma przyjaciol, ma kase, ma jak dla niego "wkoncu normalne zycie" ............ czy nie mozecie tak na to spojrzec? bo ja tak mysle ze w sumie nic zlego nie zrobil a jesli mu to pomoglo to ja tam go popieram, jedni chodza na silownie zeby sie sobie podobac, inni do fryzjera, inni czesto myja zeby a on zrobil sobie operacje bo tez chcial cos w sobie zmienic - czy to powod zeby go tak jechac? przeciez nie zrobil tego zeby zarywac laski na prawo i lewo ale chcial po prostu normalnie zyc i dzieki temu moze.........ja nie widze nic zlego, jesli to jest zgodne z prawem i mozliwe dzieki kasie i technice wg mnie ma prawo robic co chce........
.... Carpe Diem ....
Myslac kategoriami rozsadku zapewne masz racje! zycie jednak rzadzi sie innymi prawami.
Niestety prawda jest taka, ze nikt nie zauwazy twojego wnetrza, jezeli nie zwroci uwage na zewnetrzna powloke, poprostu nie bedzie miec takiej sznsy.
Popatrz sama na siebie !! czy tak nie jest, a moze sie myle? Jestes bardzo atrakcyjna dziewczyna i wiesz o tym,
wchodzisz na impreze, pelno ludzi i co robisz ? jezdzisz wzrokiem
z kim zechcesz sie poznac. Z brzydalkiem siedzacym w kacie? czy z przebojowym chlopakiem, ktory wpadl ci w oko.
Nie bedzie ci nawet dane poznac wnetrze brzydalka, poniewaz wogole go nie poznasz hm...
Smutne ale prawdziwe
Czy myslisz ze mialby udany zwiazek? moze z drugim takim zakompleksionym brzydalkiem, bo ktos inny ogladal by sie za kims atrakcyjniejszym.
Poza tym wyglad pomaga uwierzyc w siebie i w swoje wartosci wewnetrzne wydobyc je na swiatlo dzienne.
Nie powiem sa ludzie ktorzy te pewnosc maja mimo nie atrakcyjnego wygladu, ale ilekroc przyjdzie nam do glowy " nic ciekawego a tak wysoko glowe nosi "
Niestety prawda jest taka, ze nikt nie zauwazy twojego wnetrza, jezeli nie zwroci uwage na zewnetrzna powloke, poprostu nie bedzie miec takiej sznsy.
Popatrz sama na siebie !! czy tak nie jest, a moze sie myle? Jestes bardzo atrakcyjna dziewczyna i wiesz o tym,
wchodzisz na impreze, pelno ludzi i co robisz ? jezdzisz wzrokiem
z kim zechcesz sie poznac. Z brzydalkiem siedzacym w kacie? czy z przebojowym chlopakiem, ktory wpadl ci w oko.
Nie bedzie ci nawet dane poznac wnetrze brzydalka, poniewaz wogole go nie poznasz hm...
Smutne ale prawdziwe
Czy myslisz ze mialby udany zwiazek? moze z drugim takim zakompleksionym brzydalkiem, bo ktos inny ogladal by sie za kims atrakcyjniejszym.
Poza tym wyglad pomaga uwierzyc w siebie i w swoje wartosci wewnetrzne wydobyc je na swiatlo dzienne.
Nie powiem sa ludzie ktorzy te pewnosc maja mimo nie atrakcyjnego wygladu, ale ilekroc przyjdzie nam do glowy " nic ciekawego a tak wysoko glowe nosi "
Masz calkowita racje, pomijasz jednak pewien maly, ale jak dla mnie znaczacy szkopul. Na disko nie chodzi sie zeby kogos poznac. Na pewno nie by poznac milosc swojego zycia. Wiekszosc dlugotrwalych zwiazkow powstaje gdy ludzie poznaja sie metoda "wspolnych znajomych", lub gdy przez dluzszy okres czasu musza przebywac w swoim towarzystwie . W takich przypadkach nie ma znaczenie jak ktos wyglada, bo i tak sie moze wykazac....
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Tu nie chodzi o OP ale o psychike. wiekszosc ludzi uwaza ze w ich wygladzie cos jest nie tak. Wiekszosci jednak to nie przeszkadza az do tego stopnia by robic sobie OP. Inni ludzie akceptuja siebie takimi jakimi sa. Jeden ma to ladniejsze, inny cos innego. Ja jestem brzydki ale nigdy bym sie nie poddal OP, bo nie widzie sensu w takim zabiegu. Jestem jaki jestem i dokladnie taki. Lubie siebie, a gdybym sobie zrobil OP to nie bylbym to juz ja. Wedlug mnie taka osoba co siebie nie potrafi zaakceptowac powinna isc do psychologa a nie na OP. Mysle ze jezeli ktos siebie nie zaakceptuje i pojdzie na OP, to na jednej OP sie nie skonczy. Zrobi sobie jedna operacje to zauwazy inne niedoskonalosci, a potem kolejne....i bedzie dazyc do idealu, a niestety takiego czegos nie ma. Koniec bedzie przykry, zobacz sobie na amerykanska gwiazde muzyki, tak wlasnie koncza tacy co maja problemy z psychika i nie potrafia sie zaakceptowac. Tak lub z petla na karku. OP to nie rozwiazanie....
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Śmieszne.....Zazdrościsz mi czy co,że ja nie muszę niczego poprawiać?Widać masz sporo kompleksów na punkcie swojego wyglądu.Nie zazdroszę.Ja jestem w pełni zadowolona ze swojego wyglądu i nie zamierzam niczego poprawiać.
Nie zamierzam z Tobą dyskutować o tym.Nie chcę też za dużo pisac w tym temacie bo to też mija się z celem.Wiem co to jest zazdrosna dziewczyna i to wszystko.
Nie zamierzam z Tobą dyskutować o tym.Nie chcę też za dużo pisac w tym temacie bo to też mija się z celem.Wiem co to jest zazdrosna dziewczyna i to wszystko.
Ja jestem zazdrosna??A o co ja mam być wg Ciebie zazdrosna?Oto,że ja nie chcę i nie muszę nic zmieniać w swoim wyglądzie,bo mnie się moje ciało podoba?
Jeżeli Tobie Twoje ciało się nie podoba to zrób sobie milion operacji i mnie to bdzie gilało.Chcesz wyglądać jak Jackson lub Anderson to zrób sobie operację,popraw wszystko co chesz sobie poprawić,a ode mnie się odczep i nie wmawiaj mi że OP to super sprawa,bo mnie nie przekonasz.
Co do wizyty u kosmrtyczki to raczej nie porównuj tego do operacji.Bo ona nic nie nacina i nie wszczykuje.Mi jedynie oczyszcza skórę i to wszystko.
Jeżeli Tobie Twoje ciało się nie podoba to zrób sobie milion operacji i mnie to bdzie gilało.Chcesz wyglądać jak Jackson lub Anderson to zrób sobie operację,popraw wszystko co chesz sobie poprawić,a ode mnie się odczep i nie wmawiaj mi że OP to super sprawa,bo mnie nie przekonasz.
Co do wizyty u kosmrtyczki to raczej nie porównuj tego do operacji.Bo ona nic nie nacina i nie wszczykuje.Mi jedynie oczyszcza skórę i to wszystko.
lianka a Ciebie co ugryzło? ktoś Ci na odcisk nadepnal? odczep sie od naszej Nefretete ! co sie do niej przyczepilas, kazdy moje miec swoje zdanie i to normalne i zrozumiale, ale bez przesady - nie musisz tak naciskac i najeżdzać na Nef. Tym bardziej ze jestes tu nowa i juz atakujes bywalcow - to jakies niezrozumiale,a przynajmniej nieladne ;)
Pozdrawiam i prosze - wyloozuj ;)
.... Carpe Diem ....
Pozdrawiam i prosze - wyloozuj ;)
.... Carpe Diem ....
lianka napisał(a):
> To znaczy, że można w taki sposób wypowiadać się na temat
> ludzi co robią sobie OP? Jesteście od nich lepsi?
TAK, ja sie uwazam za kogos lepszego od takiego kto robi sobie operacje plastyczna. Ja jestem jaki jestem. Jestem brzydki i jestem z tego dumny:)) wiem ze jestem naturalny i jestem soba....a nie jakims sztucznie dorobionym dziwadlem!!!
> jeżeli ktoś ma coś co jemu się nie podoba i ma kompleksy na tym punkcie > to dlaczego od razu odsyłacie człowieka do psychiatra? Jesteś brzydki i >to Cie odpowiada ale komuś to nie odpowiada i nie może się z tym >pogodzić czy musi cierpieć z tego powodu?
Nie psychiatry a psychologa, to wielka roznica...gigantyczna. W Polsce chodzenie do psychologa jest postrzegane jako choroba umyslowa, ale w innych panstwach to normalna rzecz. Cos cie boli idziesz do lekarza, bo tak sie leczy cialo. Jezeli masz problem ze soba to idziesz do psychologa by ci pomogl. A to o czym piszesz to wlasnie taki problem ktory trzeba leczyc. Nie ma ludzi doskonalych wiec kazdy uwaza ze moglby miec cos lepszego, alenikt z tego powodu nie bierze pozyczek i nie robi sobie OP. nikt z tego powodu nie robi wielkiego problemu. Kazdy zostal stworzony tak a nie inaczej i zyje z takim wygladem jaki ma.
Moze porownam to do czegos innego. Boli cie reka to idziesz do lekarza, dowiadujesz sie ze masz zapalenie zyly, dostajesz leki lub zalecenie by sie nie przeciazac i ci przechodzi. Ty nam tu proponujesz by obciac reke, to bezsens.
OP to nie wyleczenie problemu. Problem tkwi w psychice, nie potrafisz akceptowac pewnych rzeczy i musisz isc do psychologa by dowiedzial sie dlaczego tak jest. Gdy sie dowiecie dlaczego masz problemy to bedziesz w polowie drogi do szczesliwego zycia. Psycholog pomoze ci zaakceptowac twoj wyglad takim jakim jest. OP pomoze ci tylko pozbyc sie konkretnej wady.nie wyleczysz problemu. Boli cie zab mozesz isc do dentysty i go wyleczyc lub brac srodki przeciwbolowe....tylko czy dzieki temupozbedziesz sie problemu? NIE, on zostanie i z czasem bedzie sie poglebial....
Jezeli masz problem z akceptacja to musisz to wyleczyc. Nawet jak sobie zrobisz milion OP to problem nie zniknie. Nawet gdy beda momenty w ktorych nie bedziesz zauwazasz u siebie wad wygladu to bedziesz to widziec u innych. Problem jaki jest w twoim umysle sie powiekszy. Gdy zaczniesz akceptowac siebie przestaniesz innych. Osoby ktore nie beda tak "ladne" jak ty beda dla ciebie kims gorszym, zaczniesz ich unikac, pogardzac nimi...Osoby ktore beda od ciebie ladniejsze beda wymuszaly kolejne OP....to zamkniete kolo....
Lepiej isc do psychologa niz samemu powiekszyc swoj problem....i wtedy ze zwyklego braku akceptacji mozesz w sobie wytworzyc nawet chorobe psychiczna i wtedy bedzie potrzebny psychiatra.....
Tak wiec reasumujac....Psycholog jest lepsza i tansza metoda. OP niczego nie rozwiazuje. Jak na moj gust OP powinny byc tylko stosowane do rekonstrukcji ciala po wypadkach i chorobach.
> To znaczy, że można w taki sposób wypowiadać się na temat
> ludzi co robią sobie OP? Jesteście od nich lepsi?
TAK, ja sie uwazam za kogos lepszego od takiego kto robi sobie operacje plastyczna. Ja jestem jaki jestem. Jestem brzydki i jestem z tego dumny:)) wiem ze jestem naturalny i jestem soba....a nie jakims sztucznie dorobionym dziwadlem!!!
> jeżeli ktoś ma coś co jemu się nie podoba i ma kompleksy na tym punkcie > to dlaczego od razu odsyłacie człowieka do psychiatra? Jesteś brzydki i >to Cie odpowiada ale komuś to nie odpowiada i nie może się z tym >pogodzić czy musi cierpieć z tego powodu?
Nie psychiatry a psychologa, to wielka roznica...gigantyczna. W Polsce chodzenie do psychologa jest postrzegane jako choroba umyslowa, ale w innych panstwach to normalna rzecz. Cos cie boli idziesz do lekarza, bo tak sie leczy cialo. Jezeli masz problem ze soba to idziesz do psychologa by ci pomogl. A to o czym piszesz to wlasnie taki problem ktory trzeba leczyc. Nie ma ludzi doskonalych wiec kazdy uwaza ze moglby miec cos lepszego, alenikt z tego powodu nie bierze pozyczek i nie robi sobie OP. nikt z tego powodu nie robi wielkiego problemu. Kazdy zostal stworzony tak a nie inaczej i zyje z takim wygladem jaki ma.
Moze porownam to do czegos innego. Boli cie reka to idziesz do lekarza, dowiadujesz sie ze masz zapalenie zyly, dostajesz leki lub zalecenie by sie nie przeciazac i ci przechodzi. Ty nam tu proponujesz by obciac reke, to bezsens.
OP to nie wyleczenie problemu. Problem tkwi w psychice, nie potrafisz akceptowac pewnych rzeczy i musisz isc do psychologa by dowiedzial sie dlaczego tak jest. Gdy sie dowiecie dlaczego masz problemy to bedziesz w polowie drogi do szczesliwego zycia. Psycholog pomoze ci zaakceptowac twoj wyglad takim jakim jest. OP pomoze ci tylko pozbyc sie konkretnej wady.nie wyleczysz problemu. Boli cie zab mozesz isc do dentysty i go wyleczyc lub brac srodki przeciwbolowe....tylko czy dzieki temupozbedziesz sie problemu? NIE, on zostanie i z czasem bedzie sie poglebial....
Jezeli masz problem z akceptacja to musisz to wyleczyc. Nawet jak sobie zrobisz milion OP to problem nie zniknie. Nawet gdy beda momenty w ktorych nie bedziesz zauwazasz u siebie wad wygladu to bedziesz to widziec u innych. Problem jaki jest w twoim umysle sie powiekszy. Gdy zaczniesz akceptowac siebie przestaniesz innych. Osoby ktore nie beda tak "ladne" jak ty beda dla ciebie kims gorszym, zaczniesz ich unikac, pogardzac nimi...Osoby ktore beda od ciebie ladniejsze beda wymuszaly kolejne OP....to zamkniete kolo....
Lepiej isc do psychologa niz samemu powiekszyc swoj problem....i wtedy ze zwyklego braku akceptacji mozesz w sobie wytworzyc nawet chorobe psychiczna i wtedy bedzie potrzebny psychiatra.....
Tak wiec reasumujac....Psycholog jest lepsza i tansza metoda. OP niczego nie rozwiazuje. Jak na moj gust OP powinny byc tylko stosowane do rekonstrukcji ciala po wypadkach i chorobach.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
lianka napisał(a):
> To znaczy, że można w taki sposób wypowiadać się na temat
> ludzi co robią sobie OP? Jesteście od nich lepsi? Czy ja jestem
> tu nowa czy stara to chyba bez różnicy. Chyba, że sobie
> opłacasz staż na tym forum
---------------
widac ze jestes nowa bo nie czytasz co inni pisza (zobacz co ja pisalem wyzej)
moje slowo nowa odnosilo sie nie do tego ze nie masz prawa mowic tego czy tamtego ale chodzilo o to ze ledwo co weszla do cudzego domu a juz ludzi nastawiasz przeciwko sobie i atakujesz - to bynajmniej niegrzeczne !
ja jestem najlepszy tak wogole :P
.... Carpe Diem ....
> To znaczy, że można w taki sposób wypowiadać się na temat
> ludzi co robią sobie OP? Jesteście od nich lepsi? Czy ja jestem
> tu nowa czy stara to chyba bez różnicy. Chyba, że sobie
> opłacasz staż na tym forum
---------------
widac ze jestes nowa bo nie czytasz co inni pisza (zobacz co ja pisalem wyzej)
moje slowo nowa odnosilo sie nie do tego ze nie masz prawa mowic tego czy tamtego ale chodzilo o to ze ledwo co weszla do cudzego domu a juz ludzi nastawiasz przeciwko sobie i atakujesz - to bynajmniej niegrzeczne !
ja jestem najlepszy tak wogole :P
.... Carpe Diem ....
otóż to...popieram wypowiedź Antyspołecznego:) w prawie każdym calu:)
nie bronie nikomu niczego, niech każdy żyje tak jak uważa za najlepsze, jeśli sądzi, że potrzebuje operacji plastycznej, że to mu pomoże...niech ją zrobi....chodzi jednak o to, zż bardzo często problem (kompleksu, poczucia nieatrakcyjności) tkwi w nas bardzo głęboko i nie zniknie zapewne jak za dotknięciem czarodziejskiego skalpela;)
...a ja? mam lekko garbaty nosek, ale kocham ten nosek, bo on to Ja...brakowałoby mi go, gdyby nagle się zmienił...pieniądze na operację jakoś daloby radę uzbierać, ale pytanie, po co?....mój nos uważam za świadectwo moich przodów, mojego pochodzenia (nie jestem żydówką, jakby mnie kto pytał...choć do żydów nic nie mam), dzięki niemu oraz rudym włosom wyróżniam się w tlumie;)...kiedyś mówiłam, ze bozia mnie tak naznaczyła, żeby mnie rozpoznawać z góry;)
...nie potępiam jednak tych, którzy decydują się na operację (z jakichkolwiek względów)...jeśli tylko dzięki temu poczują się szczęśliwsi to ok.
A i tak wiadomo, że każdy ma swoją filozofię i według niej żyje, niewarto się więc sprzeczać, czyja filozofia lepsza....
nie bronie nikomu niczego, niech każdy żyje tak jak uważa za najlepsze, jeśli sądzi, że potrzebuje operacji plastycznej, że to mu pomoże...niech ją zrobi....chodzi jednak o to, zż bardzo często problem (kompleksu, poczucia nieatrakcyjności) tkwi w nas bardzo głęboko i nie zniknie zapewne jak za dotknięciem czarodziejskiego skalpela;)
...a ja? mam lekko garbaty nosek, ale kocham ten nosek, bo on to Ja...brakowałoby mi go, gdyby nagle się zmienił...pieniądze na operację jakoś daloby radę uzbierać, ale pytanie, po co?....mój nos uważam za świadectwo moich przodów, mojego pochodzenia (nie jestem żydówką, jakby mnie kto pytał...choć do żydów nic nie mam), dzięki niemu oraz rudym włosom wyróżniam się w tlumie;)...kiedyś mówiłam, ze bozia mnie tak naznaczyła, żeby mnie rozpoznawać z góry;)
...nie potępiam jednak tych, którzy decydują się na operację (z jakichkolwiek względów)...jeśli tylko dzięki temu poczują się szczęśliwsi to ok.
A i tak wiadomo, że każdy ma swoją filozofię i według niej żyje, niewarto się więc sprzeczać, czyja filozofia lepsza....
...and when the rain falls down, I'll be sunshine in your life...
Zacytuj mi w którym miejscy wypowiedziałam się źle na temat ludzi robiących OP.Czytam te swoje posty i nie widzę.Jeżeli uważasz że napisałam coś złego na temat kogos kto zrobił OP to proszę,zacytuj mi to.
A póki co to zauważyłam że Ty na mnie najeżdżasz.Tu mogłabym zacytować kilka rzeczy.I zupełnie nie wiem dlaczego???Bo mam inne zdanie niz ty,czy że uważam że moje ciało nie potrzenuje ingerencji chirurga?
A póki co to zauważyłam że Ty na mnie najeżdżasz.Tu mogłabym zacytować kilka rzeczy.I zupełnie nie wiem dlaczego???Bo mam inne zdanie niz ty,czy że uważam że moje ciało nie potrzenuje ingerencji chirurga?
lianka napisał(a):
> CZY KTOŚ DAŁ cI PRAWO MNIE OBRAŻAĆ? BARDZO DOBRZE ROZUMIEM
> WSZYSTKO CO PISZESZ. CHOCIAŻ MOŻE I NIE JESTEM POLKĄ. JAK NA
> RAZIE TO tY POKAZUJESZ JAKI JESTEŚ TĘPY sWOJĄ ORTOGRAFIĄ.
> JAK KOMUŚ ZACZYNA BRAKOWAĆ SŁÓW ZAZWYCZAJ UCIEKAJĄ DO OBRAŻANIA
> INNYCH, ALBO BICIA I T.D. CO TY NA TO DAMSKI BOKSERZE?
---------------------------------------------------------------------------------
hehehehe powiem Ci ze rozbawiłas mnie niesamowicie swoją jakze inteligentną wypowiedzią :P
ale mała riposta żeby nie bylo :D
> JAK KOMUŚ ZACZYNA BRAKOWAĆ SŁÓW ZAZWYCZAJ UCIEKAJĄ DO OBRAŻANIA INNYCH ......
chciałbym wspomnieć, że sama zaczełaś atakować i obrażać ludzi na tym forum, wieć nie rozumiem zupełnie tego uzasadnienia, no chyba ze masz zapominasz o swoich wypowiedziach w momencie po ich napisaniu :P
>CO TY NA TO DAMSKI BOKSERZE?
a ja na to, jak na lato :P to mnie najbardziej rozbawiło :)
>JAK NA RAZIE TO tY POKAZUJESZ JAKI JESTEŚ TĘPY sWOJĄ ORTOGRAFIĄ.
hmmm o co Ci dokładnie chodzi moja droga polonistko? coź nie tak z mojom ordograwiom? :P
p.s. znasz takie przysłowie; "Kto mieczem wojuje, od miecz ginie"?
.... Carpe Diem ....
> CZY KTOŚ DAŁ cI PRAWO MNIE OBRAŻAĆ? BARDZO DOBRZE ROZUMIEM
> WSZYSTKO CO PISZESZ. CHOCIAŻ MOŻE I NIE JESTEM POLKĄ. JAK NA
> RAZIE TO tY POKAZUJESZ JAKI JESTEŚ TĘPY sWOJĄ ORTOGRAFIĄ.
> JAK KOMUŚ ZACZYNA BRAKOWAĆ SŁÓW ZAZWYCZAJ UCIEKAJĄ DO OBRAŻANIA
> INNYCH, ALBO BICIA I T.D. CO TY NA TO DAMSKI BOKSERZE?
---------------------------------------------------------------------------------
hehehehe powiem Ci ze rozbawiłas mnie niesamowicie swoją jakze inteligentną wypowiedzią :P
ale mała riposta żeby nie bylo :D
> JAK KOMUŚ ZACZYNA BRAKOWAĆ SŁÓW ZAZWYCZAJ UCIEKAJĄ DO OBRAŻANIA INNYCH ......
chciałbym wspomnieć, że sama zaczełaś atakować i obrażać ludzi na tym forum, wieć nie rozumiem zupełnie tego uzasadnienia, no chyba ze masz zapominasz o swoich wypowiedziach w momencie po ich napisaniu :P
>CO TY NA TO DAMSKI BOKSERZE?
a ja na to, jak na lato :P to mnie najbardziej rozbawiło :)
>JAK NA RAZIE TO tY POKAZUJESZ JAKI JESTEŚ TĘPY sWOJĄ ORTOGRAFIĄ.
hmmm o co Ci dokładnie chodzi moja droga polonistko? coź nie tak z mojom ordograwiom? :P
p.s. znasz takie przysłowie; "Kto mieczem wojuje, od miecz ginie"?
.... Carpe Diem ....
Tak, tak. Oczywiście, że chciałabym coś w sobie zmienić. Mieć długie zgrabne nogi, 10 cm mniej w pasie, blond loki, regularne rysy ... itd.
Tylko po co?
Jak niską trzeba mieć samoocenę wobec siebie i innych, jeżeli wyznacznikiem mojego życia miała by być uroda własna i innych.
Gdy Bozia posyłała mnie na ten świat to powiedziała: "Ty będziesz ta mądra." I dotrzymała słowa. Jako nastolatka miałam straszliwe kompleksy. W liceum snułam się gdzieś po kątach ubrana na szaro, starając się nie zwracać na siebie niczyjej uwagi. Uważam, że straciłam w życiorysie parę lat. Po maturze powiedziałam sobie dość. Zmieniłam się. Na studia poszła już zupełnie inna dziewczyna. Uśmiechnięta, kolorowa, otwarta do ludzi. I tak jest do dziś. Mam mnóstwo znajomych, wspaniałych przyjaciół i miłość mojego życia (dla niego jestem najpiękniejsza). I te relacje nie są oparte na wyglądzie, tylko na tym jacy dla siebie jesteśmy.
Gdy kilka lat temu w moim liceum zorganizowano spotkanie z okazji ...-lecia matury, w pierwszej chwili zastanawiałam się czy iść. Czy ktoś w ogóle pamięta tą szarą myszkę. Postanowiłam jednak, że pójdę i będę się dobrze bawiła. I tak było. Koledzy, którzy w szkole nawet nie mówili mi cześć, koniecznie chcieli ze mną porozmawiać, zatańczyć, zrobić sobie zdjęcie. Wypiękniałam przez te lata? Nie (lat raczej praybyło). Po prostu UWIERZYŁAM W SIEBIE.
Wygląd to tylko pierwsze wrażenie. Nieraz złudne. Bo niestety "przemija uroda w nas". Natomiast pozostaje to jakim jest się człowiekiem.
Tylko po co?
Jak niską trzeba mieć samoocenę wobec siebie i innych, jeżeli wyznacznikiem mojego życia miała by być uroda własna i innych.
Gdy Bozia posyłała mnie na ten świat to powiedziała: "Ty będziesz ta mądra." I dotrzymała słowa. Jako nastolatka miałam straszliwe kompleksy. W liceum snułam się gdzieś po kątach ubrana na szaro, starając się nie zwracać na siebie niczyjej uwagi. Uważam, że straciłam w życiorysie parę lat. Po maturze powiedziałam sobie dość. Zmieniłam się. Na studia poszła już zupełnie inna dziewczyna. Uśmiechnięta, kolorowa, otwarta do ludzi. I tak jest do dziś. Mam mnóstwo znajomych, wspaniałych przyjaciół i miłość mojego życia (dla niego jestem najpiękniejsza). I te relacje nie są oparte na wyglądzie, tylko na tym jacy dla siebie jesteśmy.
Gdy kilka lat temu w moim liceum zorganizowano spotkanie z okazji ...-lecia matury, w pierwszej chwili zastanawiałam się czy iść. Czy ktoś w ogóle pamięta tą szarą myszkę. Postanowiłam jednak, że pójdę i będę się dobrze bawiła. I tak było. Koledzy, którzy w szkole nawet nie mówili mi cześć, koniecznie chcieli ze mną porozmawiać, zatańczyć, zrobić sobie zdjęcie. Wypiękniałam przez te lata? Nie (lat raczej praybyło). Po prostu UWIERZYŁAM W SIEBIE.
Wygląd to tylko pierwsze wrażenie. Nieraz złudne. Bo niestety "przemija uroda w nas". Natomiast pozostaje to jakim jest się człowiekiem.
szkoda czytać wasze posty .stanowicie klikę .......... .towarzystwo wzajemnej adoracji.tyle wam powiem ,a każdą wypowiedz inną niz wasza linczujecie.te forum to żenada.dla mnie macie wiecej kompleksów niż wszyscy ci którzy wykonuja op.plastyczne razem wzięci.zero tolerancji.wszystcy brzydcy oprócz cudu itelektualnego waszej nefretete(dla znajomych ha,ha!)i zadowoleni z siebie.
Xfrida, mam nadzieje, że jednak zostaniesz na forum :) Z Twoich wypowiedzi wynika, że znasz życie i o tyle radosne co naiwne teksty typu "ja nigdy" raczej Cię śmieszą :) Poza tym, podobają mi się Twoje posty, bo warto czasami zapoznać się z opinią odmienną od naszej (jedynie słusznej ;)) ), bo może sie ona kiedyś w przyszłości przydać ;)))
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam :)
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
Jasne, jestem nietolerancyjny, ale nie bardzije niz Ty, w watku o zdradzie napisalem ze ja bym powiedzial a Ty powiedzialas ze ci co mowia to donosiciele, i wpiepszaja sie w nie swoje sprawy...Powiedzialas wiele rzeczy ktore obrazily forumowiczow, wiec nastepnym razem nie mow ze ktos ciebie atakuje, bo to ty zaczelas....wiec na pzyszlosc uwazaj co mowisz, albo wcale sie nie odzywaj. Nie potrafisz normalnie gadac i atakujesz, a jak my cos mowimy ot walisz wielkiego focha i dalej atakujesz.....pomysl nad tym co robisz....zegnam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Oczywiscie ze nie. Inni rozmawiaja normalnie i nie ma problemow, nikt nikogo nie obraza. Ona zaczela burzliwa duskusje a teraz sie zali ze jestesmy zli. Jak mowilem wzgledem "zdrady", kazdy odpowiada za wlasne czyny. Ona zaczela taka a nie inna dyskusje wiec niech sie zachowuje. chciala grac twarda i obrazac ludzi, skonczyly jej sie argumenty a my mielismy ich wiecej...teraz ona nas obraza iprobuje komus wmawiac ze to my ja obrazamy i ze to my jestesmy zli i takie inne. Nie wiem Sanno czy jestes na bierzaco z watkami. Jezeli tak to sama powinnas to zauwazyc, jezeli nie to sie nie wtracaj tylko nadrabiaj zaleglosci i dopiero sie wypowiadaj;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
wiesz powiedz mi w którym momencie cie obraziłam w tamtym temacie.czy tym ze powiedziałam że nie lubie jak ktos sie WCISKA w nie swoje sprawy?ja nie miałam na mysli was konkretnie.powiedziałam tylko ze mi sie taka postawa nie podoba a wy odrazu ze ja jestem nienormalna i prosze sie o zdradę i że jestem fałszywa.przedstawiłam tylko sytuacje osób gdzie nie zawsze powiedzenie prawdy przynosi korzyść a wy odrazu atak.naprawde było to dziwne.to juz nie mozna powiedzieć że ja bym nie chciała?
a wogóle to nie ja zaczełam temat zdrady na tym forum:)że mam odmienne poglady na temat informowania o zdradzie to chyba nie jest jeszcze nic złego.i gdzie ja napisałam ze nie powinno sie ponosić konsekwencji zdrady???powinno pewnie ale ja wierzę że na każdego przyjdzie kara za jego postepki i nie koniecznie trzeba mówić o zdradzie osobie zdradzanej bo moze to sie skończyć tragedia nie tylko osoby zdradzajacej ale również niewinnych osób tak jak np.dzieci.tylko tyle.
Przyznaję, że nie czytam wszystkich wątków, ale zdarza mi się trafiać na bardziej obrazoburcze wypowiedzi niż te, które zostały teraz napiętnowane :) Ale jeszcze raz podkreślę, że te posty ( Xfridy) podobały mi się :) Nie zauwazyłam aby Xfrida temperaturą wypowiedzi odbiegała od wypowiedzi pojawiających się na tym forum :) I naprawdę warto uważnie poczytac co ma do powiedzenia, bo jej wypowiedzi są rozsądne, bo tak właśnie dzieje się w życiu, w przeciwieństwie do do miłych wyobrażeń o sytuacjach które kreśli życie, czy nam sie to podoba czy tez nie :)
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
a ja myślę że antyspołeczny jest bardzo młodą osobą która jeszcze nie wiele w życiu przeszła i żyje mrzonkami o idealnych związkach,przyjaciołach i brzydkich ludziach zadowolonych z swojej brzydoty nadrabiających ciekawym wnętrzem.i dobrze .czasami żałuję że ja już wiem że w życiu nie zawsze jest bajkowo.
do anyspolecznego !!
Gdzies ty wyczytal ze ja pisalam o tym, ze partnera poznaje sie na disco ????????
Impreza to nie koniecznie dyskoteka!! ( masz zla inerpertacje tego co czytasz najwyrazniej). Mi chodzilo o zwykla impeze u znajomych wlasnie.
przyklad: wchodzisz jest 12 osob w tym 2 ci znane, rozgladasz sie i co ? najwiekszy wianuszek osob gromadzi sie kolo osob atrakcyjnych, a ci brzydcy zakompleksieni siedza w kacie czy sie myle ?
Napewno masz okazje zagadac tez z brzydkim, ale uwage zwrocisz na ladnego niestety taka jest prawda.
Chyba ze ty serio lubisz brzydkie obiety ale o gustach tu nie rozmawiamy:D
A co do porownania " ja jestem ta madra" to jest tylko frazesi leczenie swojej psychiki wlasnie, lepiej powiedziec " ja jestem ta madra i do tego ladna " :)
Gdzies ty wyczytal ze ja pisalam o tym, ze partnera poznaje sie na disco ????????
Impreza to nie koniecznie dyskoteka!! ( masz zla inerpertacje tego co czytasz najwyrazniej). Mi chodzilo o zwykla impeze u znajomych wlasnie.
przyklad: wchodzisz jest 12 osob w tym 2 ci znane, rozgladasz sie i co ? najwiekszy wianuszek osob gromadzi sie kolo osob atrakcyjnych, a ci brzydcy zakompleksieni siedza w kacie czy sie myle ?
Napewno masz okazje zagadac tez z brzydkim, ale uwage zwrocisz na ladnego niestety taka jest prawda.
Chyba ze ty serio lubisz brzydkie obiety ale o gustach tu nie rozmawiamy:D
A co do porownania " ja jestem ta madra" to jest tylko frazesi leczenie swojej psychiki wlasnie, lepiej powiedziec " ja jestem ta madra i do tego ladna " :)
cyryl napisał(a):
> przyklad: wchodzisz jest 12 osob w tym 2 ci znane, rozgladasz
> sie i co ? najwiekszy wianuszek osob gromadzi sie kolo osob
> atrakcyjnych, a ci brzydcy zakompleksieni siedza w kacie czy
> sie myle ?
Nie wiem czy się mylisz. Wydaje mi się jednak że obracamy się w całkiem innych klimatach. Ja jak wchodzę na imprezę u znajomych to jest 12 osób ale znam z 10.c Poza tym ludzie są tacy że nie oceniają ludzi po wyglądzie. Nigdy jeszcze nie byłem na imprezie gdzie tworzyły się jakieś podziały na „ładnych” i „brzydkich”. Jak mówiłem, nie te klimaty - nie ta mentalność. Ja mam bardzo ograniczone towarzystwo. Staram się nie obracać w towarzystwie ludzi zakłamanych, nieludzkich, zdradzających swoje drugie połówki...lub takich co musza sobie robić OP by się czuć ludźmi. Ja szybko zawieram nowe znajomości, a ze względu na mój sposób bycia szybko zdobywam przyjaciół. Nie potrzebuje jednak zbyt wielu znajomych. Według mnie lepsza jest mała ale „dojrzała” grupa ludzi, niż tłum emocjonalnych bomb.
> Napewno masz okazje zagadac tez z brzydkim, ale uwage zwrocisz
> na ladnego niestety taka jest prawda.
Ja jestem typem człowieka który zwraca uwagę nie tylko na wygląd zewnętrzny. Mam także dziwny gust jeżeli chodzi o urodę. Szukam raczej osób wyróżniających się z tłumu – indywidualistów. W grupie całkowicie nieznanych osób wole tych co trzymają się z boku. Może to trochę narcystyczne ale jakoś nie odczuwam dużej potrzeby by obcować z szarym tłumem. Często sugeruje się też ubiorem, uczesaniem włosów i takimi innymi drobiazgami, które nie maja niż wspólnego z OP. Na pewno będę wolał pogadać z dziewczyną w polarku gdzieś w kącie wtulającą się w fotel, niż z jakaś bandą wypindrzonych lasek stojących na środku pomieszczenia . Według mnie większość osób podejdzie do tych osób z którymi bardziej się identyfikuje. Jeżeli ktoś żyje by być „trendy” to on będzie chciał być w centrum - być z tymi modnymi i ładnymi. Ja jednak wiem że to nie mój poziom, i ja wole poznać kogoś kto może stać się dla mnie bardziej interesującym obiektem do poznawania.
>
> Chyba ze ty serio lubisz brzydkie obiety ale o gustach tu nie
> rozmawiamy:D
>
Zgadza się, nie rozmawiamy o gustach, więc raczej ciężko będzie nam dojść do porozumienia. Obydwaj mamy inne gusty, i to co dla Ciebie może być ładne dla mnie może być niezauważalnie przeciętne.
> A co do porownania " ja jestem ta madra" to jest tylko frazesi
> leczenie swojej psychiki wlasnie, lepiej powiedziec " ja jestem
> ta madra i do tego ladna " :)
"Ta mądra i do tego ładna....chociaż poprawiona"
> przyklad: wchodzisz jest 12 osob w tym 2 ci znane, rozgladasz
> sie i co ? najwiekszy wianuszek osob gromadzi sie kolo osob
> atrakcyjnych, a ci brzydcy zakompleksieni siedza w kacie czy
> sie myle ?
Nie wiem czy się mylisz. Wydaje mi się jednak że obracamy się w całkiem innych klimatach. Ja jak wchodzę na imprezę u znajomych to jest 12 osób ale znam z 10.c Poza tym ludzie są tacy że nie oceniają ludzi po wyglądzie. Nigdy jeszcze nie byłem na imprezie gdzie tworzyły się jakieś podziały na „ładnych” i „brzydkich”. Jak mówiłem, nie te klimaty - nie ta mentalność. Ja mam bardzo ograniczone towarzystwo. Staram się nie obracać w towarzystwie ludzi zakłamanych, nieludzkich, zdradzających swoje drugie połówki...lub takich co musza sobie robić OP by się czuć ludźmi. Ja szybko zawieram nowe znajomości, a ze względu na mój sposób bycia szybko zdobywam przyjaciół. Nie potrzebuje jednak zbyt wielu znajomych. Według mnie lepsza jest mała ale „dojrzała” grupa ludzi, niż tłum emocjonalnych bomb.
> Napewno masz okazje zagadac tez z brzydkim, ale uwage zwrocisz
> na ladnego niestety taka jest prawda.
Ja jestem typem człowieka który zwraca uwagę nie tylko na wygląd zewnętrzny. Mam także dziwny gust jeżeli chodzi o urodę. Szukam raczej osób wyróżniających się z tłumu – indywidualistów. W grupie całkowicie nieznanych osób wole tych co trzymają się z boku. Może to trochę narcystyczne ale jakoś nie odczuwam dużej potrzeby by obcować z szarym tłumem. Często sugeruje się też ubiorem, uczesaniem włosów i takimi innymi drobiazgami, które nie maja niż wspólnego z OP. Na pewno będę wolał pogadać z dziewczyną w polarku gdzieś w kącie wtulającą się w fotel, niż z jakaś bandą wypindrzonych lasek stojących na środku pomieszczenia . Według mnie większość osób podejdzie do tych osób z którymi bardziej się identyfikuje. Jeżeli ktoś żyje by być „trendy” to on będzie chciał być w centrum - być z tymi modnymi i ładnymi. Ja jednak wiem że to nie mój poziom, i ja wole poznać kogoś kto może stać się dla mnie bardziej interesującym obiektem do poznawania.
>
> Chyba ze ty serio lubisz brzydkie obiety ale o gustach tu nie
> rozmawiamy:D
>
Zgadza się, nie rozmawiamy o gustach, więc raczej ciężko będzie nam dojść do porozumienia. Obydwaj mamy inne gusty, i to co dla Ciebie może być ładne dla mnie może być niezauważalnie przeciętne.
> A co do porownania " ja jestem ta madra" to jest tylko frazesi
> leczenie swojej psychiki wlasnie, lepiej powiedziec " ja jestem
> ta madra i do tego ladna " :)
"Ta mądra i do tego ładna....chociaż poprawiona"
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
hmmmm...jedni poprawiaja sobie urodę za pomoca skalpela ponieważ zżeraja ich kompleksy, inni mają im to za złe, przytaczając wszelkiej maści argyumenty... i troszkę tak to wygląda jakby to oburzenie i krytykanctwo też, mimo wszystko, wynikało z jakiś kompleksów... ;)) Bez urazy, ale troszkę wyluzujmy.. :) Jeśli mamy doskonałe samopoczucie we własnej, nie ciętej nożem chirurga skórze, miejmy troszkę luzu dla tych, którzy aby również mieć ten komfort, poddali się o.p. Może im to naprawdę było potrzebne do szczęścia .. ? :))))
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam :)
good girls go to the Heaven, bad girls follow their cats...
a teraz taka opowiastka dla antyspołecznego i np.nefretete:)wyobraźcie sobie że jesteście rodzicami fajnego synka.chłopiec jest bystry miły uczynny ogolnie ładny ale ...no właśnie nie wiadomo po kim ma okropne wielkie odstające uszy.wam to nie przeszkadza ok to zrozumiałe kochacie go przecież i jest pięknie.synek jednak dorasta zaczyna wychodzic na dwór i tam spotyka go rozczarowanie.zyskuje ksywę słoniu a na każdym kroku słyszy teksty typu klapi.urban,uszak,itp.jest mu smutno nie widział do tej pory że takie uszy to powód do kpin.przychodzi do was i pyta dlaczego mam takie uszy mamo?tato?wszyscy się ze mnie śmieją...a wy mowicie najważniejsze jest wnętrze człowieka a nie jego uszy.ładnie mówicie ale on już nie chce wychodzić na podwórko.niestety nadchodzi czas podstawówki a tam musi chodzić .idzie więc do szkoły i tam spotyka go to samo są koledzy z podwórka +koledzy i koleżanki z klasy .on nadrabia miną ale czuje juz że los go pokarał tymi uszami jest charakterystyczny wszyscy te uszy widzą.nie widzą że jest wrażliwy,lubi czytać itp.do was juz nie przychodzi z tym problemem bo wy nie umiecie go zrozumieć .tak powstają kompleksy.społeczeństwo nas w nie wpędza.przecież niewiemy od urodzenia co jest ładne a co brzydkie.to znajomi rówieśnicy nam to uświadamiają i kreują nasze spojrzenie.ten chlopak zamknie się w sobie,być może będzie miał pare kolegów przyjaciela ale będzie ogólnie czuł się źle z tymi uszami.czy on wymaga pomocy psychologa i psychiatry odrazu?miał normalny dom ,dobrych rodziców tylko te uszy jakieś nie udane.zrozumcie to .on nie jest psychicznie chory on poprostu nie lubi tych uszu bo mu przysporzyły wiele cierpienia.jakie miał możliwości jako dziecko aby uniknąć tych docinków?żadnych_dzieci nie mają taktu.i uwierzcie ze zrozumiem tego czlowieka że chce się pozbyć źródła swoich frustracji i za pierwszą wypłatę "robi "sobie uszy.jeśli wy tego nie umiecie pojąć widocznie nie macie wyobraźni.
W pelni zgadzam sie z wypowiedzia xfridy i cyryl :)
Doskonale to zostalo ujete,brawo !!!!!!!!
Ktos wczesniej napisal,ze osoba ,ktora chce cos poprawic w swoim wygladzie powinna pojsc do psychologa ...... Przeciez to totalna bzdura dawanie takich rad!! Skad to zostalo wytrzasniete???? Czy te ktos wogole zastanowil sie co pisze??? Czy psycholog ma komus majacemu np ,brzydki nos wyperswadowac ,ze jest brzydki? albo osobie majacej odstajace uszy wmowic,ze to nic takiego bo tak naprawde powinien je pokochac takie jakie sa?? To przeciez jakas paranoja.... Ta osoba w wielu kolejnych kontaktach z ludzmi doswiadczy kolejnych upokorzen i niewybrednych komentarzy !! Tak...nasze spoleczenstwo jest nietolerancyjne i plytkie ,a najczesciej to wlasnie oni mowia o zwracaniu uwagi na wnetrze czlowieka,a nie na wyglad .....
Dlatego nie ma co negowac tego,ze ktos robi sobie operacje zeby dobrze sie czuc w tym nietolerancyjnym spoleczenstwie i moze tu wcale nie chodzic o piekno i podobanie sie wszystkim ( to nawet nie jest mozliwe) ale o wlasny komfort psychiczny.
Maciek zrobil operacje po to zeby dobrze sie czuc ze swoim wygladem.wielu innych robi je po to zeby nie slyszec wiecej zlosliwych ,chamskich uwag na temat ich wygladu i miec swiety spokoj.
Jesli chodzi o te wizyty u psychologa ,ktore ktos tu zaproponowal to dodam,ze sami chirurdzy wypowiadaja sie zupelnie przeciwnie do tego co ktos tu sugeruje (calkowita niewiedza) Lekarze chirurdzy twierdza ,ze wlasnie operacja dla takich osob jest najlepsza terapia!!
Czlowiek zmienia sie kiedy wyzwolony jest wreszcie z kompleksow po dokonaniu korekty.Chyba nie ogladacie zadnych programow tego typu skoro dajecie inne rady?.
Ostatnio wlasnie byl program w TV4 z Mackiem Kolinka i wypowiadal sie chirurg dr.Sankowski na ten temat,powiedzial,ze operacja jest leczeniem duszy dla zakompleksionych ludzi,ze zmnieniaja sie,staja sie otwarci wiec wypowiedzi negujace osoby robiace operacje sa poprostu glupie i swiadcza o niedojrzalosci psychicznej ......
Doskonale to zostalo ujete,brawo !!!!!!!!
Ktos wczesniej napisal,ze osoba ,ktora chce cos poprawic w swoim wygladzie powinna pojsc do psychologa ...... Przeciez to totalna bzdura dawanie takich rad!! Skad to zostalo wytrzasniete???? Czy te ktos wogole zastanowil sie co pisze??? Czy psycholog ma komus majacemu np ,brzydki nos wyperswadowac ,ze jest brzydki? albo osobie majacej odstajace uszy wmowic,ze to nic takiego bo tak naprawde powinien je pokochac takie jakie sa?? To przeciez jakas paranoja.... Ta osoba w wielu kolejnych kontaktach z ludzmi doswiadczy kolejnych upokorzen i niewybrednych komentarzy !! Tak...nasze spoleczenstwo jest nietolerancyjne i plytkie ,a najczesciej to wlasnie oni mowia o zwracaniu uwagi na wnetrze czlowieka,a nie na wyglad .....
Dlatego nie ma co negowac tego,ze ktos robi sobie operacje zeby dobrze sie czuc w tym nietolerancyjnym spoleczenstwie i moze tu wcale nie chodzic o piekno i podobanie sie wszystkim ( to nawet nie jest mozliwe) ale o wlasny komfort psychiczny.
Maciek zrobil operacje po to zeby dobrze sie czuc ze swoim wygladem.wielu innych robi je po to zeby nie slyszec wiecej zlosliwych ,chamskich uwag na temat ich wygladu i miec swiety spokoj.
Jesli chodzi o te wizyty u psychologa ,ktore ktos tu zaproponowal to dodam,ze sami chirurdzy wypowiadaja sie zupelnie przeciwnie do tego co ktos tu sugeruje (calkowita niewiedza) Lekarze chirurdzy twierdza ,ze wlasnie operacja dla takich osob jest najlepsza terapia!!
Czlowiek zmienia sie kiedy wyzwolony jest wreszcie z kompleksow po dokonaniu korekty.Chyba nie ogladacie zadnych programow tego typu skoro dajecie inne rady?.
Ostatnio wlasnie byl program w TV4 z Mackiem Kolinka i wypowiadal sie chirurg dr.Sankowski na ten temat,powiedzial,ze operacja jest leczeniem duszy dla zakompleksionych ludzi,ze zmnieniaja sie,staja sie otwarci wiec wypowiedzi negujace osoby robiace operacje sa poprostu glupie i swiadcza o niedojrzalosci psychicznej ......
No dobra.Ale to byłaby jego sprawa i jego decyzja czy chciałby sobie zoperować uszy czy nie.Mnie nie chodzi o kogoś innego,ale o siebie.Jeżeli bedziesz miała ochotę zrobić sobie operacje plastyczną czego kolwiek to ją zrób skoro ma ci ona poprawić humor i w ogóle.Ale ja pisałam tylko i wyłącznie o sobie,a OP skomentowałam jedynie jako idiotyczne jak dla mnie.Pisałam też że jestem zadowolona ze swojego ciała i nie muszę interweniować w nie chirurgicznie.Niczego nie muszę odsysać,powiękaszać i zmniejszać.Nie chcę tego robić.
A co robią inni to ich sprawa,ja mam swoje zdanie na ten temat i nie zmienię go.Skoro OP poprawi komuś samopoczucie to porszę bardzo,jego wybór.
I wcale nie uważam się za ideał!!
A co robią inni to ich sprawa,ja mam swoje zdanie na ten temat i nie zmienię go.Skoro OP poprawi komuś samopoczucie to porszę bardzo,jego wybór.
I wcale nie uważam się za ideał!!
a ja widzialam faceta kilka dni temu w jakims programie na tv4, ale nie pamietam, jak sie nazywal program, wiem jedynie, ze dziewczyna, ktora go prowadzi ma na imie Odeta. dawno byly te rozmowy w toku z nim? bo ja faceta skojarzylam tylko dlatego, ze niedawno ogladalam i to przypatkowo wlaczylo mi sie na net kanal, bo nie mam czasu na badziewne talk showy.
a na temat operacji plastycznych powiem tak - nie wiem co ludziom przychodzi do glowy, zeby je robic. rozumiem, ze mozna sie zle czuc przez swoje braki w urodzie, ale trzeba nauczyc sie ztym zyc. mam pelno kompleksow, o ktorych nie mysle na codzien, bo nie ma sensu. nauczylam sie z nimi zyc. a nawet gdybym miala mozliwosc operacji plastycznej nie zdecydowalabym sie na nia, bo potem w lustrze zobaczylabym obca osobe, choc bym wiedziala, ze w srodku jestem taka sama. a gdy poznaje nowych ludzi nie mysle o tym, jak moga postrzegac moj wyglad, a raczej staram sie byc dowcipna i nie palnac jakiejs glupotu.
a co do autora watku - zdecydowanie nie podoba mi sie ten po operacjach, taki sztuczny. na ulicy pewnie zwrocilabym uwage na tego przed operacja.
a na temat operacji plastycznych powiem tak - nie wiem co ludziom przychodzi do glowy, zeby je robic. rozumiem, ze mozna sie zle czuc przez swoje braki w urodzie, ale trzeba nauczyc sie ztym zyc. mam pelno kompleksow, o ktorych nie mysle na codzien, bo nie ma sensu. nauczylam sie z nimi zyc. a nawet gdybym miala mozliwosc operacji plastycznej nie zdecydowalabym sie na nia, bo potem w lustrze zobaczylabym obca osobe, choc bym wiedziala, ze w srodku jestem taka sama. a gdy poznaje nowych ludzi nie mysle o tym, jak moga postrzegac moj wyglad, a raczej staram sie byc dowcipna i nie palnac jakiejs glupotu.
a co do autora watku - zdecydowanie nie podoba mi sie ten po operacjach, taki sztuczny. na ulicy pewnie zwrocilabym uwage na tego przed operacja.
Musisz sobie cos uswiadomic : Maciek nie zrobil tych operacji dla Ciebie ,zeby sie Tobie podobac wiec wcale nie musi byc w guscie Twoim albo wielu innych ludzi bo to nie bylo jego celem.On je zrobil tylko po to zeby sie samemu czuc dobrze ze swoim wygladem i jak widac nie ma problemow przystosowawczych do nowego wygladu jaki Ty bys miala.Najwazniejsze ,ze on teraz czuje sie wspaniale i o to chodzilo...
To,ze Ty nie zrobilabys zadnych zmnian w swoim wygladzie nie oznacza,ze inni tez tak maja myslec,niech kazdy robi tak zeby jemu bylo dobrze i wybiera najlepsza opcje dla siebie,napewno nie dla innych bo takie myslenie jest z gory przeznaczone na porazke. Zycze wiecej tolerancji i zrozumienia.
To,ze Ty nie zrobilabys zadnych zmnian w swoim wygladzie nie oznacza,ze inni tez tak maja myslec,niech kazdy robi tak zeby jemu bylo dobrze i wybiera najlepsza opcje dla siebie,napewno nie dla innych bo takie myslenie jest z gory przeznaczone na porazke. Zycze wiecej tolerancji i zrozumienia.
nie krytykuje MAcka ani ludzi, ktorzy poddaja sie OP. chlopak ma swoja strone internetowa, zeby innym ludziom powiedziec cos o OP - wypowiedziec wlasna opinie. ja tutaj wypowiedzialam sie, co sama uwazam na temat OP. to wszystko. jezeli facet pokazuje swoje oba zdjecia, tak dla porownania, kazdy ma inne odczucia. moim zdaniem nie wygladal zle przed operacja, a teraz wyglada nieciekawie. to tylko moje prywatne zdanie. kazdy ma inne priorytety. jego sa OP poprawiajace wyglad i samopoczucie. moje - nauczenie sie zyc ze swoim wygladem, akceptacje samego siebie. to wszystko.
Jola napisał(a):
> Musisz sobie cos uswiadomic : Maciek nie zrobil tych operacji
> dla Ciebie ,zeby sie Tobie podobac wiec wcale nie musi byc w
> guscie Twoim albo wielu innych ludzi bo to nie bylo jego
> celem.On je zrobil tylko po to zeby sie samemu czuc dobrze
A jednak....odnoszę inne wrażenie. Jeśli się sami sobie nie podobamy, najprostszą metodą uniknięcia stresu jest niezbyt częste spoglądanie w lustro. Metoda ZA DARMO, bez ingerencji chirurga, bez ewentualnych powikłań (zauważ, że AŻ 11 operacji musiał przejść, by się sobie spodobać, to chyba NIE MAŁO). Myślę, że osoby, które aż tak bardzo przywiązują wagę do własnego wyglądu, że decydują się na korekty, mimo iż nie są pokrzywdzonymi w wypadku, robią to jednak po to, by podobać się otoczeniu, a nie sobie. Zgoda, że robią to dla siebie, ale motywem jest dążenie do zyskania uznania otoczenia w sprawie swojego wyglądu.
Absolutnie nie potępiam tych, którzy wykonują sobie o.p., choć sama nie zdecydowałabym się na coś takiego (chyba, że w wyniku wypadku mój zewnętrzny wygląd byłby dramatem dla otoczenia). Generalnie kobiety, a ostatnio również mężczyźni, "upiększają się" stosując makijaż, jakieś maseczki, liftingi, farbują, kręcą lub prostują włosy i insze takie. Wszystkie te zabiegi to kamuflaż naszego naturalnego wyglądu. Przyznam, że też coś tam sobie lubię umalować, bo tak mi się podoba.
Nie miałam zamiaru wypowiadać się w tym wątku, uznałam problem za nie_problem, bo każdy ma prawo do własnego poglądu: jak ktoś chce, i ma to uwolnić go od koszmaru kompleksów, to niechaj sobie robi nawet 100 operacji (ostatecznie może wyglądać jak słynny Michel, który był całkiem sympatycznym Murzynkiem, upppssss, Afrykańczykiem). Znam sporo osób, które są ładne i atrakcyjne zewnętrznie, a przy bliższym poznaniu tracą swój urok. I odwrotnie: osoby szaro-bure zewnętrznie, gdy otworzą buzię stają się duszą towarzystwa i natychmiast zyskują grono sobie przychylne. To chyba kwestia dojrzałości. W końcu wszyscy z wiekiem tracimy na atrakcyjności w wyglądzie, a możemy zyskać na atrakcyjności w osobowości.
Trochę inaczej należy chyba potraktować osoby publiczne, które mając inne istotne zalety, mają jednocześnie np. krzywe zęby, nienaturalnie krzywy lub długi nos, zajęczą wargę i.t.p. W "okienku" jednak nie powinni nas straszyć, a przynajmniej wywoływać odruchu wymiotnego.
Dziwię się bardzo, że tak "lekki" temat wzbudza tyle emocji i niektórzy gotowi są skoczyć do gardła swoim oponentom.
Bądźcie bardziej życzliwi i tolerancyjni....
> Musisz sobie cos uswiadomic : Maciek nie zrobil tych operacji
> dla Ciebie ,zeby sie Tobie podobac wiec wcale nie musi byc w
> guscie Twoim albo wielu innych ludzi bo to nie bylo jego
> celem.On je zrobil tylko po to zeby sie samemu czuc dobrze
A jednak....odnoszę inne wrażenie. Jeśli się sami sobie nie podobamy, najprostszą metodą uniknięcia stresu jest niezbyt częste spoglądanie w lustro. Metoda ZA DARMO, bez ingerencji chirurga, bez ewentualnych powikłań (zauważ, że AŻ 11 operacji musiał przejść, by się sobie spodobać, to chyba NIE MAŁO). Myślę, że osoby, które aż tak bardzo przywiązują wagę do własnego wyglądu, że decydują się na korekty, mimo iż nie są pokrzywdzonymi w wypadku, robią to jednak po to, by podobać się otoczeniu, a nie sobie. Zgoda, że robią to dla siebie, ale motywem jest dążenie do zyskania uznania otoczenia w sprawie swojego wyglądu.
Absolutnie nie potępiam tych, którzy wykonują sobie o.p., choć sama nie zdecydowałabym się na coś takiego (chyba, że w wyniku wypadku mój zewnętrzny wygląd byłby dramatem dla otoczenia). Generalnie kobiety, a ostatnio również mężczyźni, "upiększają się" stosując makijaż, jakieś maseczki, liftingi, farbują, kręcą lub prostują włosy i insze takie. Wszystkie te zabiegi to kamuflaż naszego naturalnego wyglądu. Przyznam, że też coś tam sobie lubię umalować, bo tak mi się podoba.
Nie miałam zamiaru wypowiadać się w tym wątku, uznałam problem za nie_problem, bo każdy ma prawo do własnego poglądu: jak ktoś chce, i ma to uwolnić go od koszmaru kompleksów, to niechaj sobie robi nawet 100 operacji (ostatecznie może wyglądać jak słynny Michel, który był całkiem sympatycznym Murzynkiem, upppssss, Afrykańczykiem). Znam sporo osób, które są ładne i atrakcyjne zewnętrznie, a przy bliższym poznaniu tracą swój urok. I odwrotnie: osoby szaro-bure zewnętrznie, gdy otworzą buzię stają się duszą towarzystwa i natychmiast zyskują grono sobie przychylne. To chyba kwestia dojrzałości. W końcu wszyscy z wiekiem tracimy na atrakcyjności w wyglądzie, a możemy zyskać na atrakcyjności w osobowości.
Trochę inaczej należy chyba potraktować osoby publiczne, które mając inne istotne zalety, mają jednocześnie np. krzywe zęby, nienaturalnie krzywy lub długi nos, zajęczą wargę i.t.p. W "okienku" jednak nie powinni nas straszyć, a przynajmniej wywoływać odruchu wymiotnego.
Dziwię się bardzo, że tak "lekki" temat wzbudza tyle emocji i niektórzy gotowi są skoczyć do gardła swoim oponentom.
Bądźcie bardziej życzliwi i tolerancyjni....
Mysle,ze Mackowi najbardziej przeszkadzalo poczucie wlasnej nieatrakcyjnosci.To ,ze dla jakiejs grupy osob jego poprzedni wyglad byl ciekawszy,lepszy i w opinii kilku tu wypowiadajacych sie osob lepiej wygladal przed to jedynie dowodzi tego,ze on tak nie uwazal i z poprzednim wygladem czul sie bardzo zle.Zrobil cos co zmienilo go nie tylko zewnetrznie ( nie ma tu nic do rzeczy czyjas opinia),ale takze wewnetrznie czyli te korekty zaowocowaly jego otwarciem sie na kontakty,smialosc i brak kompleksow ,ktore to wczesniej uniemozliwialy.
To czy on robil 11 czy mniej czy wiecej operacji to nie ma znaczenia....wazne ,ze osiagnal swoj cel .
Natomiast wypowiedz xfridy i cyryl dowodza tylko tego,ze sa dobrymi obserwatorami i madre wyciagaja wnioski.
Nasze spoleczenstwo jest dosc brutalne i wielu ludziom nie pozwala ani dobrze sie czuc ani zapomniec o brzydocie.Wszystko zalezy napewno jak bardzo ktos jest nieatrakcyjny,tym powiedzmy srednio nieatrakcyjnym raczej nie dokuczaja.Czytalam na pewnym forum wypowiedzi takich "malo atrakcyjnych" osob,ktorym bardzo dotkliwie dokuczaja inni,na ulicy,w tramwaju itd i nie sa to ofiary wypadkow,raczej "ofiary" atakow slownych ze strony innych ludzi.
Wiecej zyczliwosci i tolerancji.....
To czy on robil 11 czy mniej czy wiecej operacji to nie ma znaczenia....wazne ,ze osiagnal swoj cel .
Natomiast wypowiedz xfridy i cyryl dowodza tylko tego,ze sa dobrymi obserwatorami i madre wyciagaja wnioski.
Nasze spoleczenstwo jest dosc brutalne i wielu ludziom nie pozwala ani dobrze sie czuc ani zapomniec o brzydocie.Wszystko zalezy napewno jak bardzo ktos jest nieatrakcyjny,tym powiedzmy srednio nieatrakcyjnym raczej nie dokuczaja.Czytalam na pewnym forum wypowiedzi takich "malo atrakcyjnych" osob,ktorym bardzo dotkliwie dokuczaja inni,na ulicy,w tramwaju itd i nie sa to ofiary wypadkow,raczej "ofiary" atakow slownych ze strony innych ludzi.
Wiecej zyczliwosci i tolerancji.....
Nie mam nic przeciwko osobom, które robią sobie operacje plastyczne. Ingerencja w naturalny wygląd(:)) obca mi nie jest, bo uwielbiam kolczyki. Kto wie, może gdybym miała pieniądze, zdecydowałabym się na operację? Chciałabym myśleć, że ludzie zwracają uwagę tylko na wnętrze, ale świetnie wiem, że tak nie jest. Jako dziecko miałam sporą nadwagę i lata dzieciństwa wspominam jako koszmar. Długo miałam bliznę po tym, jak jakiś dzieciak wepchnął mnie na ostro zakończony płot. Za co? Za to, że nie byłam taka jak reszta. Trudno mi wierzyć w piękne ideały - chyba nikomu tak trudno nie jest w nie wierzyć jak ludziom, którzy zrozumieli jak to jest być odrzucanym przez resztę. Najważniejsze, by czuć się w swoim ciele dobrze, a jeżeli oznacza to, że chciałoby się mieć inny nos, mniej zmarszczek czy większy biust to dlaczego nie?
Do wszystkich, którym twierdzenie, że zmiana wyglądu pomogła znaleźć szczęście, wydaje się śmieszna - czy wiecie jak to jest bać się ludzi? Bać się komentarzy, przemocy, agresji? Tylko za to, że jest się innym? Nie? Więc proszę, nie obrażajcie tych, którzy zdążyli się przekonać, jaka jest większość ludzi
Kasieńka napisał(a):
> - czy wiecie jak to jest
> bać się ludzi? Bać się komentarzy, przemocy, agresji? Tylko za
> to, że jest się innym? Nie? Więc proszę, nie obrażajcie tych,
> którzy zdążyli się przekonać, jaka jest większość ludzi
Dokladnie, trzeba sie najpierw samemu przekonac. Rozumiem, gdy ludzie robia sobie operacje gdy na kazdym kroku spotykaja ich przykrosci. Jako maly dzieciak mialam na zebach aparat, chyba jako pierwsza w szkole- i ile razy ktos mnie palcem wskazywal, a jakie ladne nazwy wymyslali. A dorosli wcale duzo lepsi nie byli-raz jakas pani w autobusie na caly glos sie spytala co to za druty mam w buzi. heh-i wszyscy pasazerwowie na mnie:) nawet uciec gdzie nie bylo:/ Ale ja ten aparat w koncu zdjelam, ale gdyby to mnie spotkalo z powodu jakiejs blizny, czy stalego defektu-napewno bym sie 2 razy nie zastanawiala nad operacja...
> - czy wiecie jak to jest
> bać się ludzi? Bać się komentarzy, przemocy, agresji? Tylko za
> to, że jest się innym? Nie? Więc proszę, nie obrażajcie tych,
> którzy zdążyli się przekonać, jaka jest większość ludzi
Dokladnie, trzeba sie najpierw samemu przekonac. Rozumiem, gdy ludzie robia sobie operacje gdy na kazdym kroku spotykaja ich przykrosci. Jako maly dzieciak mialam na zebach aparat, chyba jako pierwsza w szkole- i ile razy ktos mnie palcem wskazywal, a jakie ladne nazwy wymyslali. A dorosli wcale duzo lepsi nie byli-raz jakas pani w autobusie na caly glos sie spytala co to za druty mam w buzi. heh-i wszyscy pasazerwowie na mnie:) nawet uciec gdzie nie bylo:/ Ale ja ten aparat w koncu zdjelam, ale gdyby to mnie spotkalo z powodu jakiejs blizny, czy stalego defektu-napewno bym sie 2 razy nie zastanawiala nad operacja...
Ha, no to znowu troszkę faktów zamiast teorii (jak o zdradach).
Uprzejmie informuję drogie panie i panów - przeciwników operacji plastycznych, że są na świecie ludzie, którzy ze względów czysto estetycznych lubią się uśmiechać do swojego odbicia w lustrze. Tak po prostu lubią tam widzieć ładną osobę. Pewnie, że można sobie wmówić, że obwisłe cycki i brzuch albo wielki nochal czy odstające uszy mają swój urok, że właśnie takich nas kochają nasi najbliżsi.
Mnie też kochają, a faceci na ulicy się zwykle oglądają i tak ogólnie ładna jestem kobitka i mam wysoką samoocenę i żadne kompleksy mi snu z oczu nie spędzały i nie spędzają. :-) A jednak skorzystałam z tej wspaniałej możliwości jaką daje chirurgia plastyczna i poprawiłam sobie co nieco, co czas był uprzejmy lekko nadużyć:-)
I jestem bardzo zadowolona kiedy stanę sobie rano, po prysznicu, przed lustrem i widzę wszystko takie ładniutkie. Jaka frajda, nie do wiary!
A niby dlaczego mam sobie nie poprawiać urody, nie upodabniam się do nikogo, nie zmieniam radykalnie wyglądu, nie w tym rzecz. Rzecz w tym, żeby jak najdłużęj zachować estetyczny wygląd. A wiecie co było impulsem do operacji? Otóż zobaczyłam na basenie, pod prysznicem, starszą panią, 20 lat starszą ode mnie - tak na oko , była szczupła, zadbana, ale wszystko jej"wisiało", jakby miała za dużo skóry. To nie był miły widok.
Wtedy pomyślałam, o nie, nie chcę tak wyglądać, trzeba już zadbać o to, żeby tak nie było i w ciągu trzech tygodni byłam po operacji. I jeśli będzie trzeba to za jakiś czas zafunduję sobie następną.
I żeby było jasne, nic na siłę, zrobiłam to co było możliwe i wręcz wskazane i nie zamierzam robić z siebie naciągniętej lalki, będę robiła drobne korekty, tak, aby się ładniej starzeć.
Więc nie wieszajcie psów na wszystkich, którzy się operują. Tak to już jest, że zakochani i ładni mają lepiej na świecie, nawet jeśli są zakochani "nielegalnie" i ładniejsi dzięki "drobnym korektom" zdolnego chirurga. (jakby ktoś chciał to mam sprawdzonego, jest świetny :-)))
Pozdrawiam,
Słoneczko
ps. i tak ogólnie życzę więcej życzliwości i tolerancji w Nowym Roku, wszystkim będzie łatwiej żyć :-))
Uprzejmie informuję drogie panie i panów - przeciwników operacji plastycznych, że są na świecie ludzie, którzy ze względów czysto estetycznych lubią się uśmiechać do swojego odbicia w lustrze. Tak po prostu lubią tam widzieć ładną osobę. Pewnie, że można sobie wmówić, że obwisłe cycki i brzuch albo wielki nochal czy odstające uszy mają swój urok, że właśnie takich nas kochają nasi najbliżsi.
Mnie też kochają, a faceci na ulicy się zwykle oglądają i tak ogólnie ładna jestem kobitka i mam wysoką samoocenę i żadne kompleksy mi snu z oczu nie spędzały i nie spędzają. :-) A jednak skorzystałam z tej wspaniałej możliwości jaką daje chirurgia plastyczna i poprawiłam sobie co nieco, co czas był uprzejmy lekko nadużyć:-)
I jestem bardzo zadowolona kiedy stanę sobie rano, po prysznicu, przed lustrem i widzę wszystko takie ładniutkie. Jaka frajda, nie do wiary!
A niby dlaczego mam sobie nie poprawiać urody, nie upodabniam się do nikogo, nie zmieniam radykalnie wyglądu, nie w tym rzecz. Rzecz w tym, żeby jak najdłużęj zachować estetyczny wygląd. A wiecie co było impulsem do operacji? Otóż zobaczyłam na basenie, pod prysznicem, starszą panią, 20 lat starszą ode mnie - tak na oko , była szczupła, zadbana, ale wszystko jej"wisiało", jakby miała za dużo skóry. To nie był miły widok.
Wtedy pomyślałam, o nie, nie chcę tak wyglądać, trzeba już zadbać o to, żeby tak nie było i w ciągu trzech tygodni byłam po operacji. I jeśli będzie trzeba to za jakiś czas zafunduję sobie następną.
I żeby było jasne, nic na siłę, zrobiłam to co było możliwe i wręcz wskazane i nie zamierzam robić z siebie naciągniętej lalki, będę robiła drobne korekty, tak, aby się ładniej starzeć.
Więc nie wieszajcie psów na wszystkich, którzy się operują. Tak to już jest, że zakochani i ładni mają lepiej na świecie, nawet jeśli są zakochani "nielegalnie" i ładniejsi dzięki "drobnym korektom" zdolnego chirurga. (jakby ktoś chciał to mam sprawdzonego, jest świetny :-)))
Pozdrawiam,
Słoneczko
ps. i tak ogólnie życzę więcej życzliwości i tolerancji w Nowym Roku, wszystkim będzie łatwiej żyć :-))
Oj, kolego ...
Jestem na tym forum od kilku godzin (dwóch lub trzech) i to mój własny nick,
za stara jestem na głupawe numery. Poczytałam sobie wasze różne wypowiedzi i tak łatwo się mnie nie pozbędziecie. Jesteście czasem tak mało tolerancyjni, że posiedzę tu trochę i was podenerwuję dzieci drogie:-)
A jak tak trochę popiszę to może się okazać, że mnie polubicie i to wasze towarzystwo wzajemnej adoracji otworzy się na kogoś nowego, więc jeśli umiesz to mnie przeproś, a jeśli nie to się naucz :-)))
Pozdrawiam,
Słoneczko z Gdyni
Jestem na tym forum od kilku godzin (dwóch lub trzech) i to mój własny nick,
za stara jestem na głupawe numery. Poczytałam sobie wasze różne wypowiedzi i tak łatwo się mnie nie pozbędziecie. Jesteście czasem tak mało tolerancyjni, że posiedzę tu trochę i was podenerwuję dzieci drogie:-)
A jak tak trochę popiszę to może się okazać, że mnie polubicie i to wasze towarzystwo wzajemnej adoracji otworzy się na kogoś nowego, więc jeśli umiesz to mnie przeproś, a jeśli nie to się naucz :-)))
Pozdrawiam,
Słoneczko z Gdyni
jak dla mnie ta strona to jedna wielka zenada.
koles zrobil sie na masowca-"ztelewizjowanego modela- ideal mediow i inny szajs" a poprzedniio byl idywidualny i ciekawy a teraz jest zupelnie nijaki.
co do jego wygladu to mysle ze jedynie zmiana fryzury byla porzadana a nie operacje plastyczne.
niestety, staja sie one coraz bardziej dostepne - niestety bo wychodzi na to ze ktos sobie moze "sklepac maske" po czym ktos kto go znal juz nigdy go nie pozna- modulowanie sobie swojej wizji. jak dla mnie, nawet przy mym ostatnim ni-humorze i ubolewaniem nad swoja osoba bym sie nie zoperowala.
a mysle ze OP jw.- powinni tylko ci co musza a nie czysto estetycznych.
W ogole to tacy 'naznaczeni ' OP ludzie powinni nosic miano "plastikow" :)
koles zrobil sie na masowca-"ztelewizjowanego modela- ideal mediow i inny szajs" a poprzedniio byl idywidualny i ciekawy a teraz jest zupelnie nijaki.
co do jego wygladu to mysle ze jedynie zmiana fryzury byla porzadana a nie operacje plastyczne.
niestety, staja sie one coraz bardziej dostepne - niestety bo wychodzi na to ze ktos sobie moze "sklepac maske" po czym ktos kto go znal juz nigdy go nie pozna- modulowanie sobie swojej wizji. jak dla mnie, nawet przy mym ostatnim ni-humorze i ubolewaniem nad swoja osoba bym sie nie zoperowala.
a mysle ze OP jw.- powinni tylko ci co musza a nie czysto estetycznych.
W ogole to tacy 'naznaczeni ' OP ludzie powinni nosic miano "plastikow" :)
Zimowe zumky yeah
Voitec napisał(a):
> ała ! moja głowa po sylwestrze ;( :P
moja tez nie najlepiej- ale widze ze inni to jeszcze gorzej, co mozna wywnioskowac po wątkach z ostatnich kilku godzin-chyba niewyspani/nieswyspane strasznie.........................................................
.......................................................
dobry poczatek nowego roku na forum:///
> ała ! moja głowa po sylwestrze ;( :P
moja tez nie najlepiej- ale widze ze inni to jeszcze gorzej, co mozna wywnioskowac po wątkach z ostatnich kilku godzin-chyba niewyspani/nieswyspane strasznie.........................................................
.......................................................
dobry poczatek nowego roku na forum:///
Lianko, to nie do Ciebie było, tylko ogólnie. Miałam raczej na myśli sposób pisania - może by tak na przykład nie zarzucać komuś, że jest tępy? Może i jestem tępa - żebym była dla kogoś niemiła, ktoś musi mi naprawdę solidną krzywdę zrobić. Nie ukrywam jednak, że drażnią mnie ludzie, którzy przy byle okazji atakują innych i obrzucają ich epitetami. To świadczy tylko o kulturze i inteligencji emocjonalnej.
Kazda kobieta ( albo prawie bo sa wyjatki) chce wygladac atrakcyjnie,to lezy w jej naturze,dlatego fajnie ,ze dbasz o siebie sloneczko :)
Nie wazne czy jakich srodkow uzyjesz do tego aby byc atrakcyjna,liczy sie efekt jaki dzieki temu osiagasz.Milo jest widziec osobe zadbana ,z ladna figura i bardzo kobieca to na ogol wszystkim sie podoba,
Wiadomo ,ze sa rowniez kobiety tzw.babo-chlopy nie dbajace o siebie i tak jest im z tym dobrze wiec niech takie pozostana.
Mnie osobiscie podobaja sie osoby zadbane i nie obchodzi mnie jak to zrobili ,ze wygladaja atrakcyjnie czy to z powodu matki natury czy tez przez prace nad soba i jakies zabiegi.liczy sie efekt koncowy.
Sloneczko -tak trzymac !! :D
Nie wazne czy jakich srodkow uzyjesz do tego aby byc atrakcyjna,liczy sie efekt jaki dzieki temu osiagasz.Milo jest widziec osobe zadbana ,z ladna figura i bardzo kobieca to na ogol wszystkim sie podoba,
Wiadomo ,ze sa rowniez kobiety tzw.babo-chlopy nie dbajace o siebie i tak jest im z tym dobrze wiec niech takie pozostana.
Mnie osobiscie podobaja sie osoby zadbane i nie obchodzi mnie jak to zrobili ,ze wygladaja atrakcyjnie czy to z powodu matki natury czy tez przez prace nad soba i jakies zabiegi.liczy sie efekt koncowy.
Sloneczko -tak trzymac !! :D
Poki co naleze do kobiet otrzymujacych wiele komplementow za wyglad.Poprostu dbam o siebie bo mam potrzebe bycia atrakcyjna i tak jest.Nie robilam sobie zadnej operacji i moja dbalosc jest skierowana na utrzymanie figury,ladnej cery,makijaz ,fryzura i odpowiednio dobrane ciuchy i inne dodatki,ale nie mam nic przeciwko tym ,ktorzy do tego dodaja jakies korekcje operacyjne.Przeciez nic w tym zlego nie ma ,ze ktos ,a szczegolnie kobieta chce byc jak najdluzej atrakcyjna i dzieki temu miec swietne samopoczucie.Wrecz przeciwnie utrzymanie ladnego wygladu daje satysfakcje samej osobie jak rowniez jest to mily wizerunek dla osob przebywajacych w jej towarzystwie,ale mysle ,ze to jaki ktos przedstawia obraz wlasnej osoby zalezy od jej wewnetrznych potrzeb.
Jola napisał(a):
>"Poki co naleze do kobiet otrzymujacych wiele komplementow za
> wyglad.Poprostu dbam o siebie bo mam potrzebe bycia atrakcyjna
> i tak jest.Nie robilam sobie zadnej operacji i moja dbalosc
> jest skierowana na utrzymanie figury,ladnej cery,makijaz
> ,fryzura i odpowiednio dobrane ciuchy i inne dodatki..."
No i oto mi chodziło.Dzięki za odpowiedź :)
>"Poki co naleze do kobiet otrzymujacych wiele komplementow za
> wyglad.Poprostu dbam o siebie bo mam potrzebe bycia atrakcyjna
> i tak jest.Nie robilam sobie zadnej operacji i moja dbalosc
> jest skierowana na utrzymanie figury,ladnej cery,makijaz
> ,fryzura i odpowiednio dobrane ciuchy i inne dodatki..."
No i oto mi chodziło.Dzięki za odpowiedź :)
a tak poza tym to nie pisalem tego ot tak sobie tylko zadziwiło mnie to, ze nie zrozumialas chyba mojego wpisu i zapytalem o przyczyne tego faktu
lianka napisał(a):
>szkoda czytać tego co piszesz, a do twojego domu nie mam zamiaru wchodzić, chyba, że forum to jest twój dom......
ogłaszam wszem i wobec, bez przenośni żeby każdy zrozumiał - forum to nie mój dom, wszakże bardzo dobrze się tu czuję :)
dziękuję za uwagę :)
.... Carpe Diem ....
lianka napisał(a):
>szkoda czytać tego co piszesz, a do twojego domu nie mam zamiaru wchodzić, chyba, że forum to jest twój dom......
ogłaszam wszem i wobec, bez przenośni żeby każdy zrozumiał - forum to nie mój dom, wszakże bardzo dobrze się tu czuję :)
dziękuję za uwagę :)
.... Carpe Diem ....
jakiś klient napisał że sobie zrobił 11 op plastycznych i juz sie tu wiecej nie pojawił a my za to obrzucamy sie błotem:)odlot.czy ktoś tu kogos przekonuje zeby sobie coś operował?nie!jak komuś jest dobrze we własnej skórze to ja sie cieszę,jak komuś jest żle i chce coś zmienić i ma na to forse niech to zmienia ma takie prawo a nam nic do tego.nie podoba mi sie tylko to że niektórzy z was piszą że tacy ludzie powinni sie leczyć psychiatrycznie.nie kazdy kto cos sobie zoperował jest nienormalny i nie każdy co nic nie operował jest normalny.oto mój wniosek.czy ja jeśli mam 4 tatuaże jestem nienormalna???a jeśli wam powiem że dwa z nich zakrywaja bliznę po oparzeniu która wygladała ochydnie i przaz którą ciągle słyszałam głupie pytania_będziecie uważać że jestem stuknięta?tatuaż też jest forma ingerencji we własne ciało.dla mnie okazał sie on zbawieniem.i cieszę się że go zrobiłam!wiem z własnego doświadczenia jak przykro może być komus oszpeconemu.na swoje blizny nie zwracałam uwagi dopóki nie dogadała mi koleżanka z klasy że z takim czyms nie znajde pewnie chłopaka:(.znalazłam mam nawet męza od 10 lat.a tatuaże zrobiłam juz po ślubie sa piękne (dodam że na ręce) i teraz nie wstydzę się założyć krótkiego rekawka.pozdrawiam wszystkich nadpobudliwych psycho-ruchowo!frida
"czy ja jeśli mam 4 tatuaże jestem nienormalna???"
Nie
"A jeśli wam powiem że dwa z nich zakrywaja bliznę po oparzeniu która wygladała ochydnie i przaz którą ciągle słyszałam głupie pytania_będziecie uważać że jestem stuknięta?"
Nie
Nie porównuj tatuażu do OP.Tatuaż to w pewien sposób sztuka.co prawda kiedyś kojarzona jedynie z więzieniem i kryminałem,ale w dzisiejszych czasach to dzieło artystyczne.
Zobacz ilu ludzi ma kolczyki w ciela i tattoo,a ilu robi sobie OP.
Nie
"A jeśli wam powiem że dwa z nich zakrywaja bliznę po oparzeniu która wygladała ochydnie i przaz którą ciągle słyszałam głupie pytania_będziecie uważać że jestem stuknięta?"
Nie
Nie porównuj tatuażu do OP.Tatuaż to w pewien sposób sztuka.co prawda kiedyś kojarzona jedynie z więzieniem i kryminałem,ale w dzisiejszych czasach to dzieło artystyczne.
Zobacz ilu ludzi ma kolczyki w ciela i tattoo,a ilu robi sobie OP.
A ja, xfrido, poproszę o tolerancję i zrozumienie dla leczących się u psychiatry. Czy to obelga, czy są gorsi albo muszą się wstydzić? Chyba zbyt mało wiesz na ten temat. Może poczytaj, czym zajmuje się psychiatra, a czym psycholog i jakie mają metody pracy. To nie sanitariusze z kaftanami bezpieczeństwa i elektrowstrząsami.
Kilka seansów u psychologa naprowadzających na samoakceptację i pomagających uwierzyć w siebie, może znakomicie wyprowadzić ze stresu bez potrzeby sięgania do skalpela. I chyba tylko to usiłowali forumowicze Ci przekazać.
Nawiązując do operacji plastycznych - są mi całkowicie obojętne. Oby tylko w tym dążeniu do własnego piękna nie doprowadziły do wyższości nad tymi, którzy mają zmarszczki, krzywy nos albo odstające uszy. Tolerancja powinna działać w obie strony.
Życzę miłego dnia :)
Kilka seansów u psychologa naprowadzających na samoakceptację i pomagających uwierzyć w siebie, może znakomicie wyprowadzić ze stresu bez potrzeby sięgania do skalpela. I chyba tylko to usiłowali forumowicze Ci przekazać.
Nawiązując do operacji plastycznych - są mi całkowicie obojętne. Oby tylko w tym dążeniu do własnego piękna nie doprowadziły do wyższości nad tymi, którzy mają zmarszczki, krzywy nos albo odstające uszy. Tolerancja powinna działać w obie strony.
Życzę miłego dnia :)
lubię cyfry i litery
Rut
To,ze ktos robi operacje to nie oznacza,ze chce czuc wyzszosc nad kims kto ma zmarszczki ,krzywy nos itd.....
Przeciez nie o to chodzi.Robi sie to dla dobrego samopoczucia i potrzeby ladnego wygladu,estetyki.
Metod jest wiele i w pewnych sytuacjach sa lepsze jedne ,a w innych inne metody.
To jakie kto wybiera jest jego osobista sprawa i nikt nie musi sie nikomu tlumaczyc.
Kazdy sam podejmuje decyzje co dla niego jest najlepsze i nie nam sie w to wtracac.
To ,ze ktos nie robil operacji nie oznacza,ze ma negowac innych za to ,ze robili.
Jesli komus ma to pomoc w dobrym samopoczuciu to niech robi tyle ile chce i na ile wystarczy kasy,to tylko sprawa prywatna tej osoby.Nie bedac kims nie mozna wiedziec jak bardzo cos komus przeszkadza wiec po co krytykowac?
To,ze ktos robi operacje to nie oznacza,ze chce czuc wyzszosc nad kims kto ma zmarszczki ,krzywy nos itd.....
Przeciez nie o to chodzi.Robi sie to dla dobrego samopoczucia i potrzeby ladnego wygladu,estetyki.
Metod jest wiele i w pewnych sytuacjach sa lepsze jedne ,a w innych inne metody.
To jakie kto wybiera jest jego osobista sprawa i nikt nie musi sie nikomu tlumaczyc.
Kazdy sam podejmuje decyzje co dla niego jest najlepsze i nie nam sie w to wtracac.
To ,ze ktos nie robil operacji nie oznacza,ze ma negowac innych za to ,ze robili.
Jesli komus ma to pomoc w dobrym samopoczuciu to niech robi tyle ile chce i na ile wystarczy kasy,to tylko sprawa prywatna tej osoby.Nie bedac kims nie mozna wiedziec jak bardzo cos komus przeszkadza wiec po co krytykowac?
Jolu, przecież ja nikogo nie skrytykowałam. Gdzie, w którym miejscu? Jakimi słowami?
Nie mam nic przeciwko poprawianiu sobie urody skalpelem, jeśli to dla kogoś ważne i potrzebne dla dobrego samopoczucia.
Ale przykro mi się zrobiło, jak słoneczko napisała o swoich motywach operacji:
> "A wiecie co było impulsem do operacji? Otóż zobaczyłam na basenie, pod prysznicem, starszą panią, 20 lat starszą ode mnie - tak na oko , była szczupła, zadbana, ale wszystko jej"wisiało", jakby miała za dużo skóry. To nie był miły widok."
Przecież to słoneczko poczuła niechęć do kogoś, kto ma naturalnie starą skórę. Odebrałam to (czyżby niesłusznie?), że to ona właśnie nie toleruje u innych zmarszczek.
Każdy ma inną hierachię, jeden dba o piękny wygląd, a inny o sprawność fizyczną. Ja spojrzawszy na taką starszą panią, podziwiałabym jej dbałość o zdrowie, kondycję... niech każdy żyje, jak umie i pozwoli na to innym.
Zauważ, że słoneczko pisząc te słowa, może wpędzać kogoś w kompleksy. A może to starsza pani teraz ma się zastanowić się, czy powinna pokazywać się w swoim nieuprasowanym stroju na basenie, żeby komuś nie sprawić przykrości?
Nie mam nic przeciwko poprawianiu sobie urody skalpelem, jeśli to dla kogoś ważne i potrzebne dla dobrego samopoczucia.
Ale przykro mi się zrobiło, jak słoneczko napisała o swoich motywach operacji:
> "A wiecie co było impulsem do operacji? Otóż zobaczyłam na basenie, pod prysznicem, starszą panią, 20 lat starszą ode mnie - tak na oko , była szczupła, zadbana, ale wszystko jej"wisiało", jakby miała za dużo skóry. To nie był miły widok."
Przecież to słoneczko poczuła niechęć do kogoś, kto ma naturalnie starą skórę. Odebrałam to (czyżby niesłusznie?), że to ona właśnie nie toleruje u innych zmarszczek.
Każdy ma inną hierachię, jeden dba o piękny wygląd, a inny o sprawność fizyczną. Ja spojrzawszy na taką starszą panią, podziwiałabym jej dbałość o zdrowie, kondycję... niech każdy żyje, jak umie i pozwoli na to innym.
Zauważ, że słoneczko pisząc te słowa, może wpędzać kogoś w kompleksy. A może to starsza pani teraz ma się zastanowić się, czy powinna pokazywać się w swoim nieuprasowanym stroju na basenie, żeby komuś nie sprawić przykrości?
lubię cyfry i litery
Rut
Faktycznie ,.wypowiedz do Ciebie byla na poczatku tego co pisalam,a jej dalsza czesc dotyczyla raczej ogolu.Powinnam byla to oddzielic ,sorry....
Mnie naprawde imponuje ta dbalosc ludzi o siebie i dlatego jestem za jesli ktos cos w tym kierunku robi ,ale tez nie nalezy tego ujednolicac i sprowadzac wszelkich dzialan do samego wygladu czlowieka,tylko to temat o operacjach wiec wypowiadalam sie na teamt estetyki wygladu i m.in operacji.
Odnosnie wpedzania innych w kompleksy to nie wiem czy tak jest faktycznie bo skoro tej starszej pani nie przeszkadzalo pokazywanie sie z pofaldowana skora na brzuchu to chyba kompleksow nie ma?
Mysle,ze sloneczko nie chialaby tak wygladac .....
Widzisz ,jednym cos przeszkadza a innym nie i dobrze sie z tym czuja.
Wszystko zalezy od potrzeb.
Ja np,zeby nosic ciuchy takie blisko ciala podkreslajace figure musze bardzo kontrolowac swoja wage i nie dopuszczam do nadwagi bo wtedy juz napewno nie zaloze tego co lubie i w czym sie dobrze czuje,ale niektorzy to robia w inny sposob np.odsysajac tluszcz z pewnych partii ciala i osiagaja ten sam efekt bez ciaglych wyrzeczen i moga sobie pozwolic na jedzenie czego dusza zapragnie i w ilosci jakiej chca.
To wlasnie jest wybor metody,wazne zeby kazdy czul sie dobrze z osiagnietym efektem.
Tak samo krzywy nos i inne defekty dla jednych ludzi nie stwarzaja problemow ,a innym tak wiec mysle,ze ci ,ktorzy zrobia jakies korekty nie wpedza w kompleksy tych co nie zrobili bo i tak im to nie przeszkadzalo wczesniej.
Wady wrodzone to jedno ,a zaniedbanie to druga sprawa,niektorzy ludzie nawet nie zwracaja uwagi na ubytki w uzebieniu bo ani z tego powodu nie maja kompleksow ani im to nie przeszkadza i oni tez nie wpadli w kompleksy z tego powodu ,ze inni dbaja o zeby.
Dla mnie dbalosc w kazdej formie jest ok
Faktycznie ,.wypowiedz do Ciebie byla na poczatku tego co pisalam,a jej dalsza czesc dotyczyla raczej ogolu.Powinnam byla to oddzielic ,sorry....
Mnie naprawde imponuje ta dbalosc ludzi o siebie i dlatego jestem za jesli ktos cos w tym kierunku robi ,ale tez nie nalezy tego ujednolicac i sprowadzac wszelkich dzialan do samego wygladu czlowieka,tylko to temat o operacjach wiec wypowiadalam sie na teamt estetyki wygladu i m.in operacji.
Odnosnie wpedzania innych w kompleksy to nie wiem czy tak jest faktycznie bo skoro tej starszej pani nie przeszkadzalo pokazywanie sie z pofaldowana skora na brzuchu to chyba kompleksow nie ma?
Mysle,ze sloneczko nie chialaby tak wygladac .....
Widzisz ,jednym cos przeszkadza a innym nie i dobrze sie z tym czuja.
Wszystko zalezy od potrzeb.
Ja np,zeby nosic ciuchy takie blisko ciala podkreslajace figure musze bardzo kontrolowac swoja wage i nie dopuszczam do nadwagi bo wtedy juz napewno nie zaloze tego co lubie i w czym sie dobrze czuje,ale niektorzy to robia w inny sposob np.odsysajac tluszcz z pewnych partii ciala i osiagaja ten sam efekt bez ciaglych wyrzeczen i moga sobie pozwolic na jedzenie czego dusza zapragnie i w ilosci jakiej chca.
To wlasnie jest wybor metody,wazne zeby kazdy czul sie dobrze z osiagnietym efektem.
Tak samo krzywy nos i inne defekty dla jednych ludzi nie stwarzaja problemow ,a innym tak wiec mysle,ze ci ,ktorzy zrobia jakies korekty nie wpedza w kompleksy tych co nie zrobili bo i tak im to nie przeszkadzalo wczesniej.
Wady wrodzone to jedno ,a zaniedbanie to druga sprawa,niektorzy ludzie nawet nie zwracaja uwagi na ubytki w uzebieniu bo ani z tego powodu nie maja kompleksow ani im to nie przeszkadza i oni tez nie wpadli w kompleksy z tego powodu ,ze inni dbaja o zeby.
Dla mnie dbalosc w kazdej formie jest ok
droga rut nie pouczaj mnie prosze kim jest psychiatra i psycholog bo myślę że więcej bym ci mogła na ten temat powiedzieć niż ty mi.mówiąc szczerze próbujesz ze mnie zrobić jakiegoś niedouczonego tępaka który nie ma pojęcia czym zajmują się ci fachowcy.otóż rut jestem zawodowo w centrum służby zdrowia i myślę że twoje uszczypliwe uwagi daja mi podstawę aby ciebie skierować na parę seansów u psychiatry.nie wiem skad w tobie tyle jadu?a jeszcze może mi powiesz w którym momencie żle się wyraziłam o leczonych psychiatrycznie?jeśli nie zrozumiałaś dobrze mojej wypowiedzi to spieszę ci wyjaśnić:otóż myślę że nie każdego człowieka który ma kompleksy trzeba leczyć psychiatrycznie.i nie wszyscy którzy sie leczą psychiatrycznie lub korzystaja z pomocy psychologa mają kompleksy.
> droga rut nie pouczaj mnie prosze kim jest psychiatra i
> psycholog bo myślę że więcej bym ci mogła na ten temat
> powiedzieć niż ty mi.mówiąc szczerze próbujesz ze mnie zrobić
> jakiegoś niedouczonego tępaka który nie ma pojęcia czym zajmują
> się ci fachowcy
Xfrido, poproszę o wyjaśnienie mi dokładnie (jeśli możesz), bo lubię wiedzieć więcej.
>otóż rut jestem zawodowo w centrum służby
> zdrowia i myślę że twoje uszczypliwe uwagi daja mi podstawę aby
> ciebie skierować na parę seansów u psychiatry, nie wiem skad w
> tobie tyle jadu?
Więc poproszę o skierowanie do psychiatry, skoro uważasz że jest mi potrzebne. Oczywiście z rozpoznaniem. Do tej pory wydawało mi się, że do tego specjalisty nie jest potrzebne skierowanie. Dzięki za oświecenie, całe życie człowiek sie uczy...
Także napisz, co było u mnie zjadliwego. Chciałam spokojnie wyjasnić sugestie forumowiczów, że niedowartościowanie można leczyć różnymi metodami, (a także zgodzić się z Twoim poparciem dla operacji) i żadna z nich nie jest zła, ani poniżająca.
..a jeszcze może mi powiesz w którym momencie żle
> się wyraziłam o leczonych psychiatrycznie?.
Dyskusja zaczeła się od sugestii chyba Antego, żeby skorzystać z porady psychologa. Ktoś (chyba lianka) przekręcił to na psychiatrę. Dalej to już była Twoja nadinterpretacja, że wysyła się niedowartościowanych na lecznie psychiatryczne i sugeruje nienormalność. Twoje oburzenie na takie posądzenie było bardzo wyraźne.
jeśli nie zrozumiałaś
> dobrze mojej wypowiedzi to spieszę ci wyjaśnić:otóż myślę że
> nie każdego człowieka który ma kompleksy trzeba leczyć
> psychiatrycznie.i nie wszyscy którzy sie leczą psychiatrycznie
> lub korzystaja z pomocy psychologa mają kompleksy
Tu masz całkowitą rację.
Jestem chyba ostatnią osobą, ktora chce się kłócić i atakować. Wolę wyjaśnić spokojnie różne punkty widzenia i poszukać tego, w czym się zgadzamy. Cenię precyzję wypowiedzi.
> psycholog bo myślę że więcej bym ci mogła na ten temat
> powiedzieć niż ty mi.mówiąc szczerze próbujesz ze mnie zrobić
> jakiegoś niedouczonego tępaka który nie ma pojęcia czym zajmują
> się ci fachowcy
Xfrido, poproszę o wyjaśnienie mi dokładnie (jeśli możesz), bo lubię wiedzieć więcej.
>otóż rut jestem zawodowo w centrum służby
> zdrowia i myślę że twoje uszczypliwe uwagi daja mi podstawę aby
> ciebie skierować na parę seansów u psychiatry, nie wiem skad w
> tobie tyle jadu?
Więc poproszę o skierowanie do psychiatry, skoro uważasz że jest mi potrzebne. Oczywiście z rozpoznaniem. Do tej pory wydawało mi się, że do tego specjalisty nie jest potrzebne skierowanie. Dzięki za oświecenie, całe życie człowiek sie uczy...
Także napisz, co było u mnie zjadliwego. Chciałam spokojnie wyjasnić sugestie forumowiczów, że niedowartościowanie można leczyć różnymi metodami, (a także zgodzić się z Twoim poparciem dla operacji) i żadna z nich nie jest zła, ani poniżająca.
..a jeszcze może mi powiesz w którym momencie żle
> się wyraziłam o leczonych psychiatrycznie?.
Dyskusja zaczeła się od sugestii chyba Antego, żeby skorzystać z porady psychologa. Ktoś (chyba lianka) przekręcił to na psychiatrę. Dalej to już była Twoja nadinterpretacja, że wysyła się niedowartościowanych na lecznie psychiatryczne i sugeruje nienormalność. Twoje oburzenie na takie posądzenie było bardzo wyraźne.
jeśli nie zrozumiałaś
> dobrze mojej wypowiedzi to spieszę ci wyjaśnić:otóż myślę że
> nie każdego człowieka który ma kompleksy trzeba leczyć
> psychiatrycznie.i nie wszyscy którzy sie leczą psychiatrycznie
> lub korzystaja z pomocy psychologa mają kompleksy
Tu masz całkowitą rację.
Jestem chyba ostatnią osobą, ktora chce się kłócić i atakować. Wolę wyjaśnić spokojnie różne punkty widzenia i poszukać tego, w czym się zgadzamy. Cenię precyzję wypowiedzi.
lubię cyfry i litery
widzę że uparłaś sie zeby czepiać sie słówek w mojej wypowiedzi.nie napisałam ze wystawię ci skierowanie tylko że skierowałabym cie .ale nie zamierzam sie z toba w tej kwesti wykłócać.nadal jesteś w stosunku do mnie złośliwa choć niby zgadzasz się z tym że każdy ma prawo robić ze swoimi kompleksami to co mu sie podoba czyli leczyć je u psychologa lub chirurga plastycznego.skoro obydwie zgadzamy sie z tym to dlaczego się kłócimy.jeśli moja wypowiedz na temat leczonych psychiatrycznie kogokolwiek z leczonych uraziła to przepraszam nie miałam takiego zamiaru.jestem impulsywna,piszę szybko co pomyślę i moze moja wypowiedz nie była czytelna dla wszystkich.poprostu uważam że jeżeli cos mi sie w sobie nie podoba to nie znaczy że mam jakieś problemy natury psychicznej.przecież nie musi mi się wszystko podobać?chyba dopuszczasz taka sytuacje że ze wszystkiego jestem zadowolona w swoim życiu oprócz np.brzucha po ciąży który kiedyś był ładny a dzis już nie jest?jeśli go nie zoperuję też będę mogła żyć nikt bardziej mnie nie pokocha za to że go zmienię(bo i z takim mnie wszyscy kochają;)).ale skoro mam okazje ,forse i moge cos zmienic i poczuc sie lepiej to super moim zdaniem.w takim akurat przypadku psycholog by nie pomógł-tak mi sie wydaje.chociaz to tylko takie teoretyzowanie.no bo jesli wszystko jest ok tylko brzuch jest rozciągnięty to myśle że psycholog powiedziałby niech pani idzie to zrobić skoro pani on sie nie podoba.przecież nie będzie mi chyba wmawiał że mam udana rodzinę super męża i że to powinno mi wystarczyć.ale faktem jest że niektórzy zbyt wiele oczekują od operacji plastycznych(myślą że ktoś do nich wróci,ktoś tam ich pokocha jak się upodobnią np.do britnej albo że odrazu dostana pracę itp) i takich ludzi powinien chirurg wyłapać i skierować na leczenie gdzie indziej(skierować tzn.podpowiedzieć że może powinien odwiedzić gabinet psychologa lub psychiatry)bo tego problemu nie da sie rozwiazać przez operację.tak więc droga rut mam nadzieje że problem leczonych u psychiatry i psychologa mamy omówiony.a jeszcze dodam że nigdy nie pomyślałam ze korzystanie z ich pomocy to coś poniżajacego.powiem więcej jestem częstym gościem w tych gabinetach:)mój syn ma ADHD i nie jest nienormalny jakby co niektórzy nie wiedzieli a jednak potrzebuje tych wizyt:).mojej siostry córka ma dysleksję i też chodzi do psychologa.
Masz rację, że czepiałam się słówek. Cenię czytanie ze zrozumieniem i odpowiedzialność za slowa, które się pisze. Z Twoich palców padły slowa nienormalny i stuknięty i wywody o psychiatrze, o którego wcale nikomu nie chodziło. Kilka dni wcześniej to Tobie przypisano myśli, ktorych nie napisałaś. I też zwróciłaś na to uwagę.
Myślę, że sprawy mamy wyjaśnione.
Myślę, że sprawy mamy wyjaśnione.
lubię cyfry i litery
no to super.nie lubię kiedy jestem posądzana o jakieś przekonania których nie mam.pewnie jak większość ludzi.czasami jednak żle sformułowane zdanie albo impulsywna wypowiedz może zostać jakoś źle odebrana.dlatego dobrze ze zwróciłaś na to uwagę .bo głupio mi by było gdyby wyskoczył na mnie tłum leczących sie u psychiatry i psychologa.musze jednak powiedzieć że wcześniejsze wypowiedzi forumowiczów odebrałam jako atak na robiących operacje i wmawianie im że mają coś nie wporządku z mózgiem(bez obrazy).nie wiemy co tam siedzi w głowach innych ludzi czym sie kierują przy robieniu operacji ale przecież to nie znaczy że oni są ...kurde już nie wiem czy moge to napisać:)jeden akceptuje to ze ma tylko podstawówkę inny by się wstydził przyznać.kazdy z nas jest inny pora to zrozumieć i zaakceptować.ja nie zamierzam nikogo namawiać do operacji ani nikogo od tego odwodzić.a może mamy znajomych którzy coś sobie zmieniali a my o tym nawet nie wiemy a gdybyśmy sie dowiedzieli a lubimy ich szczerze to nie miało by dla nas znaczenia-prawda?.w końcu sami napisaliście że nie liczy sie wygląd tylko to jakim kto jest człowiekim.mi nikt krzywdy nie robi tym że poprawia sobie nos ,czy cos tam więc dlaczego mam go linczować?co do macieja kolinki uważam że miał prawo wykonywać te 11 operacji ale niekoniecznie musi o nich dudnić na całą polskę.źle sie czuł ze swoją twarzą zrobił ją ok.jego sprawa.ale takie gadki że to było lekarstwo na wszystko są moim zdaniem grubo nie namiejscu.te programy w których wystepuje ogladaja setki ludzi zaraz uwierza że operacja zmieni całe ich życie ale to nie prawda.pan maciej miał oprócz operacj szczęście urodzić sie w rodzinie medialnej i to głównie moim zdaniem spowodowało że i on sie tak udziela a nie to że cos sobie poprawił(choć pewnie po części też).pewnie- wyglada lepiej-ale musi mieć tez cos w głowie skoro coś tam osiągnął.sam wygląd to za mało żeby zdobyć cały świat.gdybym ja miała za soba jakieś operacje a może i mam;)to uwierzcie mi nie chciałabym zeby wszyscy o tym wiedzieli.nie dlatego ze tego sie wstydzę ale dlatego ze niczego to nie wnosi do zycia innych osób i taka informacja nie jest nikomu potrzebna moim zdaniem
"Naukowcy z Uniwersytetu w Yale, przprowadzili badania na grupie ponad 3,5 tyś mężczyzn. Naukowcy doszli do wniosku, że mężczyźni, którzy mają brzydkie żony, żyją średnio o 12 lat dłużej od tych którzy ożenili się z subiektywnie pięknymi dla siebie żonami."
Źródło
Czyli wszystko jasne - robiąc sobie OP zabijasz swojego meża!!!
:P
Pozdrawiam
Źródło
Czyli wszystko jasne - robiąc sobie OP zabijasz swojego meża!!!
:P
Pozdrawiam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
a ja myślę że jeżeli operacja plastyczna ma komuś poprawić samopoczucie, sprawić że człowiek stanie się bardziej dowartościowany, odważny to nie ma w tym nic złego. oczywiście nie mówie tu o kilku czy kilkunastu operacjach bo to jest lekka przesada ale jeżeli ktoś ma przez całe życie kompleks z powodu jakiegoś defektu urody i decyduje się na jego skorygowanie to czemu nie? mam kolegę który miał strasznie odstające i duże uszy, ogromne, ksywek miał przeróżnych pełno a zakompleksiony był jak nie wiem co, fajny kumpel naprawdę i pewnego dnia zdecydował się na zabieg. niby nie zmieniło to w jego życiu niewiadomo czego , ta sama rodzina, ci sami przyjaciele ale wewnętrznie stał się zupełnie innym człowiekiem. uśmiechnięty , pewny siebie i to naprawdę go uszczęśliwiło więc w takich sytuacjach jestem jak najbardziej za.
!!!!!