Widok

Opona na BCH

Poszukuje dobrej i niezawodnej opony na BikeChallenge i przy okazji na Maratony w tym na najbliższa Głuszyce.

Patrzłem na:
Hutchinson PYTHON Mrc
Conti Mountain King Supersonic
Schwalbe Nobby Nic

Ktorą z tych moglibyście polecic, a moze jeszcze cos innego ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A flasz na slikach 1,2 po lesie gania i czasem tylko snake złapie ;) Ja nie lube opon z drobnym bieżnikiem bo sie parę razy przejechałem :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przejechałem MTBT na Kendach Komodo 1.95. Dały radę, nie złapałem żadnej gumy, szybko oczyszczały się z błota, kamienie i korzenie nie były aż tak groźne. Plusem są też małe opory toczenia na asfalcie. Polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wojjeg napisał(a):

> Tegoroczne MTB Trophy przelechałem na Conti MK 2,2 supersonic i
> byłem naprawdę mile zaskoczony. W błocie i po kamieniach
> świetnie dawały radę ! Tam gdzie jechałem, czyli gdzies w
> połowie stawki na technicznych podjazdach i zjazdach
> punktowałem rywali. Przy tym ani jednej gumy czy rozdarcia
> (waga 80 kg) W sumie sam się dziwię, że się tak dobrze sprawiły
> :)

też byłem i potwierdzam, MK wymiatają w błocie i na mokrym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tegoroczne MTB Trophy przelechałem na Conti MK 2,2 supersonic i byłem naprawdę mile zaskoczony. W błocie i po kamieniach świetnie dawały radę ! Tam gdzie jechałem, czyli gdzies w połowie stawki na technicznych podjazdach i zjazdach punktowałem rywali. Przy tym ani jednej gumy czy rozdarcia (waga 80 kg) W sumie sam się dziwię, że się tak dobrze sprawiły :) Wczesniej NN 2,25 pewnie jest trwalszy i bezpieczniejszy ale opory toczenia zdecydowanie wyzsze i to nie tylko na twardym podłożu oraz gorsze czyszczenie z błota. Explorer świetny, ale w góry jak dla mnie 2,1 w wydaniu Conti to trochę za niski profil. Z innymi oponami doświadczeń nie mam :(
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MK sobie daruj, to taki biedniejszy i drogi jak cholera Explorer/Vertical, a wersja supersonik na góry to pomyłka. NN jest ok na kierunkową (2,25), z tyłu szybko się kończy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli nie masz kasy to kup sobie Kenda Karma,za 49zl. masz opony ,które ważą 490g. i są prawie na każde warunki.Jechałem na nich w Karpaczu i doskonale się sprawdziły.Znajomy przejechał na nich BikeChallenge i też nie sprawiły mu problemu.Przy mocnych zakrętach trochę uciekają, ale da radę je wuczuć.
Za 100 zl.masz opony OK.
W Głuszycy też na nich pojadę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
_Bolek_ napisał(a):
jak ma się noge to
> obojetnie jaka będzie opona to i tak się jedzie....




a to fakt. Rzeczywiście tak jest. Nawet opony za 30 zł są niekiedy lepsze od tych za 300 zł to tylko różnica w wadze o 100 g (waga 1/3 kasku). Chociaż nawet i o 20g.
a i klocki często wyglądają na lepiej przemyślane. Zresztą w tych drogich bardzo często klocki są puste w środku więc i waga niższa a starczają na ....... 1 wyścig ;P

a jeśli Santa Cruze zacznie produkować opony za 1000 zł to to dopiero będzie super gumka ;) waga zobowiązuje nieprawdaż ? ;) Na jedną wycieczkę pewnie będzie warto - dla takiej firmy.

Opornik
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi tam specjalnie one w takich warunkach nie przeszkadzają, jedynie gdzie to na mokrej trafie nie jadą. A w błocie i w glinie na maratonie Kadynach dawały rade - może to kwestia że przyzwyczaiłem się do nich i właściwie na rzadnych innych nie jeżdze. Ktoś mi kiedyś powiedział , że jak ma się noge to obojetnie jaka będzie opona to i tak się jedzie....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
te Phytony to podobno nie nadają się na błoto :)

http://www.rowersi.pl/component/page,shop.product_details/flypage,shop.flypage/product_id,1031/option,com_virtuemart/Itemid,38/

ja tam się nie znam ale patrząc na bieżnik to rzeczywiście nie jest on bezpieczny.
Ułożenie klocków-jodełki na obwodzie na środku opony prawie w linii ciągłej z pewnością spowoduje poślizg na mokrych korzeniach, kamieniach.

mz to taki trochę inny semi-slick na trudniejsze suche ścieżki leśne do zwykłej turystyki.

Opornik
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bierz Pythony naprawde dają rade. W tamtym roku w Głuszycy na nich jechałem i pomimo oberwania chmury dawały rade(w takiej kurde burzy to jeszcze nie miałem okazji jeździć)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Python MRC, sam sprawdzilem.
mam jedna sztuke na sprzedaz, wersja pod detke, za 100zl ( w sklepie chyba 160)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry