Nie będę się rozpisywać ponieważ żadne słowa nie są w stanie przedstawić atmosfery jaka panuje w Kościele Św. Jana podczas Mszy.
Tam czas zatrzymuje się w miejscu, a gdy ksiądz błogosławi na koniec liturgii...czuje się 100% niedosyt z jednoczesnym poczuciem niesamowicie ogromnej siły....siły pełnej miłości i wiary!