Widok
9zł brutto/h, zlecenie. Słabe szkolenia, zwłaszcza stanowiskowe. Zmiany 9-15, 15-21 pn-pt, ale w praktyce ciągle zmiana druga. U niektórych liderów do wypracowania jedna sobota w miesiącu na pierwszą zmianę. 40min przerwy na 6h pracy, ale wmawiają przedłużanie przerw. Okropne parcie na sprzedaż. Liderzy grup- porażka, zwłaszcza pan Leszek w długich włosach (o ile tam nadal pracuje).
Lechu był w porządku. Chodził z grupą na imprezy po pracy. Nawet jedno piwo stawiał. Inna sprawa że to najgorsza praca świata. Malo kto wytrzymuje dłużej niż miesiąc. Albo nie wytrzymujesz psychicznie albo wyrzucają za słabe wyniki. Pieniądze śmieszne a raczej straszne. Wyzysk studentów. Na chwilę można sprobować i poznać ludzi. Tak to nie warto.
Mnie nie interesowały te całe wyjścia integracyjne pana Leszka. Nie był on przyjemną osobą, ani z charakteru ani z wyglądu. Liderzy w CC zarabiają ok. 3 tys./m-c, więc mógł sobie pozwolić na stawianie piwa. A za 9zł brutto to waciki można kupić...
Druga sprawa to pewna sytuacja, która mi utkwiła w pamięci. Pan Leszek pokazując mi, jak mam traktować klienta, złapał mnie za bluzkę i popchnął metr w tył do ściany. Zaznaczam, że jestem drobną kobietą i zażenowało mnie zachowanie tego pana.
Do poprzedniej mojej wypowiedzi dodam jeszcze, że premie za sprzedaż to FIKCJA!
Druga sprawa to pewna sytuacja, która mi utkwiła w pamięci. Pan Leszek pokazując mi, jak mam traktować klienta, złapał mnie za bluzkę i popchnął metr w tył do ściany. Zaznaczam, że jestem drobną kobietą i zażenowało mnie zachowanie tego pana.
Do poprzedniej mojej wypowiedzi dodam jeszcze, że premie za sprzedaż to FIKCJA!
Kazano podpisywać jakieś zobowiązania o zachowaniu tajemnicy?
Atmoesfera podobno słyszałem jest nieprzyjazna, presje wywierają i naciskają na tych na szkoleniu?
Słowa w stylu: "kto nie wykazuje wyników i daje od siebie tylko tyle ile się od niego wymaga po 3 miesiącach z takim delikwentem zastanawiamy się co dalej robić...".
Były takie słowa?
Atmoesfera podobno słyszałem jest nieprzyjazna, presje wywierają i naciskają na tych na szkoleniu?
Słowa w stylu: "kto nie wykazuje wyników i daje od siebie tylko tyle ile się od niego wymaga po 3 miesiącach z takim delikwentem zastanawiamy się co dalej robić...".
Były takie słowa?
Stefan opowiedz o swoich doświadczeniach.
Angelika na mojej umowie widnieje stawka 9zł brutto (pracowałam tam ponad 2 lata temu). I nie zobaczyłam ani grosza z premii sprzedażowej...
Antoni zobowiązań o zachowaniu tajemnicy nie podpisywałam. Takich słów nie pamiętam, jednak nie zdziwiłabym się, gdyby tak mówili.
Angelika na mojej umowie widnieje stawka 9zł brutto (pracowałam tam ponad 2 lata temu). I nie zobaczyłam ani grosza z premii sprzedażowej...
Antoni zobowiązań o zachowaniu tajemnicy nie podpisywałam. Takich słów nie pamiętam, jednak nie zdziwiłabym się, gdyby tak mówili.
Zaczynałam swoją karierę od call center w Orange na akwizycji, ale w innym mieście, nie w Gdańsku. Jako pierwsza praca to nie było tak źle, dużo się nauczyłam, nie miałam złej sprzedaży, trzeba po prostu dzwonić i dzwonić i omieć rozwiać obiekcje Klienta :) Premia była wypłacana zawsze, ale nie było tam możliwości rozwoju, ponieważ startować na Lidera zespołu się nie opłacało, nie chciałam dniami i nocami siedzieć w pracy. Potem przeszłam do innej firmy, agencji reklamowej, gdzie byłam handlowcem, osiągałam najlepsze wyniki sprzedażowe, potem awans, podwyżka, własne biuro, po roku odeszłam do kolejnej firmy, w której miałam lepsze stanowisko, szkoliłam zespół sprzedażowy w pewnej firmie. A więc zaangażowanie, chęć do pracy, ambicje i można coś w życiu zdziałać :)