Re: Ósmy marca.
Zimno jeszcze jest.
Ja ostatnio remusy grzeję i jak nastoletnia smarkula z sokiem malinowym piję.
Ale będę lepszy, zakładam abstynencję od dzisiaj.
W nocy śniło mi się, że...
rozwiń
Zimno jeszcze jest.
Ja ostatnio remusy grzeję i jak nastoletnia smarkula z sokiem malinowym piję.
Ale będę lepszy, zakładam abstynencję od dzisiaj.
W nocy śniło mi się, że mieszkałem w pałacu, takim angielskim, wielki dom i hektary trawnika + aleje starych dębów.
I żmije mi właziły do domu chowając się po kątach.
A w alei zrobili sobie zjazd wielbiciele old-timerów. Przywieźli rodziny, grille, zwierzaki i byli szalenie zdziwieni, że mają się wynosić, bo poprzedni właściciel nic do nich nie miał.
Obudziłem się z mocnym przeświadczeniem, że muszę niezwłocznie zrobić sobie przyrząd do wyłapywania żmij, bo jeszcze jakiś pies nadepnie albo co. A poza tym po cholerę mi żmije w domu, jak one mają mieszkać nie w moich kątach tylko w lesie.
No i tak sobie myślę, że pora dać odpocząć wątrobie i na powrót ułożyć do snu podświadomość, bo mi płata psychodeliczne figle.
zobacz wątek
16 lat temu
~Manson the Forester