Re: Ósmy marca.
Ja to w ogóle mam takie schizy senne, że nawet ich już nie zapamiętuję i nie spisuję.
Jedyne co pamiętam to to, że pod koniec ubiegłego tygodnia śnił mi się A. Hitler....
rozwiń
Ja to w ogóle mam takie schizy senne, że nawet ich już nie zapamiętuję i nie spisuję.
Jedyne co pamiętam to to, że pod koniec ubiegłego tygodnia śnił mi się A. Hitler. Moralnie/etycznie to był taki wg mnie senny miszmasz, bo Hitler oprócz tego, że podobno był ludobójcą to jego cel podobno był taki, żeby uszczęśliwić innych ludzi dając im swobodę życia, warunki pracy, stawiając przed nimi cele i nadzieję. Tak było w moim śnie.
No więc se śnię o Hitlerze. Budzę się na kacu między 4 i 5 rano z mieszanymi uczuciami.
Budzę się.
Łapię za tv pilota, odpalam, a na ekranie kanał discovery i film o tym, że Hitler łykał amfetaminę. Zawsze mam k***@ pod górkę.
Tak było. Po prostu.
zobacz wątek