Widok

PANOWIE po pięćdziesiątce :)

Może tutaj bywają NORMALNI panowie po pięćdziesiątce, którzy chcieliby nawiązać znajomość z kobietą w podobnym wieku. Cel znajomości - czysto towarzyski czyli wspólne spędzanie wolnego czasu !
Ciekawe czy ktoś się odezwie:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
zielony, jak ty błyskawicznie dojrzewasz... stanowczo powinieneś zmienić kolor ;)
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od czasu do czasu urządzamy tu sobie takie małe zagadki pod tytułem: "kto zrozumiał co napisałem/am", także kilkoro forumowiczy jest nieźle wyćwiczonych w czytaniu ze zrozumieniem, również pomiędzy wierszami :).
Jak słyszę "normalne" to przypomina mi się pewien bełkotliwy tekst z dawnych lat: trabant jest normalnym samochodem, oczywiście zgodnie z normami wschodnioniemieckimi. Chichot historii polega na tym, że kraju już nie ma, normy zniknęły a auta wciąż jeżdżą. Stąd też moje pytanie i lekkie obruszenie się na normy i normalność. Ale masz rację, lubimy poczuć, że to jacy jesteśmy, co robimy jest "normalne", że nie jest wymysłem kosmity, że emocje, wnioski, pomysły mieszczą się w jakichś tam ramach, że oddział zamknięty nam nie grozi. Piszę "nam" ale wyćwiczone forumowe oko przepisze w MYŚLI to zdanie z zaimkiem "mi" ;). Tak ja moje z "Lubimy ludzi szufladkować..." przekłada na "Lubię ludzi szufladkować..." ;). Bo ja nie lubię. Jeśli przypinam łatki to tylko dwie. Chcę poznać bliżej - nie chcę. W pierwszym przypadku żadna szufladka nie pomieści takiej osoby, w drugim łatka nie jest potrzebna.

I masz rację co do jeszcze jednego. Moja myśl podpowiadała mi, że po pięćdziesiątce to już tylko będę mógł liczyć na towarzystwo przekupnych gołębi w parku. Zatem jest to "bardzo" optymistyczne, a nie tylko "dość".

Historie i drogi są różne. Nawet na tym gUpim forum widać, jak w zależności od przebytej drogi rysują się poglądy. Jak trudno jest dojść do wspólnego stanowiska dwóm osobom z których jedna poszła górą a druga doliną. Mimo że obie piszą to samo, to jednak nie mogą się dogadać. Ot, trzeci element.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój wpis nieco pokrętny, ale Ci do których był adresowany, zrozumieli jak widać :)
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem przedmówcy, że "Całość jest jednak dość optymistyczna" wg mnie całość jest BARDZO optymistyczna :)
Jak słusznie zauważyłeś trzeci element jest kluczowy :P
Reasumując "normalne" to pojęcie względne i często subiektywne, a nienormalnym ludzie najczęściej określają to, czego nie znają i czego boją się poznać „normalność" to słowo, które upraszcza określenie do czego zmierzam, czego mi brakuje w życiu, bo tak naprawdę czy normalność w ogóle istnieje, przecież to rzecz na wskroś względna, określenie jej łączy się z okolicznościami, z „miejscem siedzenia" , z pragnieniami.
Lubimy ludzi szufladkować, przypinać łatki, a przecież to co dla nas jest normalne, dla innych już niekoniecznie, nasze poglądy, idee, normy są odzwierciedleniem naszej drogi, naszej historii, naszych doświadczeń, a przecież każdy ma własną drogę do przejścia.
Nie można odbierać/temperować indywidualności, odmienności drugiego człowieka, bo przecież każdy człowiek jest jakiś, jest inny, niepowtarzalny, wyjątkowy.
Dopisuję... uwielbiam być (też) wariatką :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale napisałaś! Twój wpis dotyczący definicji normalności sprawił, że nawet trochę zacząłem żałować, że jestem przed pięćdziesiątką, i że nie mam wolnego czasu do spędzania. Całość jest jednak dość optymistyczna, jak dobiję do wieku balzakowskiego to dam anons: "Szukam pani w podobnym wieku do dyskusji również językowej. Posiadanie dwóch słowników obowiązkowe. Ciekawe czy ktoś się odezwie:) ".

Odnośnie meritum to ostatnio dochodzę do wniosku, że ów trzeci element jest kluczowy o ile nie najważniejszy. Mam na myśli myśl a nie figle :P.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale Ty nie jesteś w wieku do 40 lat! Czytaj uważnie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę,że powstał spór w kwestii normalności:)
W słowniku Doroszewskiego znajdujemy znaczenie: „normalny, taki jak należy”,
W innym słowniku języka polskiego jest to samo znaczenie, opisane w nieco inny sposób: „Jako regularne określamy coś, co uważamy za normalne i typowe w swoim rodzaju. Słowo potoczne."
Widzisz, pan, on to jest wariat regularny, taki, co to o nim ludzie mówią...
Naturalną cechą języka i ludzkiego rozumowania zarazem jest bowiem wielorakie nazywanie tego, co odbiega od normy.
To, co uważamy za dobre, normalne pozostaje niejako w domyśle i często nie musi być wyrażone ― tak pojmujemy świat w ogóle. Mające sporo synonimów, a pozbawione antonimów słowo głupek świadczyłoby o tym, że relacja język ― rzeczywistość nie jest taka prosta.
Pośredniczy w niej trzeci element ― ludzka myśl, która lubi płatać nam figle :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za wariata też dziękujemy :)

znaczy się tego wyjątkowego ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To była wypowiedź bardziej kompleksowa.

ps. dziękujemy bardzo ;)

ps. 2 czyli wszyscy są wyjątkowi na swój indywidualny sposób.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@nimfa
Mógłbym napisać "każdy jest wyjątkowy" ale preferuję bardziej osobistą stylistykę niż uniwersalną. Nie obejmuję swoim umysłem całego świata, na podstawie rozmów i lektur nie uznaję, że każdy człowiek jest unikatem.
Nie zadzieram nosa, nie wywyższam się, nie chwalę się. Sprowadzam prawdę ogólną (bo ktoś mógłby się obruszyć i powiedzieć: wszyscy ludzie są tacy sami) do szczególnej. Ja jestem wyjątkowy, Ty jesteś wyjątkowa, autorka pytania jest wyjątkowa i każdy z odpowiadających też.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@nimfa
Ja się nie chwalę. Ja pokazuję, że każdy może być wyjątkowym wariatem. I to sprawia, że w tłumie zwracamy uwagę na konkretne osoby.

@mycholina
Każdy jakieś swoje "zakręty". Jeden będzie zbierał okruszki z podłogi, a drugi znaczki. Dla kogoś pasją jest używanie odkurzacza, dla kogoś innego gra w rzutki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
normalny, to normalny, naturalny, to naturalny, a wyjątkowy, to się nie powinien chwalić tym, że jest wyjątkowy ;P

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co Ty się tak chwalisz Zielony?

...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
normalny- taki z którym da się żyć. Nie zamęcza swoimi dziwactwami. Nie ma różnych bardziej lub mniej uciążliwych nawyków. Np miałam koleżankę jak spadł mi włos z głowy jak byłam u niej w domu to go podniosła i wyniosła do śmieci. To samo było z każdym paproszkiem, który jakimś sposobem się pojawił w mieszkaniu. Dziewczyna była sympatyczna inteligentna ale uważanie cały czas żeby nic się nie zabrudziło było męczące.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czemu wszyscy szukają "NORMALNYCH"? Ja się czuje wyjątkowy, mam swoje nieprzemyślane pomysły, a komplement będę chyba pamiętał aż mi ten Niemiec na "A" cały mózg zeżre, to: "oh, ty wariacie".
Co to znaczy normalny, w świecie gdzie krzywizna banana jest regulowana normami? Przeciętny, szary, nijaki?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaraz zwymiotuję ....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ależ ten Pan sie nieoficjalny zrobił !


;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Nie licz na to , że jakaś młódka poleci na Twój urok faceta po 50 z pustym portfelem :)"

Kolejny głos do ankiety z tematu o randkach. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam ja mam 51 lat i pragne nawiazac z Toba katakt
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gosia nie jest w błędzie.
Tereso,nikt nie kwestionuje Twojego uczucia do partnera.Miałaś szczęście.Mężczyźni w 90% ( wersja optymistyczna) szukają z reguły dużo młodszych partnerek.Wiem to z autopsji.
My, kobiety fizycznie starzejemy się szybciej i tego nikt nie zmieni.Zaakceptowałysmy ten fakt.Niestety nasze drugie połówki do tej pory nie mogą się z tym pogodzić.Nie wystarczy im jedynie poddawanie się ostatnio modnym zabiegom chirurgii kosmetycznej,chcą czegoś więcej,aby poprawić swoje samopoczucie,aby "przywrócić" ich utraconą bezpowrotnie młodość.Zagwarantować może im to (według ich opinii) jedynie nowa,coraz młodsza partnerka.I nie jest to pogląd odosobniony.
To temat rzeka.
Poza tym Gosia L nie wypowiadała się na temat kobiet z Twojego rocznika.Panowie po 50-tce zazwyczaj szukają kobiet w przedziale do 35 lat,niektórzy przesuwają tę granicę nieznacznie w górę.Wystarczy,że wejdziesz na jakiekolwiek strony interentowe zapoznawcze,to sama się o tym przekonasz.
Pozdr.
K

Ps.Mam 45 lat,a dla mężczyzn w wieku 55 lat jestem już "zbyt stara"
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Przynajmniej jeden optymistyczny glos...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry