Widok

PRACA SEZONOWA ZA GRANICĄ

Cześć, intersuje mnie praca za granicą. Zbieranie owoców lub warzyw. Gdzie najlepiej szukać takich ofert pracy, żeby nie zostać oszukanym? Czy ktoś z was może mi coś polecić lub doradzić? :)
Dzięki za odpowiedzi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bym pojechala brakale kontaktu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ana a masz tam kontakt paulina0688@amorki.pl mam 2 dzieci nie chce do obozow pamietajcie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i co? Znalazłeś coś? Ja znalazłam- ale do truskawek na sezon.. Drugie ogłoszenie, bardziej obiecujące, ale z duńskim. Hmm..
Nie zagłębiam się w temat. Sama szukam zajęcia, ale tu na miejscu. Niemniej jednak, gdybyś potrzebował jakichś wskazówek, pisz: agrafa29@tlen.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szparagi. to całkiem niezła praca, tyle, że sezon trwa około 8 tygodni. Za cały sezon tak około 4000 euro.Praca ciężka i niewdzięczna po 12 h dziennie.Warunki też spartańskie, przyczepy kempingowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na pewno nie szukałabym pracy przez pośredników. Najlepiej bezpośrednio. Taka firma, która wysyła pracownika, dostaje 2/ 3 tego co możesz zarobić. A Tobie płacą marne grosze, które w przeliczeniu na złotówki są oczywiście dość atrakcyjnym wynagrodzeniem dla obywatela naszego kraju. Należy jednak pamiętać, że większość pracodawców zatrudnia pracowników sezonowych na czarno. Jeżeli chciałabyś szukać sama, musisz o tym wiedzieć. I z tym wiąże się pewne ryzyko. Wiadomo. Poza tym, wszystkie wakaty w dobrych firmach są przeważnie obstawione przez rodziny i znajomych pracujących tam na stałe.
Wiem, że w Danii, na wyspie Fyn, w okolicach Odense są szklarnie. Mnóstwo tego jest. I tam szukają pracowników sezonowych. Jeżeli znasz angielski, łatwo będziesz mogła się porozumieć z pracodawcą. A jeszcze łatwiej z innymi pracownikami, bo tam przeważnie pracują nasi :) Gdybyś była zainteresowana szukaniem pracy w tamtych okolicach, mogłabym Ci podpowiedzieć kilka rzeczy. Także jak coś, pisz, podam Ci swoje gg albo maila.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najpierw sprawdź czy oferta zawiera wszystkie informacje, przez neta sprawdź czy firma istnieje, jakie ma opinie, czy telefony się zgadzają, czy nie biorą żadnych "zaliczek", do pracodawca ma płacić, a nie odwrotnie. To jeszcze nic nie gwarantuje, ale to pierwszy krok.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
HISZPANIA | Polki odbite z obozu pracy
Wyrwane z piekła

Prawdziwy koszmar przeżyły dwie młode Polki, które pojechały na truskawki do Huelvy w Hiszpanii. Zamiast do pracy, trafiły do obozu, gdzie były bite i gwałcone przez Marokańczyków. Dramat zakończyła interwencja policji, która uwolniła kobiety.

Wszystko zaczęło się od propozycji pracy, jaką złożyli Polkom Marokańczycy. Chodziło o zajęcie przy zbiorach truskawek w miejscowości Manzanilla, na południu Hiszpanii. Gdy tylko kobiety zjawiły się w umówionym miejscu, zostały porwane i uwięzione przez obywateli Maroka. Przez miesiąc były bite i gwałcone przez bandytów. Gdy próbowały się przeciwstawić, kaleczono je nożem i straszono poderżnięciem gardła. Na szczęście jednej z Polek udało się potajemnie zadzwonić do domu i opowiedzieć o całej sytuacji rodzinie. Ta natychmiast poinformowała policję, która zawiadomiła o sprawie hiszpańskich funkcjonariuszy. Gdy pod domem, zjawiły się radiowozy policji, zdezorientowani Marokańczycy próbowali wmówić funkcjonariuszom, że to jakaś pomyłka. Wtedy jedna z kobiet wyrwała się i wybiegła do policjantów. Ci natychmiast aresztowali oprawców i uwolnili drugą Polkę. Kobiety znajdują się teraz pod opieką lekarzy i psychologów. Mieszkają razem w hiszpańskim klasztorze.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0