Widok

PRZYJACIEL

niech ktoś mi powie: czy może istnieć prawdziwa przyjaźń i tylko przyjaźń między kobieta i mężczyzną?

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty ma rację !!!
Anty na prezydenta !!!
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty,nie dopuszczasz takiej mozliwosci ze w regule sa wyjatki?


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To albo one jest gejem albo nie jestescie prawdziwymi przyjaciolmi
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zgadzam się z Wami, ja mam przyjaciela faceta i jestem pewna że on nic nie czuję do mnie ani sie we mnie nie zakocha, i to właśnie jemu mogę wszytsko powiedzieć, znamy się kawał czasu i tylko na niego moge tak do końca liczyć. Uważam że faceci są lepszymi przyjaciólmi niż kobiety, nie są zawistni, fałszywi ani nie obrażają się tak szybko. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyspołeczny ma rację. Nie uda Ci się tej przyjaźni utrzymać. A tak w ogóle to ja nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Zbyt dużo ograniczeń trzeba sobie nakładać, np. pocałuję gościa spontanicznie w policzek, a on może sobie od razu pomyśleć, że zaczynam się w nim zakochiwać itd. itp. Dwa lub trzy razy próbowałam przyjaźnić się z facetem i zawsze ktoś koniec końców cierpiał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
juli22 napisał(a):

> Właśnie jestem w podobnej sytuacji. Mój wieloletni kolega, z
> kórym co jakiś czas się spotykałam, w ramach utzymywania
> kontaktu po prostu- jakieś kino czy kawa, tak, żeby pogadać...
> chyba zmienił podejście do naszego kumplowskiego układu.
> Ostatnio przysyła mi wiadomości o podtekstach miłosnych,
> dzwoni, chce mnie ciągle gdzieś zapraszać- tak czy inaczej robi
> wszystko by nasza znajomośc przekształciła się w coś więcej...
> co mnie kompletnie nie interesuje...
> ... mimo wszystko uważam, że taka przyjaźń ma szansę przetrwać
> i w ogóle zaistnieć...
> ...chociaż czasami, jak w tym przypadku prowadzi do
> niezręcznych sytuacji..

On chce cos wiecej, ty sie oklamujesz ze to bedzie dalej przyjazn, wkoncu dojdziesz do wniosku ze trzeba sobie to wyjasnic, no to potem ta przyjazn stanie sie jakas luzniejsza, niebedziecie mogli sie zrozumiec, coraz rzadziej bedziecie sie widywac, no i to bedzie na tyle.....

Pozdrawiam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pieszczochu widzialem te posladki.
I te lydki,muskularne.
Nawet te szorty Ci pasowaly jak przyjechales na zbiorke.
Ja sie nie chwale.Ja sie reklamuje.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manor napisał(a):

> To prawda.
> Ja sie nie przechwalam.
> Ja tyle mam.
> Lat,cm i kg.
>

A ja mam odstające uszy i superzgrabne pośladki i jakoś w co drugiej wiadomości o tym nie piszę ;-)))))))))))))))))))))))))))
A może jak będę pisał poczuje się lepiej ? Co Manorku ?
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To prawda.
Ja sie nie przechwalam.
Ja tyle mam.
Lat,cm i kg.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
noooooo przechwała się i po co ,a byłeś taki młody....jeszcze przed chwilą....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie jestem w podobnej sytuacji. Mój wieloletni kolega, z kórym co jakiś czas się spotykałam, w ramach utzymywania kontaktu po prostu- jakieś kino czy kawa, tak, żeby pogadać... chyba zmienił podejście do naszego kumplowskiego układu. Ostatnio przysyła mi wiadomości o podtekstach miłosnych, dzwoni, chce mnie ciągle gdzieś zapraszać- tak czy inaczej robi wszystko by nasza znajomośc przekształciła się w coś więcej... co mnie kompletnie nie interesuje...
... mimo wszystko uważam, że taka przyjaźń ma szansę przetrwać i w ogóle zaistnieć...
...chociaż czasami, jak w tym przypadku prowadzi do niezręcznych sytuacji..
Myślę, że Manor ma rację, po prostu nie możemy oczekiwać niczego więcej niż przyjaźni, to kwestia podejścia i tzrymania się pewnych, niepisanych zasad...co nie jest, jak widac łatwe...
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ten znowu się przechwala, jak nie wagą i wzrostem to wiekem ;-)))
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem troche starszy od Ciebie i twierdze ze moze.
Warunkiem jest tylko to,
ze obie osoby nic poza przyjaznia nie szukaja.
Ryzyko tez jest.
Kiedys moga zaczac szukac.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ma takiej możliwości ,przynajmniej moje stuletnie doświadczenie tak mówi....a może to mało ????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moze.
Ale szczegolow szukaj w archiwum.
Temat ten byl niedawno poruszany.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry