Widok
Powinni postawić obok drugi, moich kilka paczek czekało w Gdańsku w sortowni po 5-6 dni, aż się miejsce zwolni. Po interwencji okazało się, że 1. paczek jest bardzo dużo, 2. ludzie często odbierają dopiero trzeciego dnia i po 3. aż 4 skrytki były uszkodzone i serwis zwlekał z naprawą... Odpuściłam sobie dostawy do paczkomatu.
Dawno dawno temu ludzie też chodzili odbierać paczki ale były to bardziej cywilizowane warunki nie parking pod gwiazdami w deszczu a taki ala sklep. Kiedyś miało to nazwę Poczta. Reszta pozostawała bez zmian tj po powzięciu wiedzy o przesyłce jechało się w to tajemnicze miejsce i czekało w kolejce do odbioru swojej paczki. Często w tych miejscach były paczkomaty wtedy nazywane skrytkami pocztowymi... Wiem że młode pokolenie tego nie pamięta ale tak było dawno dawno temu zanim inpost rozwalił pocztę tanią ofertą