Widok
aaha, a te super artystyczne zdjęcia za grubą kasę to nie jest pamiątka czy jak?? tych się nie ogląda, bo nie kumam??
trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - czy chce się mieć coś fajnego czy taniego, bo nie da się tego pogodzić raczej. za 3 tysiące za pakiet foto+zdjęcia to można mieć jedynie zdjęcia robione przez amatora i taki sam film, nikt, kto ceni swoją pracę za takie pieniądze nie weźmie zlecenia, no taka jest prawda - ślub, wesele, plener, obróbka to kupa godzin i mnóstwo pracy, jak ktoś sobie przeliczy, ile to wychodzi za godzinę pracy, to może zrozumie, dlaczego to tyle kosztuje.
przed ślubem zapytałam się mojej kuzynki - są 20 lat po ślubie ile razy oglądali film ze ślubu i wesela - powiedzieli, że na początku to wiadomo, oglądali sami, z rodziną itd. a potem w ogóle do niego już nie wrócili.
owszem film może być fajną pamiątką, ale fajne ekipy kosztują sporo, to był jeden z powodów dla którego m.in. nie mieliśmy kamery - po prostu wydatek ten nie mieścił się w budżecie, a ze ślubu najważniejszą pamiątką są zdjęcia - to je się ogląda najczęściej, wysyła rodzinie itd. oczywiście to moje zdanie, ale nie ma możliwości, że dobry fotograf i kamerzysta skasuje 3 tysiące za całość...
ps. a zdjęcia nie chodzi o to, żeby były artystyczne, nasi fotografowie wychwycili wszystkie ważne momenty - te ważne, wzruszające, rodzinne, ale i zabawne - do tego trzeba mieć oko i tacy ludzie się cenią, moje zdjęcia są warte każdej złotówki, jakie za nie zapłaciliśmy, a był to spory wydatek, ale tak jak napisałam, albo coś jest dobre albo tanie
trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - czy chce się mieć coś fajnego czy taniego, bo nie da się tego pogodzić raczej. za 3 tysiące za pakiet foto+zdjęcia to można mieć jedynie zdjęcia robione przez amatora i taki sam film, nikt, kto ceni swoją pracę za takie pieniądze nie weźmie zlecenia, no taka jest prawda - ślub, wesele, plener, obróbka to kupa godzin i mnóstwo pracy, jak ktoś sobie przeliczy, ile to wychodzi za godzinę pracy, to może zrozumie, dlaczego to tyle kosztuje.
przed ślubem zapytałam się mojej kuzynki - są 20 lat po ślubie ile razy oglądali film ze ślubu i wesela - powiedzieli, że na początku to wiadomo, oglądali sami, z rodziną itd. a potem w ogóle do niego już nie wrócili.
owszem film może być fajną pamiątką, ale fajne ekipy kosztują sporo, to był jeden z powodów dla którego m.in. nie mieliśmy kamery - po prostu wydatek ten nie mieścił się w budżecie, a ze ślubu najważniejszą pamiątką są zdjęcia - to je się ogląda najczęściej, wysyła rodzinie itd. oczywiście to moje zdanie, ale nie ma możliwości, że dobry fotograf i kamerzysta skasuje 3 tysiące za całość...
ps. a zdjęcia nie chodzi o to, żeby były artystyczne, nasi fotografowie wychwycili wszystkie ważne momenty - te ważne, wzruszające, rodzinne, ale i zabawne - do tego trzeba mieć oko i tacy ludzie się cenią, moje zdjęcia są warte każdej złotówki, jakie za nie zapłaciliśmy, a był to spory wydatek, ale tak jak napisałam, albo coś jest dobre albo tanie
W takim razie pogódź się z tym, że będziesz miała średniej jakości zdjęcia i kiepski film. A za rok-dwa będziesz sobie pluć w brodę, że nie dołożyłaś tysiąca czy dwóch, które z perspektywy czasu i wagi całego przedsięwzięcia, jakim jest ślub, wydadzą się naprawdę niedużą kwotą.
Moim zdaniem lepiej będzie, jak wynajmiesz za 3000 jednego profesjonalistę niż dwóch pół-amatorów.
A jeżeli już koniecznie chcesz jedno i drugie, to radzę Ci poszukać przyzwoitego fotografa za 1000 i dobrego kamerzysty za 2000, bo o ile z wielu zdjęć zawsze da się wybrać kilka dobrych, o tyle jak już ktoś spieprzy film, to nic nie poradzisz.
Moim zdaniem lepiej będzie, jak wynajmiesz za 3000 jednego profesjonalistę niż dwóch pół-amatorów.
A jeżeli już koniecznie chcesz jedno i drugie, to radzę Ci poszukać przyzwoitego fotografa za 1000 i dobrego kamerzysty za 2000, bo o ile z wielu zdjęć zawsze da się wybrać kilka dobrych, o tyle jak już ktoś spieprzy film, to nic nie poradzisz.
No właśnie stąd mój wątek, mam tyle i nie wiem co zrobić.. :)
W sumie to już chyba wiem, co chcę zrobić :)
Znalazłam dobrego fotografa, tańszego niż 3tys i dobrego kamerzystę...
Minimalnie przekroczę budżet ale wszystko wyjdzie po weselu :)
Dzięki wam za wypowiedzi :)
Moja koleżanka miała na Ślubie właśnie opcja tą "3tys za pakiet"
I właśnie była mega zadowolona, kwestia gustu, bo dla mnie są oni średni :)
W sumie to już chyba wiem, co chcę zrobić :)
Znalazłam dobrego fotografa, tańszego niż 3tys i dobrego kamerzystę...
Minimalnie przekroczę budżet ale wszystko wyjdzie po weselu :)
Dzięki wam za wypowiedzi :)
Moja koleżanka miała na Ślubie właśnie opcja tą "3tys za pakiet"
I właśnie była mega zadowolona, kwestia gustu, bo dla mnie są oni średni :)
Mało jest firm które robią dobrze i zdjęcia i film. Polecam wziąć fotografa i kamerzystę osobno. A jeżeli budżet nie pozwala to zdecydować się na jednego dobrego. Pamiętaj, że po wszystkim zostaną Wam tylko obrączki i ta pamiątka w postaci zdjęć czy filmu.
Przy wyborze sprawdźcie czy fotograf/kamerzysta ma założoną firmę. To ważne, w końcu w tym dniu nie warto ryzykować z kimś kto może się po prostu nie zjawić!
Przy wyborze sprawdźcie czy fotograf/kamerzysta ma założoną firmę. To ważne, w końcu w tym dniu nie warto ryzykować z kimś kto może się po prostu nie zjawić!
No i bardzo dobrze, wybrałaś i masz z głowy, mówiłam, że na pewno znajdziesz w końcu rozwiązanie.
Nasi fotografowie (jest ich dwoje, razem robią zdjęcia) kosztowali 3 tysiące i był to dla nas duży wydatek, ale naprawdę to był jeden z naszych najlepszych wyborów (jak chcesz, mogę Ci na maila podesłać linka do ich, nie dlatego, żebyś zmieniała decyzję, tylko dla zaspokojenia ciekawości:). Kierowaliśmy się właśnie tym, że lepiej jest wydać kasę na jednego profesjonalistę i być jego pewnym, ale w naszym przypadku akurat nie mogliśmy dołożyć tyle co chciał kamerzysta, który nam się podobał, a że od początku nie byliśmy przekonani do filmu, więc bez żalu wykreśliliśmy ten punkt z listy:)
Z perspektywy po ślubie i sesji dodatkowym atutem naszych fotografów było to, że stworzyli świetną atmosferę w dniu ślubu, zaprzyjaźnili się chyba ze wszystkimi gośćmi i zapewnili nam naprawdę fajną zabawę w czasie sesji, której się trochę obawiałam:))
to trzymam kciuki za resztę przygotowań i wyborów, wiem jaki to stres, ale nie martw się, na końcu zawsze okazuje się, że wszystko jest tak, jak być miało, czyli dobrze;)
Nasi fotografowie (jest ich dwoje, razem robią zdjęcia) kosztowali 3 tysiące i był to dla nas duży wydatek, ale naprawdę to był jeden z naszych najlepszych wyborów (jak chcesz, mogę Ci na maila podesłać linka do ich, nie dlatego, żebyś zmieniała decyzję, tylko dla zaspokojenia ciekawości:). Kierowaliśmy się właśnie tym, że lepiej jest wydać kasę na jednego profesjonalistę i być jego pewnym, ale w naszym przypadku akurat nie mogliśmy dołożyć tyle co chciał kamerzysta, który nam się podobał, a że od początku nie byliśmy przekonani do filmu, więc bez żalu wykreśliliśmy ten punkt z listy:)
Z perspektywy po ślubie i sesji dodatkowym atutem naszych fotografów było to, że stworzyli świetną atmosferę w dniu ślubu, zaprzyjaźnili się chyba ze wszystkimi gośćmi i zapewnili nam naprawdę fajną zabawę w czasie sesji, której się trochę obawiałam:))
to trzymam kciuki za resztę przygotowań i wyborów, wiem jaki to stres, ale nie martw się, na końcu zawsze okazuje się, że wszystko jest tak, jak być miało, czyli dobrze;)